Minister rodziny, pracy i polityki społecznej chce programu 500+ dla seniorów, z kolei minister finansów chce zamiast tego zachęt dla przyszłych emerytów, którzy będą dłużej pracować. Który z pomysłów ma większe szanse? Pytamy Roberta Gwiazdowskiego.


- Większe szanse na powodzenie ma pomysł głupszy. Tak to jest za każdym razem, gdy państwo coś robi – powiedział Robert Gwiazdowski w rozmowie z Bankier.pl. – W sytuacji, gdy obniżyliśmy wiek emerytalny, będziemy mieć olbrzymie problemy. Raczej trzeba skoncentrować się na takich działaniach, żeby jak najmniej osób chciało na taką wcześniejszą emeryturę pójść – dodał.
Program, w którym takie osoby dostaną do najniższej emerytury jeszcze 500 zł, raczej ich nie zniechęci, tylko zachęci.
500+ dla seniorów
„500+” to póki co tylko nazwa robocza, bo jak przyznała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, ostateczna wysokość dodatku dla emerytów nie jest jeszcze przesądzona.

- Analizy dotyczą różnych kwot, a ponieważ jesteśmy przywiązani do kwoty 500 zł, która stanowi taki punkt odniesienia, to nie mogło zabraknąć tej kwoty. Tym bardziej, że wcześniejsze dodatki również wokół niej oscylowały - stwierdziła Rafalska.
Program dla seniorów, w przeciwieństwie do programu dla dzieci, miałby być jednorazową wypłatą 500 zł dla najbiedniejszych emerytów. Plan jest jeszcze w powijakach, istnieje wiele wątpliwości, co do tego, czy program w ogóle wystartuj, kiedy będą pierwsze wypłaty oraz od jakiej kwoty wypłacany będzie dodatek. Wstępnie mówi się o emerytach ze świadczeniem niższym niż 1500 zł brutto miesięcznie.
Pojawia się też konflikt interesów resortu rodziny, pracy i polityki społecznej z Ministerstwem Finansów, które chciałoby zatrzymać „potencjalnych” emerytów jak najdłużej w pracy.
Ministerstwo Finansów będzie zachęcać, by zostać w pracy
Jak mówił minister finansów Mateusz Morawiecki, dane empiryczne wskazują, że z możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę skorzysta ok. 80 proc. ludzi. Resortowi finansów zależy na stworzeniu bodźców, które obniżą ten wskaźnik do 60-70 proc., co byłoby ulgą zarówno dla rynku pracy, jak i budżetu państwa.
Jeszcze w marcu pojawiły się informacje o programie 10 000+ dla emerytów, który zakładał, że seniorzy, którzy po osiągnięciu wieku emerytalnego pozostaną w pracy jeszcze przez dwa lata, otrzymają 10 000 zł „premii”, a za każdy kolejny rok pracy taka osoba otrzymywałaby kolejne 5000 zł. Jednak jak twierdzi rząd, nie ma jeszcze konkretnej propozycji.
Anna Drozd, Jakub Krześnicki































































