Frankowa ugoda z bankiem – co to może oznaczać dla klientów?

analityk Bankier.pl

Banki pracują nad propozycjami ugód dla kredytobiorców, którzy zaciągnęli zobowiązania hipoteczne oparte na franku. Sprawdziliśmy, co to może oznaczać dla przykładowego klienta.

Trwa sezon publikacji raportów wynikowych banków. Kolejne instytucje informują o wysokości rezerw zawiązywanych na ryzyko prawne związane ze sporami z kredytobiorcami. Zdrowy rozsądek podpowiada, że kredytodawcom może zacząć się opłacać zawieranie pozasądowych ugód z pozywającymi ich klientami. O tym, że banki zaczynają przygotowania do tego typu scenariusza, donosi „Rzeczpospolita”.

Z informacji dziennika wynika, że rozważane są różne opcje. Jedną z nich jest przeliczenie kredytu „frankowego” na hipotetyczny kredyt złotowy. Przyjęto by założenie, że ów „modelowy” złotowy kredyt został zaciągnięty w tym samym momencie co oparty na franku. W następnym kroku porównane zostałyby sumy rat dla obu zobowiązań. „Gdyby ta pierwsza kwota była wyższa, bank zwróciłby klientowi nadwyżkę. Po konwersji miałby on więc kredyt złotowy, zniknęłoby ryzyko kursowe, choć oprocentowanie miałby wyższe niż w kredycie frankowym” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

(fot. Surf Play Love / Shutterstock)

Bank zwraca nadwyżkę?

Skupmy się w pierwszej kolejności na pierwszej części proponowanego rozwiązania. Bazując na bardzo skrótowym opisie mechanizmu, możemy pokusić się o sprawdzenie na wybranym przykładzie, czy kredytobiorcy mieliby realną szansę na zwrot „nadwyżki”. Przyjmijmy, że modelowy klient zaciągnął w lutym 2008 r. kredyt na kwotę 300 tys. zł na 30 lat. W momencie wypłaty kurs franka wynosił 2,25 zł.

Załóżmy, że oprocentowanie kredytu opartego na frankach bazowało na stałej marży oraz stawce LIBOR 3M CHF. W symulacji przyjmujemy także, że oprocentowanie (LIBOR i WIBOR 3M) i kurs franka aktualizowane są co miesiąc. Jakie musiałyby być kluczowe parametry kredytu rzeczywistego i „hipotetycznego złotowego”, aby suma spłaconych rat była wyższa dla "franka"?

Porównanie sumy zapłaconych rat dla kredytu opartego na CHF i odpowiadającego mu („hipotetycznego”) kredytu w PLN – wybrane scenariusze (kredyt zaciągnięty w lutym 2008 r., 300 tys. zł, na 30 lat, raty równe)

Lp.

Marża kredytu CHF

Spread (podany jednostronnie od kursu rynkowego, doliczany przy wypłacie i każdej racie)

Marża kredytu „hipotetycznego” PLN

Suma rat zapłaconych do lutego 2020 r. w złotych (kredyt CHF)

Suma rat zapłaconych do lutego 2020 r. (kredyt „hipotetyczny”)

Różnica (dodatnia oznaczałaby konieczność zwrotu kwoty przez bank)

1.

1 pp.

0 proc.

1 pp.

213,9 tys. zł

219 tys. zł

- 4,9 tys. zł

2.

1 pp.

0 proc.

2 pp.

213,9 tys. zł

244,9 tys. zł

- 31 tys. zł

3.

1 pp.

2 proc.

2 pp.

222,6 tys. zł

244,9 tys. zł

- 22,4 tys. zł

4.

1 pp.

4 proc.

2 pp.

231,7 tys. zł

244,9 tys. zł

- 13,2 tys. zł

5.

1 pp.

6 proc.

2 pp.

241,2 tys. zł

244,9 tys. zł

- 3,7 tys. zł

6.

2 pp.

2 proc.

2 pp.

255,4 tys. zł

244,9 tys. zł

+ 10,5 tys. zł

7.

2 pp.

4 proc.

2 pp.

265,8 tys. zł

244,9 tys. zł

+ 20,9 tys. zł

Źródło: Bankier.pl.

Ponieważ nie wiemy, jak miałby wyglądać „hipotetyczny” kredyt, możemy sprawdzić kilka opcji. Przy równej, 1-punktowej marży dla obu zobowiązań i pominięciu spreadu, różnica sumy rat byłaby niewielka – bank nie musiałby zwracać nic klientowi. Bliższe realiom z 2008 r. jest założenie, że marża kredytu złotowego była wyższa. W takim scenariuszu nawet przy 6-procentowym spreadzie (opcja 5 w tabeli) nadal suma rat dla kredytu opartego na franku byłaby niższa. Chociaż obecnie kredytobiorca „frankowy” z naszego przykładu płaci wyższą ratę niż hipotetyczny zwolennik złotówki, to przez dłuższy czas (do 2012-2013 r. w zależności od założeń) sytuacja była odwrotna.

Wyniki mogłoby zmienić uwzględnienie dodatkowych obciążeń, które dotykały kredytobiorców. Przykładem mogą być składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego - wielu frankowiczów opłacało je przez lata, ponieważ rosnący dług w złotych sprawiał, że wskaźnik LTV nie obniżał się z biegiem czasu.

Można podejrzewać, że mechanizm wspomniany przy okazji spekulacji o warunkach proponowanych przez idące na ugody banki byłby korzystny przede wszystkim dla względnie mało licznej generacji kredytobiorców zaciągających zobowiązania później, po szczycie mieszkaniowej hossy 2007-2008.

Co z długiem?

Kluczowym problemem kredytobiorców „frankowych” jest nie obciążenie ratami, a wysokość obecnego zadłużenia wyrażonego w złotych. To właśnie ten element będzie najważniejszy dla osób rozważających polubowne rozwiązanie sporu – zasady konwersji.

Niestety o warunkach ewentualnego przeliczenia nic nie wiemy. Konwersja musiałaby odbyć się przy użyciu albo kursu innego niż rynkowy, albo z redukcją salda kredytu. Teoretycznie, zgodnie z tzw. sześciopakiem ZBP, kredytobiorcy mają dziś możliwość zamiany zobowiązań opartych na frankach na złotowe po kursie średnim NBP. Banki muszą zatem zaproponować bardziej korzystny scenariusz.

Pomysł przeliczenia zobowiązania na złote z „upustem” nie jest nowy – znalazł się on m.in. w propozycji przedstawionej przed laty po „czarnym czwartku” przez KNF, jak również w projekcie ustawy autorstwa Platformy Obywatelskiej. Kredytobiorcy decydujący się na taki krok musieliby zapewne zrzec się prawa do dochodzenia roszczeń przed sądem. Warto także pamiętać, że stawka oprocentowania byłaby wyższa (WIBOR 3M dzieli od LIBOR CHF 3M przestrzeń ok. 2,4 pp.), a ryzyko stopy procentowej charakterystyczne dla hipotek ze zmiennym oprocentowaniem nie zniknęłoby z pola widzenia.

Pierwsze przymiarki do wypracowywania zasad ugód z kredytobiorcami mogą rozczarowywać, ale są sygnałem, że coś zaczyna się zmieniać w podejściu banków. Jeszcze kilka lat temu trudno byłoby uwierzyć, że bodźcem okażą się sprawy sądowe, a nie np. odgórnie narzucone ustawowe rozwiązania. Teraz z każdym dniem staje się to coraz bardziej oczywiste.

Weź udział w badaniu. Kliknij tutaj, aby otworzyć ankietę w osobnym oknie.

Michał Kisiel

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 pandik

Po co proponować ugody dla umów zgodnych z prawem?

! Odpowiedz
0 4 yabool

Wyliczenia są kłamliwie podane chyba żeby pokazać wspaniały gest banksterów.
Ja mam marżę 0.36 i spread zero ponieważ od kiedy można sam spłacam raty z konta walutowego.
To by oznaczało, że będę miał dopłacić mbankowi jakieś 70-100tys za zamianę kredytu na PLN.
Fajnie, co nie?

! Odpowiedz
11 13 rk_rk_rk

Tyle już było artykułów o frankowiczach, analiz, hipotez ale nie kojarzę żadnego artykulu, który podałby listę zapisów, sformułowań które powodują że umowa jest nieważna. Nawet wydanie papierowe bym kupil

! Odpowiedz
1 3 slaintemhath

https://www.rejestr.uokik.gov.pl/

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 33 oksymetolon

banksterka czuje oddech wolnych sądów na plecach... pierwszy raz odkąd wmanewrowali miliony ludzi w bagno pseudokredytów powiązanych z walutą obcą zaczynają się bać, gdyż w końcu przegrywają, w końcu dosięga ich ręka sprawiedliwości... te umowy są nieważne!

cytując słowa Gandhiego "najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, później z Tobą walczą, na końcu wygrywasz" - ot, doczekaliśmy końcowego etapu batalii, czas wygrywać! wszystko inne już było ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 46 greg2k

Wygląda to na klasyczną ściemę ze strony banków.
Mam kredyt u portugalskiego czempiona i jedyne na co się zdobyli to oferta spłaty po aktualnym kursie NBP.

Jeżeli dostałbym ofertę rozliczenia kredytu tak jakby od początku był kredytem z WIBOR przy tej samej marży to zgodziłbym się na to, ponieważ wydaje się to uczciwe.
Ja wiedziałem, że to kredyt LIBOR ale w umowie nie nic o tym, że bank nie kupuje CHF tylko kontrakty FX SWAP na CHF, które przy wykupie windują CHF do góry czyli tak faktycznie bank gra na opcjach walutowych przeciwko swoim klientom.

Dodatkowo portugalski czempion ma prawomocny wyrok za klauzule walutowe od kliku lat a nasz rząd nie zrobił nic aby ten wyrok wyegzekwować bo bank ma go w dole pleców.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 38 marik1

Mydlenie oczy żeby przeciągnąć temat jak najdłużej, na nic nie liczcie od banku, idźcie do sądu, tyle w temacie

! Odpowiedz
5 67 karol82

Teraz banki szukają ugód? Jak były składane reklamacje, były postępowania przed Rzecznikiem Finansowym, przed UOKiK, przed RPO, nawet przed Arbitrem Bankowym przy ZBP, sądowe zawezwania do prób ugodowych to była cisza. Teraz bankowi tchórze pokazują swoje oblicze. Zamiast z problemem stanąć twarzą w twarz, to po prostu informują o wyjściu z Polski. I dodatkowo nazwą to "strategią biznesową".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 18 tn2

Ciekawe jak to Redaktor wyliczył?
Bo jeszcze w 2015 roku KNF oficjalnie raportował że sam zwrot spreadów to 15.5 mld złotych. Od tego czasu ta kwota urosła min. do 20 mld. Mówimy tylko o spreadzie, a nie o różnicy rat wynikających ze wzrostu kursu!
A Redaktorowi wyszło jakieś kilka mld?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 604,25 zł XII 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil