REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Giganci górnictwa warci rekordowe 2,41 bln dolarów. Dlaczego zabrakło wśród nich KGHM?

Michał Kubicki2026-04-15 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-04-15 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Początek 2026 roku przyniósł historyczne wyniki na globalnym rynku surowcowym, wybijając łączną kapitalizację największych graczy do rekordowego poziomu 2,41 biliona dolarów. Mimo zawirowań geopolitycznych, większość akcji spółek wydobywczych notuje w tym roku solidne stopy zwrotu i pnie się w górę. W tym pełnym optymizmu obrazie brakuje jednak polskiego akcentu – z elitarnego zestawienia wypadł krajowy czempion, KGHM.

Giganci górnictwa warci rekordowe 2,41 bln dolarów. Dlaczego zabrakło wśród nich KGHM?
Giganci górnictwa warci rekordowe 2,41 bln dolarów. Dlaczego zabrakło wśród nich KGHM?
fot. Wolfgang Rattay / / Reuters

Sektor wydobywczy wykazał się niezwykłą odpornością na zawirowania geopolityczne, w tym na skutki wojny amerykańsko-irańskiej, która wywołała istotne wahania cen kruszców. Od początku 2026 roku łączna wartość 50 najcenniejszych firm górniczych, klasyfikowanych w rankingu TOP 50 branżowego portalu mining.com, wzrosła o imponujące 250 miliardów dolarów, osiągając wspomniane wcześniej 2,41 biliona dolarów.

Dominacja gigantów i klub 100 miliardów USD

Na czele globalnego zestawienia niezmiennie utrzymuje się tradycyjny duet: BHP oraz Rio Tinto. Australijskie BHP na początku marca zdołało nawet przekroczyć historyczną barierę 200 miliardów dolarów kapitalizacji rynkowej, napędzane potężnymi zyskami z miedzi, które w półrocznym raporcie operacyjnym firmy po raz pierwszy wyprzedziły te z rudy żelaza. Obecnie rynkowa wycena BHP wynosi 180,5 mld dolarów, a Rio Tinto – 160,4 mld dolarów.

Do ekskluzywnego „klubu 100 miliardów dolarów” należy obecnie aż sześć firm. Poza liderami są to: meksykański Southern Copper (147 mld USD), chiński Zijin Mining (125,6 mld USD), amerykański Newmont (122,9 mld USD) oraz kanadyjski Agnico Eagle (105,2 mld USD), który dołączył do tego grona w styczniu. Blisko pokonania tej granicy są również firmy Freeport-McMoRan (88 mld USD) oraz Glencore (87,9 mld USD), który w pierwszym kwartale prowadził rozmowy na temat potencjalnej fuzji z Rio Tinto.

mining.com

Liderzy wzrostów i niefortunny moment KGHM

Analiza dynamiki giełdowej pokazuje, że absolutnym zwycięzcą kwartału pod względem stopy zwrotu została firma Coeur Mining, zajmująca się metalami szlachetnymi, której akcje podrożały o ponad 70,2%. Rynek był napędzany renesansem sektora litowego, co pozwoliło na powrót do rankingu takim podmiotom jak SQM czy Albemarle, a kapitalizacja chińskiego Ganfeng Lithium wzrosła aż o 56%.

Wakacje na giełdzie

Ceny surowców utrzymywały się na wysokich poziomach: złoto oscylowało powyżej 4700 USD za uncję, a srebro, mimo korekty po styczniowym rajdzie, zachowało stabilną pozycję powyżej 70 USD. Miedź, choć oddaliła się od swoich historycznych szczytów na poziomie 14 000 USD za tonę, pozostaje surowcem o kluczowym znaczeniu strategicznym.

W tym optymistycznym krajobrazie zabrakło jednak miejsca dla KGHM, który po powrocie do zestawienia w IV kwartale 2025 roku ponownie znalazł się poza rankingiem. Głównym powodem nieobecności polskiego giganta był gwałtowny wzrost progu wejścia na listę, który wymagał wyceny na poziomie 19,8 mld dolarów, podczas gdy wycena KGHM w przeliczeniu na amerykańską walutę pozostałą na poziomie około 15,8 mld dolarów.

Niefortunny dla KGHM był jednak moment ustalania rankingu (1–2 kwietnia), który przypadł na czas korekty kursu. Akcje KGHM spadły wówczas w okolice 290 zł, co było podyktowane drastyczną przeceną na rynku srebra. Warto przypomnieć, że KGHM to drugi co do wielkości producent tego kruszcu na świecie. W styczniu, w szczycie rajdu na srebrze, kurs spółki zbliżał się nawet do 400 zł za akcję.

Problemy produkcyjne innych podmiotów

KGHM wypadł z rankingu przez podniesienie progu wejścia, przy czym sama spółka utrzymała wycenę z końca 2025 r. Jednak część dużych spółek mocno straciła na wartości, mimo wzrostów całego sektora wydobywczego. Przykładem może być Amman Minerals – indonezyjska spółka zajmująca się wydobyciem miedzi, która drugi raz z rzędu znalazła się na czele zestawienia najgorzej radzących sobie firm, notując spadek o 27%. Wynikało to z problemów produkcyjnych oraz opóźnień w oddaniu do użytku huty w Indonezji.

mining.com

Z kolei kanadyjska firma Ivanhoe Mines, będąca niegdyś ulubieńcem inwestorów, straciła prawie jedną trzecią swojej wartości (spadając poniżej 11 mld dolarów kapitalizacji) i także jak KGHM wypadła z rankingu TOP 50. Przyczyną są ogromne kłopoty w należącej do niej kopalni miedzi Kamoa-Kakula w Demokratycznej Republice Konga.

Jakich firm nie uwzględnia ranking TOP50?

Ranking opiera się na kapitalizacji rynkowej spółki w walucie lokalnej, która to wycena rynkowa jest następnie przeliczana na dolary amerykańskie. Jak zwykle autorzy przypominają o kilku zastrzeżeniach i kryteriach przy tworzeniu rankingu. Nie ma w nim przedsiębiorstw nienotowanych na giełdzie i będących własnością państwa, co wyklucza takich gigantów jak np. chilijskie Codelco.

Innym istotnym kryterium jest struktura zaangażowania w branżę firm hutniczych czy handlowych, które posiadają np. mniejszościowe udziały w aktywach górniczych. Po wyłączeniu tego typu firm nie ma w rankingu np. japońskich Marubeni i Mitsui, koreańskiego Zincu i chilijskiego Copecu.

Pod uwagę brano także strumień przychodów, co było istotne w przypadku wykluczenia, np. pionowo zintegrowanych koncernów energetycznych. W końcu pominięto producentów stali, jednocześnie będących operatorami wielkich kopalni rudy żelaza, stąd w rankingu brak takich firm jak ArcelorMittal czy Magnitogorsk.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
zedomirzak
Od czasu jak rudy wprowadził podatek od kopalin zanim jeszcze KGHM uzyskał jakikolwiek towar, pozbawił akcjonariuszy potencjalnego zysku a pieniądze które wpadają w studnie bez dna zwaną polskim budżetem, zamiast pracować na potencjalne przejęcia przez KGHM. Wiec nic dziwnego że wypadł z Topki
70_mln
kghm "wspierają" fachowcy z nadania politycznego oraz związki zawodowe - co może jeszcze pójśc nie tak

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki