Zawód lokalny – technik chirurgiczny
Poza Tuttlingen zawód „technik chirurgiczny” praktycznie nie istnieje. Chyba że w zagranicznych filiach i oddziałach zakładów Aeskulapa. Precyzja to podstawa, czasem trzeba się jej uczyć przez lata. Od dwóch do pięciu lat trwa kształcenie przyszłych pracowników firmy. Sprzęt medyczny, od którego nie raz zależy życie pacjentów, produkowany jest w oddziałach na całym świecie, ale sprawdzany właśnie w Tuttlingen. Stąd określanie miasta mianem „medycznego centrum świata”.
Aeskulap produkuje 90 tys. różnych artykułów. To firma rodzinna istniejąca od 1898 roku. Posiada oddziały w 50 krajach świata, w tym w Polsce: w Nowym Tomyślu i niebawem w Radzyniu Podlaskim. Zatrudnia ok. 9 tys. osób, w Niemczech 3,5 tys, a w samym Tuttlingen – 3 tys. W firmie kształciło się 45 proc. pracowników. Na 67 miejsc w akademii chętnych było ok. 1200 osób.
Nauka zawodu pociąga za sobą nie tylko pracę i możliwości, ale też 890 euro miesięcznie. To stypendium dla wszystkich uczących się. Do akademii trafiają nie tylko najlepsi spośród aplikujących – co roku rezerwowane jest 10 miejsc dla tych, których wyniki były tak słabe, że nie mieliby szans na dalszą naukę. To polityka firmy, która mówi, że kształcenie to nie tylko zdobywanie wysoko wykwalifikowanej kadry, ale też misja społeczna.
Idealny scenariusz dla pracodawcy?
Móc przebierać w setkach aplikacji, by następnie wykształcić samodzielnie pracowników – to zaleta tego systemu kształcenia. Wymaga on jednak od pracodawcy wysiłku i zaangażowania. Uczniowie akademii w Tuttlingen, choć mają zapewnione zatrudnienie i dobre warunki, odchodzą, by kształcić się dalej. W ten sposób firma traci 90-95 proc. absolwentów akademii.
Anton Hearing nie ma wątpliwości, że warto inwestować w nowoczesne technologie – tak, aby zakłady pracowały lepiej, szybciej, żeby wciąż podnosić jakość produktów. Tak samo widzi sens w inwestowaniu w naukę.
Uczniowie ósmych i dziewiątych klas mogą uczęszczać dobrowolnie na sobotnie, dodatkowe zajęcia. Już na tym etapie nauczyciele są w stanie wyłowić spośród nich prawdziwe talenty. Choć podobnie jak w Aeskulapie, oddziały znajdują się w różnych państwach, egzamin kończący naukę zawsze jest ten sam – w Niemczech, po ostatnich czterech tygodniach, które uczniowie zawsze spędzają w Bubsheim. Potem mogą już pracować jako ślusarze, mechanicy obróbki skrawania czy mechatronicy.
Idealny scenariusz dla pracownika?
Zakłady Antona Haeringa dziś wiodą prym na rynku. Produkowane elementy precyzyjne służą w przemyśle motoryzacyjnym i elektromaszynowym w innych zakładach, na całym świecie, choć firma powstała dopiero w 1961 roku. Dziś zatrudnia ok. 1100 pracowników – o których naprawdę dba.
Przejeżdżając przez Bubsheim można obejrzeć osiedla domków jednorodzinnych – wybudowanych specjalnie na ich potrzeby. Stołówka za niewielkie pieniądze serwuje doskonałe jedzenie nie tylko dla samych zatrudnionych, ale też dla całych ich rodzin. Dla tych, którzy do Niemiec przyjechali pracować zza granicy, prowadzone są indywidualne kursy nauki języka.
Jak rozegrać to w Polsce?
Mówiąc o reformie systemu kształcenia zawodowego w Polce mówi się między innymi o dostosowaniu systemu do potrzeb rynku pracy. Bezrobocie wśród młodych ludzi w Polsce wciąż utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie, choć pełno jest publicznych uczelni czy prywatnych szkół oferujących studia, kursy kształcenia, inne możliwości edukacyjne. Pracy, często bezskutecznie, szukają zarówno absolwenci uniwersytetów, jak i absolwenci szkół zawodowych.
W dwóch wyżej wymienionych firmach niemiecki scenariusz, choć może nie jest idealny, sprawdza się. ‘W Piotrkowie Trybunalskim kształcą się przyszli pracownicy zakładów Antona Hearinga. Aeskulap inwestuje w Polsce coraz więcej. Czy przenosząc biznes do Polski są w stanie przenieść też metody edukowania młodych? A może po prostu nie jest to kwestia samego modelu, a zaangażowania pracodawcy w proces kształcenia pracowników?
Katarzyna Jeznach
Bankier.pl
k.jeznach@bankier.pl
Zobacz też:
» Ubezpieczenia po studencku
» Oszczędzanie jest tańsze od kredytu
» Konto dla młodych online w Bankier.pl
» Ubezpieczenia po studencku
» Oszczędzanie jest tańsze od kredytu
» Konto dla młodych online w Bankier.pl































































