REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hiszpańskie obligacje na nowym szczycie

2014-04-04 15:38
publikacja
2014-04-04 15:38

Po raz pierwszy od 2007 roku Hiszpania sprzedała obligacje przy niższej rentowności niż analogiczne papiery Stanów Zjednoczonych.

W 2012 roku rentowność hiszpańskich obligacji przekraczała o 7 punktów procentowych dochodowość analogicznych papierów Stanów Zjednoczonych. W piątek po raz pierwszy od 2007 roku Madryt sprzedał obligacje przy niższej rentowności w stosunku do analogicznych papierów amerykańskiego rządu.


Silny popyt na europejskie obligacje oddaje rosnące zaufanie do krajów strefy euro, którym jeszcze nie tak dawno wróżono kryzys widziany w Grecji czy Portugalii. Spadek kosztów obsługi długu publicznego to rezultat zapowiedzi Mario Draghiego z połowy 2012 roku, który obiecał „zrobić wszystko, co w jego mocy”, aby zagwarantować integralność unii monetarnej.

Wakacje na giełdzie

Rentowność włoskich i hiszpańskich obligacji spadła dzisiaj do rekordowo niskiego poziomu. Drożeją także papiery Portugalii oraz Irlandii.

/rm

Źródło:Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~majtre
Zapomniałem jeszcze dodać że zachodnia gospodarka jest do granic możliwości napakowana instrumentami pochodnymi.Nie wiem czy jeszcze tym którzy rządzą gospodarką uda się wymyślić jakiś instrument pochodny który umożliwi wzrost gospodarczy i na pewien czas oddali krach,do końca roku na 98% zdarzy się krach na światowych giełdach.Tak Zapomniałem jeszcze dodać że zachodnia gospodarka jest do granic możliwości napakowana instrumentami pochodnymi.Nie wiem czy jeszcze tym którzy rządzą gospodarką uda się wymyślić jakiś instrument pochodny który umożliwi wzrost gospodarczy i na pewien czas oddali krach,do końca roku na 98% zdarzy się krach na światowych giełdach.Tak naprawdę krach powinien zdarzyć się kilka lat temu,bo światowe długi doszły do granic możliwości i już nie było możliwości aby je zwiększać i całą gospodarkę zapełniły.Ale z pomocą przyszły niezwykłe instrumenty pochodne,który w syntetyczny niezwykły sposób zwiększyły pojemnik na długi jakim jest światowa albo zachodnia gospodarka,i spowodowało to że jeszcze można się wiele zadłużać,ale instrumenty pochodne też mają swoje granice,ponieważ nie ma takiego czegoś jak darmowy obiad.I wygląda na to że w tym roku dojdziemy do granic zadłużania,i w konsekwencji krachu na światowych giełdach.Jak już mówiłem nie ma takiego czegoś jak darmowy obiad,całe bogactwo świata nie jest oparte na drukowaniu pieniędzy bez pokrycia tylko na realnej pracy ludzi,produkcji przemysłowej,pracy za pomocą zaawansowanych maszyn w polu aby zasiać i zebrać plon w postaci żywności i karmić tym ludzi,aby mieli co jeść.Więc jeżeli chodzi o żywność światowa gospodarka ma ograniczenia w postaci ilości,i wielkości nadających się użytków rolnych na całym świecie,które trzeba wykorzystać dla produkcji żywności.Tak samo światowa gospodarka ma ograniczenia jeśli chodzi o konsumpcje różnych surowców(ropa,rudy różnych metalów,gaz ziemny,siarka,różnego rodzaju kamienie wykorzystywane i przetwarzane jako surowiec dla budownictwa) których jest ograniczona ilość na całym świecie np:w kopalniach.Jak już mówiłem nie ma takiego czegoś jak darmowy obiad.Ale instrumenty pochodne w niezwykły,zdumiewający sposób potrafią zwiększyć różne możliwości,cechy,właściwości gospodarki.
~krach 2014 odpowiada ~gta
ojojoj??? co to? nerwy puszczają, zabaweczka się zepsuła, spadki paluszki przycieły jak widze? to dopiero począteczek spadeczków, naiwniaczku:) będzie taniej, taniej i taniej... jak krach to po całości, mówiłem grzecznie około 17.00 sugerowałem obstawiać spadki:) a jak sie jest na wzrostach to niebawem się straci i całą rączkę a ojojoj??? co to? nerwy puszczają, zabaweczka się zepsuła, spadki paluszki przycieły jak widze? to dopiero począteczek spadeczków, naiwniaczku:) będzie taniej, taniej i taniej... jak krach to po całości, mówiłem grzecznie około 17.00 sugerowałem obstawiać spadki:) a jak sie jest na wzrostach to niebawem się straci i całą rączkę a potem i łeb - powodzonka!
~majtre
Albo na 99% będzie na światowych giełdach wielki krach w tym roku czyli 2014 który doprowadzi do ogromnego kryzysu na świecie.Dokładnie nie potrafię obliczyć i ocenić czy to będzie np:99% czy 99,5% cz 96%.Ale na pewno nie mniej niż 95%
~majtre
Zapomniałem dodać że moim zdaniem gdy zdarzy się krach na światowych giełdach kryzys będzie znacznie,albo i nie w porównaniu gorszy na świecie niż ten który był w 2008 i 2009 roku.
~majtre
Zaufanie silne do Hiszpanii jest,nie wątpię,bo inwestorzy nie zdają sobie sprawę z wagi problemów gospodarczych Hiszpanii,ale tylko dlatego bo nie chcą przyjąć do wiadomości że jest źle,i wierzą we wszystko co mówi telewizja.Pomimo tego że wielu tych inwestorów może być zdolnymi wykształconymi finansistami czy ekonomistami z wysokimi Zaufanie silne do Hiszpanii jest,nie wątpię,bo inwestorzy nie zdają sobie sprawę z wagi problemów gospodarczych Hiszpanii,ale tylko dlatego bo nie chcą przyjąć do wiadomości że jest źle,i wierzą we wszystko co mówi telewizja.Pomimo tego że wielu tych inwestorów może być zdolnymi wykształconymi finansistami czy ekonomistami z wysokimi tytułami naukowymi.kolejna sprawa to nie inwestować,ja też bym ryzykował i inwestował w różne rzeczy,ponieważ nie wiadomo kiedy krach przyjdzie czy za tydzień czy pod koniec 2014 roku,ale chyba będzie w tym roku krach na światowych giełdach.Więc mamy nie inwestować,albo teraz wycofać wszystkie pieniądze z giełdy.Jak będzie krach,wszystkie akcje,obligacje stracą całkowicie na wartości.Hiperinflacja wybuchnie.To być może mało kto o tym będzie wiedział nawet dzień prze krachem. Sądzę że ten dzień w którym będzie krach to może być wtedy gdy gospodarka się zawali bo nie będzie mogła wytrzymać dalszego zadłużania się albo już w tej gospodarce nie będzie można zmieścić długów.Kolejna sprawa może to będzie krótki czas przed tym dniem,elity starają się wycelować i wcześniej przeprowadzić krach,aby mieć kontrolę nad wszystkim.A nie gdy gospodarka sama będzie upadać,a bańki na giełdach same będą pękać,czy banki bankrutować.Ale też można nie inwestować w ogóle na giełdach,teraz to sam nie wiem.Kolejna sprawa czy jest się z czegoś cieszyć że Hiszpania sprzedaje obligacje bo potrzebuje pieniędzy,bo ma braki w budżecie.A do tego musi spłacać jeszcze wcześniejsze obligacje.Bo kiedyś te obligacje które sprzedała,musi odkupić.I tak powiększa tę bańkę.Kolejna sprawa ponad 95% wszystkich pieniędzy euro,jenów,dolarów to
wydrukowane w ciągu ostatnich kilku,kilkunastu lat to pieniądze bez pokrycia.Jednak rządy albo banki centralne stosują zdumiewające sztuczki takie jakie stosuje iluzjonista,tylko w tym wypadku dotyczą ekonomii aby nie doszło do wybuch hiper Inflacji która już powinna być.A jej niema,w dawniejszych historycznych czasach też była w wielu państwach Hiper Inflacja i też próbowano ją zbić,ale to co jest w dzisiejszych czasach to chyba nigdy nie było,a do tego są jeszcze instrumenty pochodnę które też potrafią niezwykłych sztuczek(aż się czasami człowiek za głowę łapie) dokonać w gospodarce,jednak są wykorzystywane w prawie 100% w złym celu,dlatego wiele osób myśli że są złe,ale jest też mnóstwo instrumentów pochodnych które można zaprojektować a które mogą służyć w dobrym celom,ale mało kto albo nikt ich nie projektuje,.Kolejna sprawa,mimo że jesteśmy na krawędzi hiper inflacji to niektórzy przedstawiciele największych banków centralnych świata mówią o deflacji,cwaniaki,kłamać umieją dobrze.Podobnie jest z toksycznymi długami i kredytami subprime które tak naprawdę są,nie zniknęły z banków amerykańskich i europejskich,tylko są tam zamrożone.Niektórzy mówią że jak te wszystkie toksyczne długi z tych wszystkich banków wsadzimy do jednego banku,to uzdrowimy wszystkie banki i gospodarkę oprócz tego jednego banku i kryzys zachodni szybko zniknie.Te toksyczne długi to nie tylko zapis w komputerze czy na papierze to umowa że pożyczyliśmy pieniądze jakiemuś podmiotowi,albo człowiekowi który za nie coś kupił czyli zapłacił nimi,a te pieniądze poszły do realnej gospodarki i tam krążą,on natomiast dostał te rzeczy ze sklepu,które kupił za te pieniądze np:samochód,materiały budowlane.Więc gdy banki na wielką skalę pożyczały pieniądze,to te pieniądze wędrowały do gospodarki,i cało gospodarkę przekształciły w bańkę np:kredytową.Moim zdaniem w 2014 roku na 96% będzie krach na światowych giełdach.Ale żeby nie,żeby nie,ale żeby nie.Niech nikt nie myśli że mi chodzi o to żeby coś złego zdarzyło się w gospodarce,bo szukam nielogicznej adrenaliny czy sensacji.Chodzi tylko tylko o to żeby wiedzieć kiedy to to będzie.A tak naprawdę ja czy ktoś inny nie chce żeby to się zdarzyło.Ale jeżeli to się może zdarzyć,to mamy żyć w nieświadomości.
~pett
Ładnie przepisane z Bloomberga...
~gdzie oni są
I gdzie są teraz ci wszyscy specjaliści o eurogedonu? Pan Koran Mekka, Prof. Rybabiński i wielki jasnowidz z człuchowa? Pan Koran Mekka to już w 2002r u niejakiego Kuby powiatowego wieszczył, że jeszcze pół roku i będzie po Euro... hehehe trochę mu sie timing rozjechał :)
~krach 2014
piramida drukarskiego absurdu, to co było w 2008 to pikuś przy tym co będzie niebawem, jak ta piramidalna góra makulatury nie udźwignie tego zrakowaciałego systemu lewarowania długu długiem na długu z długu lewarowanego długiem długu. lont się pali, będą fajerwerki! co powiecie na 70% spadków po pęknięciu tych giełdowych balonów piramida drukarskiego absurdu, to co było w 2008 to pikuś przy tym co będzie niebawem, jak ta piramidalna góra makulatury nie udźwignie tego zrakowaciałego systemu lewarowania długu długiem na długu z długu lewarowanego długiem długu. lont się pali, będą fajerwerki! co powiecie na 70% spadków po pęknięciu tych giełdowych balonów w europce i usraelu?

Powiązane: Hiszpania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki