Wtorek przyniósł drastyczne spadki cen metali szlachetnych. W przypadku złota był to najgłębszy dzienny spadek od 7 lat. Ceny srebra spadły najmocniej od 2008 roku.


[Aktualizacja 9:00] Po kilku tygodniach dynamicznej hossy na rynek metali szlachetnych zawitały naprawdę mocne spadki. We wtorek kurs kontraktów terminowych na złoto poszedł w dół o ponad 5%, czyli o przeszło sto dolarów na uncji.
W środę w nocy notowania kruszców kontynuowały dynamiczne spadki - cen złota nad ranem obniżyła się do 1 880,50 USD za uncję. Oznaczało to spadek o blisko 200 USD/oz. względem piątkowego rekordu wszech czasów. Jednak później doszło do odbicia i o 9:00 kurs złota wynosił 1919,902 USD/oz.
Jeszcze mocniej przeceniono srebro – inwestycyjny hit ostatnich tygodni. Notowania białego metalu poszły w dół o 15%, do 24,87 USD za uncję. Tak silnych spadków na tym rynku nie widziano od krachu z 2008 roku. Przypomnijmy tylko, że jeszcze dzień wcześniej srebro było na plusie o 63% od początku roku. W środę nad ranem biały metal oddał kolejne 5%, ale do 9:00 zdołał powrócić ponad kreskę, zwyżkując o 1,2%.
- To wygląda na mini krach. Nie mogliśmy przeoczyć nagłówków o potencjalnej rosyjskiej szczepione i dalszego optymizmu na rynku akcji – skomentował Edward Moya, starszy analityk OANDA cytowany przez Reutersa.
Przeciwko metalom szlachetnym przemawiały też wydarzenia na rynku długu, gdzie doszło do istotnego wzrostu rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Choć dochodowość 10-letnich Treasuries wciąż pozostaje ekstremalnie niska (zaledwie 0,6380%), to jednak w ciągu ostatnich kilku dni podniosła się o ponad 10 pb., tym samym zwiększając koszt alternatywny trzymania złota.
Korekta dosięgła też pozostałych metali szlachetnych. We wtorek notowania platyny obniżyły się o 6,1%, do 944,55 USD/oz. Pallad potaniał o 6,25%, do 2 123,30 USD/oz. W środę rano oba metale odrabiały straty: kurs platyny rósł o 1,7%, a palladu o 3,3%.
KK

























































