Z Gino Rossi w końcu napłynął pozytywny sygnał. Inwestorzy zareagowali entuzjastycznie, należy jednak pamiętać, że dobry impuls musi zostać potwierdzony w kolejnych miesiącach.
- Przychody grupy Gino Rossi w maju 2018 roku wyniosły 17,3 mln zł i były o około 3,4 proc. wyższe rok do roku - poinformowała spółka w komunikacie. To solidne zaskoczenie zważywszy, że do tej pory spółce w ani jednym miesiącu tego roku nie udało się pobić wyników z roku zeszłego. W efekcie w okresie styczeń-kwiecień br. sprzedaż spadła o 17,3 proc. rok do roku do 50,2 mln zł. W I kwartale spółka zanotowała zaś aż 5 mln zł straty.
Na pozytywny sygnał z radością zareagowali inwestorzy, akcje Gino Rossi drożały w środę bowiem o przeszło 14 proc. Jedna jaskółka w tym przypadku wiosny jednak nie czyni. Nieznane są dane o zyskach ani marżach, może się więc okazać, że np. wyniki sprzedażowe podbito zejściem z marży. Jeżeli mamy mówić o głębszej poprawie, równie dobre dane spółka musi pokazać w kolejnych miesiącach. Pokazuje to zresztą fakt, że na giełdzie Gino Rossi wciąż jest wyraźnie pod kreską względem początku roku, od kiedy to straciło aż 36 proc. swojej wartości.
Problemem spółki nie są tylko ostatnie miesiące. Z ostatnich siedmiu kwartałów, aż pięć spółka zakończyła stratą netto. Dodatkowo w kwietniu spółka poinformowała o odpisie 8,15 mln zł w związku ze sprzedażą Simple. Marką zainteresowane jest Monnari, które na GPW także znajduje się w odwrocie. We wtorek pojawiła się zgoda UOKiK na przejęcie Simple przez Monnari.
Gino Rossi dodatkowo planuje emisję akcji. Została ona przegłosowana na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy w połowie maja. Zmieniono wówczas statut spółki poprzez upoważnienie jej zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego oraz do pozbawienia w całości lub w części prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy za zgodą rady nadzorczej. W ramach kapitału docelowego może zostać wyemitowane nie więcej niż 20 mln akcji.

Będąc przy problemach spółek odzieżowych, warto przypomnieć o wczorajszej informacji dotyczącej Próchnika. Sąd podjął bowiem decyzję o likwidacyjnej upadłości tej najdłużej notowanej na GPW spółki. Z problemami mierzy się ostatnio także Solar. Dodatkowo spółkom z branży importującym towar z Azji ciąży drożejący ostatnimi czasy dolar.
Adam Torchała





























































