REKLAMA

Furgalski: Nieoczekiwany deszcz pieniędzy na drogi

2015-08-27 10:51
publikacja
2015-08-27 10:51
Dodaj Bankier.pl w Google

– Nie wybudujemy 2,2 tys. km, ale prawie 4 tys., nie wybudujemy 37 obwodnic, ale prawie 60. Pierwszy raz w historii naszego kraju pula łącznie 180 mld zł zostanie przeznaczonych na remont i utrzymanie dróg, które są zapisane w perspektywie wieloletniej. To dobra informacja dla kierowców i nieoczekiwany deszcz pieniędzy i kilometrów, gdyż wszystkie wskaźniki z pierwotnej wersji poszły w górę – komentuje nowy Program Budowy Dróg Krajowych ekspert drogowy, wiceprezes ZDG TOR, Adrian Furgalski.

fot. / / EastNews

W środowe południe premier Ewa Kopacz i minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak, zaprezentowały nowy Program Budowy Dróg Krajowych. Program pierwotnie zakładał wydanie 93 mld zł na drogi – obecnie, jak poinformowała premier Kopacz – został podniesiony o 14 mld zł. Łącznie państwo przeznaczy więc na infrastrukturę drogową do 2023 roku 107 mld zł.

PBDK napędza gospodarkę

Z tego obrotu sprawy zadowolony jest Adrian Furgalski, ekspert drogowy i wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. W rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” przekonuje, że PBDK to bardzo dobra informacja. – Wszystkie wskaźniki z pierwotnej wersji Programu poszły w górę – nie budujemy 2,2 tys. km, ale prawie 4 tys., nie budujemy 37 obwodnic, ale prawie 60. 180 mld zł łącznie, pierwszy raz w historii naszego kraju, zostanie przeznaczonych na remont i utrzymanie dróg, które są zapisane w perspektywie wieloletniej. Przestanie być aktualne pytanie „jaka droga będzie budowana”, ale kiedy – mówi Adrian Furgalski.

Ekspert uważa, że na nowym programie skorzystają nie tylko kierowcy, ale także firmy wykonawcze. – Spółki drogowe specjalnego przeznaczenia będą musiały pozyskać finansowanie na rynku i na realizację tych zadań, ale wydaje się, że to może spotkać się z pozytywnym odzewem ze strony firm, które nie tylko będą chciały złożyć ofertę na budowę, ale również będą chciały złożyć ofertę na dofinansowanie. Mam tu na myśli zwłaszcza firmy chińskie, z którymi w tej chwili ocieplają się kontakty, rozwiązuje się także problem autostrady A2. Chińczycy chcą wrócić nie tylko na budowy autostrad, ale i innych inwestycji, związanych z elektroenergetyką – mówi w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Adrian Furgalski.

Wakacje na giełdzie

fot. / / GDDKiA

Wiceprezes ZDG TOR podkreśla, że rodzime firmy, które dotychczas dobrze się rozwijały, nie ryzykując zarazem na rynku, będą musiały stanąć przez nowym zadaniem i zwiększyć swój potencjał. – Nawet tacy giganci jak Budimex będą musieli ten potencjał zwiększać, skoro dorzucono na rynek kolejne bardzo duże zlecenia pod względem kosztów i kilometrów do wybudowania – komentuje Furgalski.

Wreszcie są fundusze na utrzymanie dróg

Ekspert cieszy się z kwoty przeznaczonej na utrzymanie dróg. – Po wyborach rząd będzie musiał zmienić decyzje o bezpłatnych autostradach i zdobyć pieniądze na finansowanie tych dróg, aby nie zaczęły się one sypać. Warto rozpocząć dyskusję, co w przyszłej perspektywie, która na pewno będzie mniejsza finansowo dla Polski, robić z kwestią utrzymania dróg, także przez zwiększenie udziału dróg w akcyzie paliwowej – kierowcy płacą olbrzymie podatki, kupując paliwo, a i tak dostają rokrocznie na drogi zdecydowanie mniej – mówi Furgalski.

Podkreśla jednocześnie, że system finansowania dróg przez Unię Europejską wkrótce może się zmienić, gdyż kolejne kraje wspólnoty mają problem z utrzymaniem infrastruktury drogowej i szukają innych form pozyskiwania pieniędzy, takich, jak chociażby winiety dla kierowców.

Zadłużać się czy nie budować?

– Te 14 mld zł więcej nie pochodzi z Unii Europejskiej, tylko ze środków krajowych. Można tutaj dyskutować, czy warto się jeszcze bardziej zadłużać, ale taki stworzyliśmy system w Polsce – budujemy, zaciągając długi, który będziemy musieli później spłacać. Lepiej jednak budować te drogi i mieć zaciągnięty dług, niż nie mieć dróg, bo ich brak jest przecież kosztem dla gospodarki, znacznie większym niż obsługa tego zadłużenia – mówi w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” Adrian Furgalski.

Wiceprezes ZDG TOR chwali również dobór inwestycji w PBDK, potrzebnych dla rozwoju sieci dróg. – Wszystkie inwestycje zostały uwzględnione w programie. Sztandarową inwestycją, o którą trwały kłótnie, była droga S19. Wiadomo już, że do 2025 roku ta droga powstanie – mówi Adrian Furgalski.

Źródło:
Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
~kbul
No to w końcu będzie czym się dzielić.....
~Prostota
No, jak pani premierka chce, to znajduje dodatkową kasę, a jak nie chce, to jej kurna nie "umi" zaleźć. Ot przemyślność.
~Wit3
Po co się zadłużać Panie Furgalski. Pieniędzy jest dość z podatku drogowego, który w 1994-96
został doliczony do sprzedaży każdego litra paliwa płynnego. Tylko trzeba tym umiejętnie gospodarować. Podatek ten wynosi jeśli dobrze pamiętam 12-16 groszy do każdego litra. Przy przeciętnej sprzedaży 24 mln ton rocznie (1 tona = 1000
Po co się zadłużać Panie Furgalski. Pieniędzy jest dość z podatku drogowego, który w 1994-96
został doliczony do sprzedaży każdego litra paliwa płynnego. Tylko trzeba tym umiejętnie gospodarować. Podatek ten wynosi jeśli dobrze pamiętam 12-16 groszy do każdego litra. Przy przeciętnej sprzedaży 24 mln ton rocznie (1 tona = 1000 l; 24 000 000 x 1000 x 0,16 zł=3,840 miliarda zł. Przyjmując dane nawet krajowej dyrekcji dróg o kosztach budowy 1 kilometra autostrady = 9 500 000 Euro to ok. 40 000 000 zł/ km autostrady, a rocznie daje ok. 100km to od 1996 roku przez prawie 20 lat powinniśmy wybudować ok. 2000 km autostrad tylko z podatku drogowego Proszę mnie poprawić w obliczeniach jeśli się pomyliłem. Ale z artykułu jednak wynika, że najlepiej buduje się nam na kredyt powiększając tym samym dług publiczny i zmierzać gospodarczo w kierunku państwa śródziemnomorskiego o którym się tak ostatnio dużo pisze.
~zeflik
To chciałem przemycić w swoim poście. Cóż, nie każdy to trybi;)
~Fran
Ogólnie się zgadzam ale nie wziąłeś pod uwagę utrzymania obecnych dróg i innych inwestycji takich jak ich np remonty. Mimo to, również jestem przekonany, iż nie musimy budować dróg na kredyt.
~Polak
Dziękuj teraz ciemny ludu za wszystko partii rządzącej :-) Jest super, jest super więc o co ci chodzi ....
~lol
Jaki żałosny spektakl. Przecież to że przetargi na te odcinki dróg miały się odbyć w tym roku było wiadomo już co najmniej od roku. Teraz tuż przed wyborami to oczywiście jest super news! tyle że z d...
Faktem jest, że w gddkia mieli teraz niezłą (kaczkę) żeby jak najszybciej przetargi powypychać.
A do tego "ekspert"
Jaki żałosny spektakl. Przecież to że przetargi na te odcinki dróg miały się odbyć w tym roku było wiadomo już co najmniej od roku. Teraz tuż przed wyborami to oczywiście jest super news! tyle że z d...
Faktem jest, że w gddkia mieli teraz niezłą (kaczkę) żeby jak najszybciej przetargi powypychać.
A do tego "ekspert" Furgalski lol - zobaczcie w jakim się kręci kretowisku to skumacie czemu taki gostek jest "ekspertem" hahaha
Myślałem, że Bankier jest jednak trochę dalej od mediów głównego ścieku i nie będzie powielał takiej śmierdzącej szopki...
~abc
"To rządowa makulatura pisana pod wybory. Realnie patrząc, plany do 2023 r. trzeba okroić o blisko 1/3 w stosunku do tego, co zostało przez rząd przedstawione" - ocenia Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia Siskom.
~spostrzegawczy
Oby nie budowała tylko PO , bo będą budować zagraniczne koncerny polskimi rękoma i znów podwykonawców puszczą z torbami.
~zeflik
Pana Czesia z Pazimiechów Dolnych, Panią Stasię z Pasikurowic oraz Włodka z Piździsk Wilekich rozpiera duma, że mogą dołożyć się do obwodnicy Warszawy, metra w stolycy oraz Pendolino dla rządowych rajdów w POlskie.

Powiązane: Budowa dróg i autostrad

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki