REKLAMA

Gotówki w obiegu znów przybyło. Wzrost o 200 proc. w ciągu 10 lat

Michał Żuławiński2020-11-17 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2020-11-17 06:00
NBP

Wartość gotówki w obiegu po raz pierwszy przekroczyła 300 mld złotych. To trzykrotnie więcej niż w 2010 roku.

Jak co kwartał Narodowy Bank Polski przedstawił dane o banknotach i monetach pozostających w obiegu. Podobnie jak w poprzednich kwartałach 2020 r. oficjalne statystyki nie pozostawiają złudzeń – na polski rynek trafia coraz więcej pieniędzy mających formę fizyczną. W trzecim kwartale nadal najszybciej przybywało banknotów o dużych nominałach, choć „gotówkowa fala” nie była już tak wysoka jak w drugim, silniej naznaczonym pandemią kwartale.

Łączna wartość gotówki będącej w polskim obiegu na koniec września wyniosła 304,4 mld złotych. Poziom trzystu miliardów przekroczony został po raz pierwszy. Dla porównania, 5 lat wcześniej licznik NBP wskazywał 154,6 mld zł, a 10 lat wcześniej 100,7 mld zł.

Fortuna w banknotach

Na sumaryczną wartość składa się 299,01 mld zł ulokowanych w banknotach oraz 5,36 mld zł w monetach. Z racji udziału w strukturze gotówki w obiegu skupimy się na papierowych pieniądzach.

W ujęciu rocznym największa dynamika wzrostu liczby w obiegu cechowała banknoty o nominale 500 zł (77,4 proc.). Na koniec III kwartału 2020 r. było ich w obiegu 33,9 mln sztuk, podczas gdy rok wcześniej raportowano ich jedynie 19,1 mln zł. Warto jednak pamiętać, że banknot z wizerunkiem Jana III Sobieskiego jest najmłodszy w rodzinie banknotów „Władcy Polski” – wprowadzony został na początku 2017 r.

Relatywną nowością nie można jednak argumentować silnego przyrostu banknotów o nominałach 200 i 100 zł, które są z nami od denominacji z połowy lat 90. W ciągu roku liczba dwusetek w obiegu zwiększyła się o 50,3 proc. – z 348 do 523 mln sztuk. W tym samym okresie liczba setek wzrosła o 19,6 proc. – z 1357 mln do 1624 mln sztuk. To właśnie zielone banknoty z Władysławem Jagiełłą są najczęściej spotykanymi papierowymi pieniędzmi w obiegu oraz mają największy udział w wartości gotówki pozostającej w rękach Polaków. W ujęciu rok do roku wolniej przybywało banknotów o niższych nominałach: 50 zł (14,6 proc.), 20 zł (2,1 proc.) i 10 zł (7,3  proc.).

Ubyło pięćdziesiątek

Na zmianę liczby banknotów w obiegu można patrzeć też przez pryzmat kwartalny. W danych NBP widzimy, że III kwartał 2020 r. był nieco spokojniejszy od pierwszej części roku, kiedy – co przyznał sam prezes Adam Glapiński – polski bank centralny zaobserwował znaczący wzrost popytu na gotówkę.

- W marcu stwierdziliśmy ogromny wzrost zapotrzebowania uczestników rynku na gotówkę. Mieliśmy run na bankomaty, na okienka bankowe. Popyt na pieniądz materialny wzrósł o 24 proc. Zaspokoiliśmy ten popyt – powiedział Adam Glapiński, prezentując sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego.

W III kwartale 2020 r. w ujęciu miesięcznym przybyło 8,1 proc. banknotów 500 zł, 6,5 proc. banknotów 200 zł, 0,3 proc. banknotów 100 zł, i 1,1 proc. banknotów 10 zł. Co ciekawe, liczba banknotów 50 zł spadła o 4,7 proc., a 20 zł pozostała bez zmian.

Koniec końców w III kwartale wyraźnie osłabło tempo przyrostu wartości banknotów w obiegu. W ujęciu kwartalnym wzrost wyniósł 2,7 proc., podczas gdy między II a I kw. odnotowano zwyżkę o 10,4 proc. Mierząc rok do roku, dynamika jest już jednak podobna i w obu wypadkach wynosi blisko 31 proc.

Drukowanie a inflacja

Wzrost wartości gotówki w obiegu często budzi skojarzenia z inflacją. Rzecz jasna nie można całkowicie zignorować wpływu spadku siły nabywczej pieniądza na to, że chcący się posługiwać gotówką Polacy potrzebują coraz większej liczby banknotów o coraz wyższych nominałach. Wystarczy przypomnieć sobie, że nie tak dawno do zrobienia „codziennych” zakupów wystarczyło 50 zł, zaś obecnie coraz częściej trzeba wyjąć z portfela 100 zł. Z drugiej strony, przeciętne wynagrodzenie brutto na początku 2000 r. wynosiło niespełna 1900 zł, podczas gdy obecnie jest to ponad 5000 zł.

Samego wzrostu liczby banknotów i monet w obiegu nie można jednak wprost przekładać na inflację. Jak pokazały ostatnie miesiące, może również zaistnieć zjawisko zmiany preferencji użytkowników pieniądza – kiedy na wiosnę w oczy zajrzało nam widmo krachu gospodarczego i trudnej do wyobrażenia sobie dezorganizacji życia gospodarczego, w naturalny sposób chętniej zaopatrywaliśmy się w gotówkę. Jeszcze więcej banknotów i monet byłoby potrzebnych, gdyby np. dochodziło do częstych awarii u operatorów kart płatniczych. Analogicznie, gdyby Polacy częściej płacili bezgotówkowo, to NBP musiałby dostarczać na rynek mniej gotówki. Tymczasem składające się na inflację zmiany cen niektórych produktów i usług związane z rozmaitymi zjawiskami gospodarczymi (dynamika wynagrodzeń, kurs złotego, ceny paliw, poziom podatków) mogłyby z równym powodzeniem występować w obu scenariuszach.

W czasach, gdy bank centralny do spółki z bankami komercyjnymi może „z niczego” kreować pieniądze i wtłaczać je do gospodarki (np. w formie nowych kredytów), sama fizyczna postać gotówki traci na znaczeniu w kontekście analizowania całej podaży pieniądza. Dość powiedzieć, że w publikowanych również przez NBP danych o podaży pieniądza w Polsce (M3) gotówka stanowi tylko jeden z elementów składowych, a pierwsze skrzypce grają środki ulokowane na rachunkach bankowych, które coraz częściej zmieniają właścicieli bez użycia papierowych pośredników.

Warto też dodać, że również cała podaż pieniądza w Polsce rośnie w ostatnich miesiącach wyjątkowo mocno. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Polskiego pieniądza przybywa najszybciej od 12 lat”.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
innowierca
Ale nie mieszajmy tutaj na forum pojec drukowania przez rzady(psucia pieniadza) czy drukowania fizycznej gotowki dla obywatela ktory chce posiadac swoje oszczednosci w domu. Jezeli posiadasz 20 000 PLN w banku i wyplacasz gotowke to na rynku nic nie przybywa bo w banku nie masz po wyplacie nic, gdyz przelales swoja kase z banku Ale nie mieszajmy tutaj na forum pojec drukowania przez rzady(psucia pieniadza) czy drukowania fizycznej gotowki dla obywatela ktory chce posiadac swoje oszczednosci w domu. Jezeli posiadasz 20 000 PLN w banku i wyplacasz gotowke to na rynku nic nie przybywa bo w banku nie masz po wyplacie nic, gdyz przelales swoja kase z banku do kieszeni. Tak wiec na rynku nic nie przybylo. Czy w kieszeni niesiesz 20 000 PLN czy karte na ktorej masz te 20 tysiecy to na rynku jest tyle samo. Jak ludzie wyplaca jutro polowe swoich oszczednosci to na rynku nie przybedzie zadnego pieniadza. Zmieni sie tylko forma przechowywana a ilosc gotowki pozostanie ta sama.
jasiek2017
Więc ceny zaczną spadać a szczególnie mieszkań i ziemi. A dlaczego ? BO TAK !!!
wind71
Ilość gotówki wzrosła w ciągu o 10 lat o 300%. Dlaczego w artykule zabrakło odniesienia do wzrostu PKB w tym samym czasie? Takie porównanie byłoby niewłaściwe?
men24a
A właściwe jest chwalenie się wielkością PKB poniżej inflacji? A i tak gus mocno się przykłada żeby mu taka inflacja wyszła. 2 lata temu obuwie mu staniało o 40% a za 2 lata będą je dawać za darmo.
zbyszek_
Kazdy chce miec prawdziwa gotowke a nie jakies gowno w banku na ujemny procent.

inflacja 4% a RPP nie podnosi stop ktore sa historycznie niskie.

mariusz_1987
Raczej nikt nie chce mieć gotówki, i większość ludzi co ma pieniądze ucieka z nią w inne dobra, które nie tracą na wartości, typu: akcje, nieruchomości, metale, obligacje itd.
sudacz odpowiada mariusz_1987
Nie tracą na wartości, serio?
men24a
Oto ta wielka pisowska wizja polskiej gospodarki. Jeden wielki dodruk. Dało się ? Dało
anty12
Glapa powiedzial ze mamy nieograiczona liczbe gotowki.Do tego jeszcze w TVPiS mowie ze inflacja jest bardzo mala.Sanacja dorwala sie do wladzy.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki