Zakładając, że inwestor chciał zapisać się na maksymalną dostępną liczbę akcji w transzy małych inwestorów – 200 tys. sztuk, przy kapitale własnym na poziomie 20 tys. zł, konieczne było wykorzystanie kredytu. W założonym przykładzie lewar wynosiłby 28,8 (część biur oferowało nawet kredyty w wysokości 9000% wkładu własnego), a koszt kredytu, przy 0,2% prowizji bankowej – 1152 zł.
Przy zapisach w pierwszym terminie inwestor, który zapisał się na maksymalną liczbę akcji otrzymał 14,8 tys. sztuk akcji. To oznacza, że wzrost kursu musi zrekompensować koszty kredytu i prowizji maklerskiej przy kupnie i sprzedaży, czyli cena sprzedaży musi być o około 4% wyższa niż cena po jaką inwestor kupił akcje w ofercie publicznej.
W przeciągu ostatniego roku spółki sprzedawane przez Skarb Państwa przynosiły na debiucie 12,1%. Jeśli PGNiG zadebiutuje po kursie 3,34 zł czyli właśnie 12,1% to inwestor zarobi 3140 zł, czyli 15,7% w stosunku do wkładu własnego. Od tej kwoty trzeba jeszcze odjąć prowizje maklerskie.
Przykład poprzednich publicznych ofert spółek sprzedawanych przez Skarb Państwa wskazuje, że sprzedaż podczas debiutu była najbardziej opłacalna. Już na zamknięciu pierwszej sesji kurs zwykle był niższy niż na debiucie – wyjątkiem było PKO BP. Zwykle na kolejnych sesjach sprzedaż akcji stawała się coraz mniej opłacalna, szczególnie jeśli inwestor kupił część akcji posiłkując się kredytem.
M.C.
Źródło: Parkiet




























































