Jeśli do końca 2022 r. nie dojdzie do porozumienia z instytucjami unijnymi, Polska może stracić większą część przyznanych grantów z UE - podkreślają w komentarzu po wyroku TSUE ekonomiści ING Banku Śląskiego. Zaznaczają, że niepewność związana z porozumieniem na linii Polska-KE jest hamulcem dla aprecjacji złotego, który - w obecnym otoczeniu - mógłby się umacniać.


"Dzisiejszy werdykt trybunału jest istotnym wydarzeniem w przeciągającym się sporze prawnym między Polską a KE o praworządność i powiązanej decyzji o odblokowaniu środków z Krajowego Planu Odbudowy (24 mld euro grantów i 12 mld euro pożyczek). Aby Polska otrzymała dostęp do środków z Funduszu Odbudowy, potrzebne są zmiany legislacyjne po polskiej stronie i porozumienie polityczne. Widzimy dwie istotne konkluzje związane z dzisiejszym wyrokiem TSUE. Po pierwsze Polska ma czas do końca 2022 r. na osiągnięcie porozumienia z instytucjami unijnymi, aby nie utracić 70 proc. przyznanych grantów, czyli prawie 17 mld euro. Gdyby w pesymistycznym scenariuszu nie doszło do porozumienia do końca grudnia 2022 roku, zgodnie z postanowieniami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego o Funduszu Odbudowy, Polska może stracić większą część przyznanych grantów" - napisali w komentarzu ekonomiści.
"Po drugie - brak porozumienia z instytucjami unijnymi miałoby także dalsze konsekwencje - zagrożone byłyby również wypłaty środków spójności z nowego 7-letniego budżetu unijnego 2021-27, bo mechanizm warunkowości będzie miał zastosowanie nie tylko do KPO, ale także nowego budżetu unijnego 2021-27. W tym przypadku zagrożone byłoby 76 mld euro środków z funduszy spójności (niekoniecznie dopłaty dla rolników). Wyrok TSUE potwierdza, że porozumienie z instytucjami unijnymi jest konieczne, aby utrata tych środków nie nastąpiła" - dodano.
W środę służby prasowe TSUE poinformowały, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił skargi Węgier i Polski na mechanizm warunkowości służący ochronie budżetu UE w przypadku naruszeń praworządności w państwach członkowskich.
Ekonomiści ING podkreślają, że niepewność związana z porozumieniem Polska-KE jest hamulcem dla aprecjacji złotego, który - w obecnym otoczeniu - mógłby dalej umacniać się.
"Pierwsze kroki po stronie polskiej prowadzące do porozumienia zmniejszają premię w PLN na fakt blokady środków z UE. Niemniej, niepewność wciąż istnieje i ten czynnik jest swojego rodzaju hamulcem dla umocnienia złotego, w obecnym otoczeniu, które przemawia za dalszym wzrostem polskiej waluty. Ostatnie interwencje słowne NBP (zapowiadające dalsze podwyżki stóp i wskazujące na silne preferencje banku centralnego dla umocnienia PLN) działałyby silniej, gdyby niepewność związana z dostępem do środków unijnych była mniejsza" - ocenili.
"Poza wpływem na kurs złotego o wiele istotniejsze są negatywne konsekwencje blokady środków unijnych dla gospodarki i transformacji energetycznej oraz cyfrowej" - dodali. (PAP Biznes)
pat/ mfm/




























































