Hutmen zakomunikował, że zmianie uległa data publikacji raportu spółki za trzeci kwartał. Pierwotnie akcjonariusze mieli otrzymać dane 7 listopada, jednak zarząd postanowił, że wyniki ujrzą światło dzienne nieco później. „Zupełnym przypadkiem” nową datę publikacji wyznaczono na 14 listopada, a więc dzień po ostatecznym terminie, do którego udziałowcy spółki będą musieli podjąć decyzję dotyczącą wezwania na akcje Hutmenu zgłoszonego przez Boryszew.



25 września 2014 roku Boryszew wraz ze spółkami z grupy wezwał do sprzedaży 8 869 415 akcji Hutmenu, stanowiących 34,65 proc. ogólnej liczby głosów na WZ spółki, po cenie 4,9 zł za papier. Gdyby wezwanie powiodło się w pełni, wzywający osiągnęliby 100 proc. udziałów we wrocławskiej spółce. Celem tych działań miało być wycofanie Hutmenu z obrotu na GPW. Inwestorzy mniejszościowi otrzymali czas na decyzję do 13 listopada 2014 roku.
Sytuacja uległa pewnej zmianie 31 października, kiedy to Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Hutmenu zadecydowało o zniesieniu dematerializacji akcji. W wyniku tej decyzji akcjonariusze, którzy nie odpowiedzą na wspomniane wezwanie do sprzedaży akcji staną się udziałowcami mniejszościowymi spółki niepublicznej.
Zobacz także
Akcjonariusze bez danych
Nadal jednak jednym z kluczowych narzędzi dostępnych dla akcjonariusza chcącego przenalizować Hutmen oraz atrakcyjność oferty Boryszewa są informacje ze spółki, a w szczególności te obowiązkowe, dotyczące jej sytuacji finansowej. Niestety Zarząd Hutmenu postanowił zagrać inwestorom na nosie i zmienić datę publikacji raportu za trzeci kwartał. Gdyby został on opublikowany zgodnie z planem, 7 listopada, stałby się niewątpliwie wartościową lekturą dla części inwestorów i mógłby mieć duże przełożenie na decyzję dotyczącą wezwania. Teraz jednak, gdy raport ujrzy światło dzienne 14 listopada, chwilę po ostatecznym terminie podjęcia decyzji, akcjonariusze takiej możliwości zostaną pozbawieni.
O komentarz w tej sprawie zapytaliśmy przedstawicieli Hutmenu, jednak wciąż czekamy na oficjalny komentarz. Zwrócono nam jednak uwagę, że datę publikacji zmieniano w całej Grupie Boryszew. I rzeczywiście, jeżeli spojrzeć na raporty bieżące Boryszewa, również można dostrzec, że spółka zmieniła dzień publikacji wyników kwartalnych z 13 listopada na 14.
Jak utrudnić życie inwestorom
Można oczywiście tłumaczyć taką sytuację kaprysem, bądź opóźnieniami, jednak zbieżność dat wydaje się wskazywać, że Boryszewowi i Hutmenowi po prostu zależało na odcięciu mniejszościowych udziałowców od kluczowych danych.
Warto dodać, że nie jest to pierwszy zgrzyt na linii akcjonariusze mniejszościowi – Hutmen. Ci pierwsi, a przynajmniej ich część, podważają zarówno zasadność wycofania spółki z obrotu, jak i adekwatność wyceny spółki. Pewien niesmak pozostawiło również wspominane WZA, na któym podjęto decyzję o wycofaniu akcji Hutmenu z GPW. Termin tego spotkania wyznaczono bowiem na dzień 31 października, o godzinie 15:00, a więc tuż przed świętem Wszystkich Świętych, co jest niezgodne z Kodeksem Dobrych Praktyk. Jak podaje Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, zarząd odrzucił zażalenia twierdząc, że termin jest w pełni normalny.
Adam Torchała

































































