Około jednej piątej stacji paliw jest nieczynnych z powodu braku paliwa. Rafinerie nie pracują, szkoły są zamknięte, zostały odwołane loty, połowa pociągów nie wyjechała w trasę.
12 rafinerii we Francji strajkuje od tygodnia. Trzy główne francuskie porty (Marsylia, Le Havre, Nantes) są zablokowane przez strajk portowców, nie ma możliwości rozładunku tankowców. Rząd za problemy z paliwem obwinia kierowców, którzy z obawy o braki masowo wykupują paliwo ze stacji - co w rezultacie faktycznie prowadzi do niedoborów.
"W kraju nie mamy deficytu paliwa, a jedynie problem z dostawami, z odpowiednim zaopatrzeniem w paliwo niektórych miejsc" - powiedział w wywiadzie dla stacji LCI francuski minister transportu, Dominik Bussereau.
"Reforma jest niezbędna" powiedział wczoraj na konferencji Sarkozy. "To normalne, że wzbudza niepokój i sprzeciw" dodał, ale zapewnił jednocześnie, że "to normalne, że demokratyczny rząd zapewni kierowcom dostęp do paliwa".
Prezydent Sarkozy stara się przeforsować reformę systemu emerytalnego, aby do 2018 roku zrównoważyć finanse systemu. W tym celu minimalny wiek emerytalny zostanie podniesiony z 60 do 62 lat.
kj/kk































































