

We Francji 15 tysięcy osób, których samochody ugrzęzły w zaspach w drodze do alpejskich stacji narciarskich, spędziło noc w tymczasowych schronieniach. Kolejne tysiące spały w swoich pojazdach.

Niemal 60 tysięcy samochodów podążających w Alpy zostało zablokowanych gwałtownymi opadami śniegu na drogach dojazdowych w pobliżu Chambery i Albertville. Pajęczyna górskich, krętych szos wiedzie stamtąd do kurortów narciarskich. Dziś wciąż są tutaj ogromne korki, nawet do stacji benzynowych.
Sytuację pogarsza fakt, że wiele pojazdów, które utknęły z powodu braku paliwa, nie można odholować. Poruszanie się bez łańcuchów jest praktycznie niemożliwe, same opony zimowe nie wystarczą. Żandarmeria nie przepuszcza pojazdów nie mających odpowiedniego wyposażenia.

Śnieg obficie sypie we wszystkich masywach Francji - od Jury i Wogezów, poprzez Owernię po Pireneje. Wprawdzie wszędzie poprawiły się warunki narciarskie, ale szczególnie w wysokich partiach gór istnieje poważne niebezpieczeństwo zejścia lawin.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/dj



























































