

Indeks Ifo mierzący nastroje niemieckich menedżerów spadł we wrześniu do 104,7 pkt. wobec 106,3 pkt. odnotowanych w sierpniu. Taki wynik sygnalizuje rozpoczęcie fazy spowolnienia wzrostu w największej gospodarce Europy.
Odczyt indeksu Ifo czwarty raz z rzędu okazał się gorszy od oczekiwań. Tym razem analitycy spodziewali się spadku tego wskaźnika do 105,7 pkt. Tymczasem wrześniowy wynik okazał się najniższy od kwietnia 2013 roku.
Pogorszeniu uległa zarówno ocena bieżącej koniunktury gospodarczej (najniższy odczyt od 15 miesięcy) jak i oczekiwania na następne sześć miesięcy, gdzie zanotowano najniższy wynik od grudnia 2012 roku. Szczególnie niepokojący jest właśnie ten drugi subindeks, który zniżkował przez 7 z ostatnich 8 miesięcy.
Indeks DAX (w pkt., prawa oś) na tle indeksu Ifo (w pkt., lewa oś)

Źródło: Bankier.pl
Wyraźny spadek indeksu Ifo obserwowany od wiosny sugeruje, że niemiecką gospodarkę czekają kolejne słabsze miesiące po tym, jak w drugim kwartale PKB Niemiec nieoczekiwanie skurczył się o 0,2% kdk. Z kolei giełdowych inwestorów może zaniepokoić rosnąca dywergencja pomiędzy malejącym Ifo a wciąż bujającym w obłokach DAX-em. Ostatnio z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w sierpniu 2011 roku. Był to miesiąc, w którym DAX zanurkował o 19%.
Krzysztof Kolany





























































