Rząd na wtorkowym posiedzeniu przyjął projekt nowelizacji budżetu państwa na 2013 rok, zwiększającej deficyt o około 16 mld zł wobec 35,6 mld zł zapisanych w ustawie - poinformowało PAP Centrum Informacyjne Rządu.
Ograniczenie wydatków budżetowych w projekcie nowelizacji wynosi 7,656 mld zł wobec wcześniej zapowiadanych przez przedstawicieli rządu 8,5-8,6 mld zł.
Dochody budżetowe w tym roku mają być niższe niż zapisano w ustawie o około 23,7 mld zł.(PAP)
![]() | » Dług jak narkotyk |
Pierwszym i najważniejszym zabezpieczeniem publicznych finansów, z którym rząd już sobie „poradził”, jest tzw. pierwszy próg ostrożnościowy, który miał za zadanie chronić polskie finanse publiczne przed nadmiernym zadłużeniem. Dziś Rada Ministrów zajmowała się likwidacją kolejnych ograniczeń oraz zaaprobuje cięcia wydatków w poszczególnych ministerstwach tak, aby tegoroczny deficyt budżetowy mógł zostać zwiększony o niemal 16 mld zł.
Najbardziej ucierpi armia
Jeszcze przed świętem wojska Ministerstwo Finansów poinformowało, że do końca roku zostanie zawieszony wskaźnik 1,95 procent PKB, na którego podstawie są przekazywane środki na modernizację wojska. Da to około 3 miliardów złotych oszczędności. Wskaźnik ten, wprowadzony jeszcze w 2001 roku w ustawie o finansowaniu armii, miał gwarantować naszemu wojsku finansowanie jego unowocześnienia.
Szef MON Tomasz Siemoniak już w ubiegłym tygodniu uspokajał - krótkotrwałe wstrzymanie wskaźnika nie zaszkodzi planom resortu. Umowy na ten rok już są zakontraktowane, więc cięcia i tak nie wpłyną na umowy z 2013 roku. Natomiast kolejne zakupy można przesunąć nieco w czasie - tłumaczył w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową minister obrony. Oszczędności nie dotkną tzw. wydatków sztywnych, czyli pensji żołnierzy i ich emerytur.
„Malowanie” deficytu
Kolejnym przepisem, który miał zostać zawieszony, jest zapis w ustawie o finansowaniu infrastruktury transportu lądowego, który mówi o przekazywaniu na utrzymanie, remonty oraz inwestycje w sieć dróg krajowych oraz linii kolejowych co najmniej 18 proc. planowanych dochodów z akcyzy od paliw silnikowych. Nie wiadomo jednak jeszcze dokładnie, jaka będzie skala cięć w tych wydatkach. Być może dlatego, że tak naprawdę żadnych cięć nie będzie, a zmieni się jedynie sposób finansowania projektów infrastrukturalnych.
![]() | » Rząd likwiduje finansowy bezpiecznik |
Z informacji Ministerstwa Transportu wynika, że brakujące pieniądze zostaną pozyskane przez PKP PLK na rynku finansowym, z emisji obligacji. Spółka kolejowa ma wyemitować obligacje, które mają zostać wykupione w latach 2016-19. Resort stawia jednak warunki – domaga się rządowych gwarancji środków na wykup tych obligacji. W przeciwnym wypadku zagrożone będą inwestycje kolejowe finansowane ze środków Unii Europejskiej. A przerwanie tych inwestycji spowoduje konieczność zwrotu środków do unijnej kasy.
Podobny manewr rząd chce zastosować w przypadku Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego wypłacane są emerytury. W funduszu tym już teraz jest spora dziura, która nie jest finansowana z deficytu budżetowego, ale z pożyczek, które w tym roku miały sięgnąć 12 mld zł. Rząd omija w ten sposób konieczność zwiększenia deficytu budżetowego. Nie powoduje to jednak, że zadłużenie finansów publicznych jest mniejsze. Podczas dzisiejszych obrad Rady Ministrów przejdzie prawdopodobnie propozycja powiększenia limitu pożyczek, jakie może zaciągnąć FUS, do 18 mld zł.
Aby tegoroczny budżet „dopiął się”, pomniejsze cięcia mają dotknąć niemal każdego ministerstwa i urzędu centralnego.
Likwidacja finansowego bezpiecznikaTymczasem prezydent podpisał wczoraj wieczorem nowelizację ustawy o finansach publicznych, która przewiduje zawieszenie pierwszego progu ostrożnościowego. Ustawa przewiduje zawieszenie do końca roku sankcji nakładanych na finanse publiczne po przekroczeniu tzw. pierwszego progu ostrożnościowego, gdy relacja długu publicznego do PKB przekracza 50 proc. Dotychczas w takiej sytuacji rząd nie mógł uchwalać projektu budżetu na kolejny rok, w którym relacja deficytu budżetu państwa do dochodów budżetu byłaby wyższa niż w roku poprzednim.
Rząd zamierza podnieść za pomocą nowelizacji budżetu tegoroczny deficyt z 35,6 mld zł do ponad 51 mld, ale na koniec 2012 r. relacja długu do PKB wynosiła 52,7 proc. i dlatego, bez zmiany ustawy, zwiększenie deficytu do takiego poziomu nie było by możliwe.
Kancelaria Prezydenta poinformowała PAP w poniedziałek wieczorem, że "po przeprowadzeniu konsultacji z ekspertami Kancelarii oraz po wzięciu pod uwagę ewentualnych kosztów społecznych i ekonomicznych prezydent Bronisław Komorowski podjął decyzję o podpisaniu nowelizacji ustawy o finansach publicznych". Według Kancelarii Prezydenta "rozwiązanie polegające na zawieszeniu pierwszego z progów ostrożnościowych nie jest rozwiązaniem kierunkowo dobrym, ale w obecnej sytuacji - zdaniem rządu odpowiadającego za finanse publiczne - nieuniknionym".
Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała PAP, że zdaniem Bronisława Komorowskiego bardzo ważne jest, "aby zawieszenie progu ostrożnościowego miało charakter przejściowy i pozostało wyjątkiem". "Pan prezydent stoi na stanowisku, że konieczne jest dokonanie działań porządkujących w finansach publicznych. Ten temat był podejmowany także w ramach debaty publicznej poświęconej euro" - dodała Trzaska-Wieczorek.
PAP/IAR/MD































































