"W zasadzie prace skupiają się wyłącznie na projekcie elektrociepłowni, w której produkcja oparta będzie na zagospodarowaniu odpadów z rafinerii. Skłaniamy się ku rozwiązaniu zgazowania tych odpadów, a następnie wykorzystania gazu w elektrociepłowni gazowej. Ta druga część projektu byłaby prawie identyczna z tym, który rozważaliśmy z Lotosem i PGNiG" - powiedział PAP Bieliński podczas Forum Energetycznego w Sopocie.
"W każdej chwili będzie można przestawić tę elektrownię na gaz ziemny" - dodał.
Grupa Lotos i Energa podpisały w kwietniu umowę konsorcjalną dotyczącą opracowania dokumentacji dla podjęcia decyzji o budowie elektrociepłowni o mocy 250 MW zasilanej pozostałością po przerobie ropy naftowej, której wartość szacowna jest na 400 mln euro. Do uruchomienia elektrociepłowni może dojść pod koniec 2014 roku.
Spółki informowały wtedy, że podpisanie tej umowy nie oznacza zarzucenia projektu budowy elektrociepłowni opalanej gazem ziemnym. W tym przypadku analizy były dotychczas prowadzone wspólnie przez Lotos, Energę i PGNiG.
Prezes Bieliński powtórzył, że trwają intensywne prace nad projektem budowy elektrowni gazowej w Grudziądzu o mocy 860 MW we współpracy z irlandzką spółką ESB. Spółki czekają obecnie na wydanie przez PSE Operator warunków przyłączenia.
Energa szacuje wartość projektu z ESB na 3,5 mld zł. Około 30 proc. inwestycji ma być sfinansowane środkami własnymi, a reszta zewnętrznymi, głównie kredytami.
Energa nie zna szczegółów dotyczących swojej roli w strukturach PGE, w obszarze energii odnawialnej i energii jądrowej.
"Kilka miesięcy temu mówiliśmy, że widzimy Energę w projekcie atomowym, ale nie w pierwszym, nie w drugim, nie w wielkim, ale w mniejszym i nie z pozycji dominującej, ale jako mniejszościowy wspólnik" - powiedział Bieliński.
"Wydaje nam się, że warto prowadzić prace studialne nad tą częścią energetyki, ale jaką dokładnie rolę mielibyśmy pełnić w projekcie energii atomowej po przejęciu przez PGE, nie wiemy. Z publicznych zapowiedzi PGE wynika, że cały ten projekt miałyby zostać przeniesiony do Energi" - dodał.
Pod koniec września Ministerstwo Skarbu Państwa podpisało z PGE umowę sprzedaży akcji Energi. Za pakiet 84,19 proc. akcji Energi PGE ma zapłacić 7,53 mld zł.
PGE zobowiązała się, że nie zaprzestanie ani nie ograniczy prowadzenia działalności Energi w kluczowych obszarach jej funkcjonowania oraz nie dokona zmiany siedziby kupionej spółki. Docelowo Energa ma być upubliczniona na GPW, w celu finansowania projektów energetycznych.
PGE zadeklarowała też program gwarantowanych inwestycji w grupie Energa w okresie 10 lat w kwocie 5 mld zł.
Źródło:PAP





























































