REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestorzy wyczekują podwyżki stóp w Fedzie

2017-05-30 23:15
publikacja
2017-05-30 23:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Wtorkowa sesja na Wall Street nie przyniosła rozstrzygnięć. Wydaje się, że inwestorzy wstrzymują się z decyzjami do czasu czerwcowego posiedzenia władz Rezerwy Federalnej.

Inwestorzy wyczekują podwyżki stóp w Fedzie
Inwestorzy wyczekują podwyżki stóp w Fedzie
fot. Lucas Jackson / / Reuters

Z notowań kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych wynika, że inwestorzy są niemal pewni (prawie 90% szans), ze 14 czerwca Fed podniesie cenię pieniądza o 25 pb. Rynek jest sceptyczny wobec kolejnych podwyżek w tym roku (tylko 45% szans), ale Robert Kaplan – szef Fedu z Dallas – oczekuje jeszcze dwóch ruchów w 2017 roku.

Na rzecz wyższych stóp procentowych w USA przemówił raport o dochodach i wydatkach Amerykanów. Te drugie wzrosły w kwietniu o 0,4% mdm (zgodnie z oczekiwaniami), a rezultat za marzec nieoczekiwanie zrewidowano w górę z 0,0% aż do 0,3% mdm. Inflacja wydatków konsumenckich (tzw. inflacja PCE) wyniosła 1,7% (wobec 1,9% w marcu) i była bliska dwuprocentowemu celowi inflacyjnemu Rezerwy Federalnej.

W takich warunkach inwestorzy z Wall Street grali na przeczekanie. Dow Jones stracił 0,24%. Nasdaq i S&P500 osunęły się po ok. 0,1%, delikatnie wycofując się z osiągniętych w zeszłym tygodniu rekordów wszech czasów.

Emocje inwestującej publiki rozgrzewały akcje dwóch spółek internetowych. Zarówno walory Alphabet (czyli Google'a) jak i Amazona zbliżyły się do ceny tysiąca dolarów za sztukę. Kurs Amazona nawet przez jakiś czas znalazł się powyżej 1.000 USD. Jednak o ile Alphabet jest wyceniany bardzo wysoko – jego wartość rynkowa 33-krotnie przewyższa zyski za ostatnie cztery kwartały - to Amazon jest wielkim giełdowym balonem. Jego c/z wynosi niemal 188 - to wskaźnik znajdujący się właściwie poza skalą.

Wakacje na giełdzie

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Deflacja
Co jest złego w deflacji i spadających cenach? Jest pełno rynków na których ceny spadają np. Tel. Komórkowe, komputery, różnego rodzaju usługi. Jakoś rynki te świetnie się rozwijają przy spadających cenach.
~open_mind
„Co jest złego w deflacji i spadających cenach?” Spłaty zadłużenia są zależne od tego, inaczej system się zapadnie, co i tak obecnie się dzieje i jest nie do uniknięcia bo za duże świat ma zadłużenie obliczone na przyszłe dochody. Po prostu przegięli i w tym cały problem. Banksterzy o tym wiedzą i dlatego te niepokoje i wojny,„Co jest złego w deflacji i spadających cenach?” Spłaty zadłużenia są zależne od tego, inaczej system się zapadnie, co i tak obecnie się dzieje i jest nie do uniknięcia bo za duże świat ma zadłużenie obliczone na przyszłe dochody. Po prostu przegięli i w tym cały problem. Banksterzy o tym wiedzą i dlatego te niepokoje i wojny, oraz bombardowania pod sztucznych przeciwników. Np. proxy war Syria – Wietnam – Irak Libia. Resztę dopiszcie sami. A na horyzoncie Europa i wyciągnięty Putin do „apelu” a nam propaganda wali, wykorzystując naszą niezgodę historyczną jaki to Putin i Rosja straszna. Tak przyjedzie czołgiem po Polskie jabłka!
~Roberta_Biedron
niech podwyzszaja i to od razu o 100pb na koncu cyklu powinno byc kolo 15% w skali rocznej na lokacie buahahahahahah
~open_mind
„Inwestorzy wyczekują podwyżki stóp w Fedzie” A tytuł powinien brzmieć: Spekulanci czekają na moment łatwego zarobku ponieważ FED w desperacji podniesie dla zyskania czasu ostatni raz procent bankowy przed totalnym upadkiem. Przypominam: Już Mikołaj Kopernik w 1517, powiedział: „Pieniądze są wymyślone – złoto lub srebro jest używane „Inwestorzy wyczekują podwyżki stóp w Fedzie” A tytuł powinien brzmieć: Spekulanci czekają na moment łatwego zarobku ponieważ FED w desperacji podniesie dla zyskania czasu ostatni raz procent bankowy przed totalnym upadkiem. Przypominam: Już Mikołaj Kopernik w 1517, powiedział: „Pieniądze są wymyślone – złoto lub srebro jest używane do obliczenia i zapłaty ceny przedmiotów na sprzedaż”. Natomiast zaciąganie długu rozwadnianie waluty akonto przyszłych pokoleń jest zwyczajną piramidą finansową, podlegającej karze i jeszcze nikomu się tak naprawdę nie powiodło. Ps. skąd FED ma zamiar wziąć te kasę jak podwyższy procent, i co to w obecnym stanie ekonomi zmieni, Tak ostatni podryg spekulantów, jednak prawdziwy problem oni dostrzegą jak zauważą że te papierki (numerki) nie ma jak bezpiecznie ulokować. Ale duży stopień arogancji finansowej ich obecnie rozpiera.
~silvio_gesell
Ze złotem też jest problem, gdyż jeśli nie można go wydobywać w takim tempie w jakim rośnie populacja i starzeją się owoce naszej pracy, to prowadzi do spirali deflacyjnej. Ponieważ owoce naszej pracy starzeją się średnio ok. 3,5% rocznie a populacja ziemi rośnie 1% więc trzebaby wydobywać 4,5% rocznie. To raczej niemożliwe przy Ze złotem też jest problem, gdyż jeśli nie można go wydobywać w takim tempie w jakim rośnie populacja i starzeją się owoce naszej pracy, to prowadzi do spirali deflacyjnej. Ponieważ owoce naszej pracy starzeją się średnio ok. 3,5% rocznie a populacja ziemi rośnie 1% więc trzebaby wydobywać 4,5% rocznie. To raczej niemożliwe przy obecnych stanach zgromadzonego kruszcu.
~open_mind odpowiada ~silvio_gesell
Oj chłopak chłopak. wszystko zależy od ceny, i nie powtarzaj czyichś bredni że złota za mało. Ps. A poza tym nic nie jest perfekcyjne na tym padole!
~silvio_gesell odpowiada ~open_mind
Złota jest za dużo, a nie za mało. Nie ma takiego wydobycia złota, aby mógł on pełnić rolę stabilnego pieniądza. Deflacji nie powoduje zbyt mała ilość, tylko zbyt mały przyrost ilości. Neutralny pieniądz to taki którego zmiana ilości w obiegu odzwierciedla zmiany populacji i starzenie się dóbr.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Ważne linki