Ile Polacy wydali na Świeżaki z Biedronki

Zeszła niedziela była ostatnią, kiedy w Biedronkach wydawane były naklejki pozwalające uzyskać darmowego Świeżaka. Co prawda same maskotki można odebrać do 3 grudnia, jednak już powoli można podsumowywać akcję dyskontu. Wnioski są dość zaskakujące.

(fot. Biedronka / Facebook)

Dla przypomnienia: żeby dostać jednego Świeżaka, należało zebrać 60 naklejek. By zdobyć naklejkę, trzeba było wydać na zakupy w Biedronce co najmniej 40 zł. Dodatkowe sztuki należały się klientom, którzy kupili warzywa i/lub owoce oraz tym, którzy posiadają kartę lojalnościową "Moja Biedronka". Jeśli jednak założymy, że ktoś nie spełniał dwóch ostatnich kryteriów, na jedną maskotkę trzeba było wydać aż 2400 zł!

Ciekawe zestawienie przygotował i opublikował na Twitterze Rafał Mundry, absolwent Studiów Doktoranckich na Uniwersytecie Wrocławskim:

Prawie 5 mld zł wydanych na maskotki w ciągu dwóch miesięcy - tyle bowiem trwała promocja - robi wrażenie, nie wspominając już o możliwych 14 mld zł. Jest ono jeszcze większe, kiedy porównamy te bajońskie kwoty z tymi, które zostały wypłacone na świadczenie 500+.

Program "Rodzina 500+" trwa od kwietnia 2016 roku, jak podaje Rafał Mundry, do tej pory - czyli przez 18 miesięcy - wypłacono z niego 35,8 mld zł. To jedynie 2,5 (przy 14 mld zł) lub 7,5 (przy 4,8 mld) raza więcej od tego, ile pieniędzy Polacy wydali na Świeżaki w ciągu zaledwie dwóch miesięcy!

Zakupy robimy z promocją lub bez, ale dane te bezsprzecznie robią wrażenie i pokazują, że Biedronka wie, na czym polega marketing i jak przyciągnąć klientów. Jeśli jednak już teraz przybiera to oznaki pewnego "szaleństwa" (przykłady mnożą się w internecie), co będzie się działo przy następnej akcji promocyjnej, z której sieć pewnie nie zrezygnuje w obliczu takich przychodów.

DU

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 18 mawojtas

Mam Biedronkę pod domem. Nie robię tu zakupów (chyba, że akurat muszę), bo nie lubię sztucznego jedzenia, np. pieczywa z mrożonki. Poza tym nie pasuje mi ogólny bałagan w sklepie. Towary rzucone byle jak, byle gdzie, ogólny pierdzielnik. Ale Polacy to lubią. A ceny? wcale nie jest taniej, jeśli porównamy ceny za jednostkę towaru a nie za opakowanie. A to co tańsze, to fatalnej jakości. Co kto lubi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 7 bingo71

No nieżle to autor wyliczył .Sam chyba nie robi zakupów w biedronce bo jak by robił to by wiedział że za każde 40 zł wydanych klijent otrzymywał 3 naklejki to jak dobrze liczę to trzeba bylo wydać 800 zł na świerzaka

! Odpowiedz
7 15 moyeconto

rafal8012 ma absolutną rację, aby oceniać efekt promocji należałoby znać wzrost sprzedaży
sam uczesniczę w kilku programach i za voucher do kina "płacę jakieś 3 tys. zł ale jest to przy okazji. Za jedzenie, chemię, coś na tyłek muszę zapłacić a że zapłata za to skojarzona jest z punktami, które ciułam to inna bajka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 84 1as

Nie na Świeżaki wydali, tylko na żarcie, a te kupuje się w Biedrze bo wygodnie (wszystko w jednym miejscu) i w miarę tanio. A że lubimy takie bzdurne zbieractwo, to już inna sprawa.

! Odpowiedz
8 76 rafal8012

Dokładnie...
Te wyliczenia są bzdurne....
Powinno być uwzględniony wzrost sprzedaży (jako wydawanie świeżaków) a nie sprzedaż jako ogółem...
Ale tych danych i tak autor artykułu nie zdobędzie, więc pisze głupoty...

! Odpowiedz
8 69 oskar1980

cóż za kreatywne, co by nie powiedzieć bzdurne, wyliczenia. przecież te pieniądze nie zostały wydane na świeżaki tylko na zakupy, za które dostaje się jakieś tam naklejki. a chyba skala zakupów w biedronce nikogo nie dziwi bo to są dane ogólnodostępne. swoją drogą to jest żenujące, że jak biedra rzuci nawet największy "szit" kupowany w chinach za centa to się lud prawie pozabijać o to chce.....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl