REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Europosłowie z Zielonych przeciwko Viktorowi Orbanowi

2024-06-05 16:52
publikacja
2024-06-05 16:52

Dwaj niemieccy europosłowie, Daniel Freund i Damian Boeselager z Zielonych, zbierają podpisy pod internetową petycją przeciwko Viktorowi Orbanowi i węgierskiej prezydencji. W środę po południu widniało pod nią 19 tys. 557 głosów.

Europosłowie z Zielonych przeciwko Viktorowi Orbanowi
Europosłowie z Zielonych przeciwko Viktorowi Orbanowi
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

Politycy zapowiedzieli, że planują przekazać treść petycji i podpisy zarówno Radzie Unii Europejskiej (ministrowie krajów członkowskich), jak i szefowi Rady Europejskiej (szefowie rządów i głowy państw UE) Charlesowi Michelowi z nadzieją, że dzięki presji społecznej zdołają jeszcze zapobiec węgierskiej prezydencji w Radzie UE.

"Rząd Orbana nigdy nie powinien być w pozycji władzy w Europie. Nie dla prezydencji w Radzie dla autokratów!" - napisał na swoim profilu na X (dawny Twitter) Daniel Freund.

Z kolei Damian Boeselager określił Orbana na X mianem "unijnego trolla", który wetuje fundusze dla Ukrainy, jest fanem Donalda Trumpa oraz podkopuje demokrację i wymiar sprawiedliwości we własnym kraju.

Internetowa petycja (https://innn.it/notmypresident) ruszyła pod koniec maja. W środę po południu widniało pod nią 19 tys. 557 podpisów.

Wakacje na giełdzie

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie petycji eurodeputowani przekonują, że Węgry oraz premier Viktor Orban nie mogą reprezentować Europejczyków, ponieważ łamią europejskie wartości.

"Przez ostatnie 14 lat Viktor Orban systematycznie przekształcał Węgry w autokrację. Miliardy z funduszy UE znikają za pośrednictwem skorumpowanych kanałów. Prawa uchodźców i osób LGBTQI+ są lekceważone. Ponadto rząd Orbana nadal utrzymuje przyjazne kontakty z Kremlem i byłym prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jest to szkodliwe dla UE: Orban szantażuje UE swoim wetem!" - napisali Freund i Boeselager.

Politycy ostrzegli, że Węgry przejmą prezydencję we wrażliwym dla Europy okresie, czyli tuż po wyborach do PE, kiedy będzie trwało obsadzanie najważniejszych unijnych stanowisk. Podkreślili, że obawiają się, że Orban może m.in. opóźniać nałożenie sankcji na Putina oraz storpedować wspólne stanowisko UE wobec ewentualnej wygranej Donalda Trumpa w listopadowych wyborach prezydenckich w USA.

Węgry mają przejąć rotacyjną prezydencję w Radzie po Belgii 1 lipca i pełnić ją przez kolejne pół roku.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bober87
Wow, to się nazywa inna kultura prawna. Nie wiedziałem, że traktaty można znosić internetowymi petycjami. Ciekawe, to może znieśmy petycją Zielony Ład, hę? Ano nie, bo frazesy o demokracji, państwach prawa są wtedy, kiedy ta przeciwna strona chce coś zmienić. Wtedy się nie da, wtedy są ustawy i praworządność. Natomiast kiedy nam Wow, to się nazywa inna kultura prawna. Nie wiedziałem, że traktaty można znosić internetowymi petycjami. Ciekawe, to może znieśmy petycją Zielony Ład, hę? Ano nie, bo frazesy o demokracji, państwach prawa są wtedy, kiedy ta przeciwna strona chce coś zmienić. Wtedy się nie da, wtedy są ustawy i praworządność. Natomiast kiedy nam jest coś nie na rękę, to wolna amerykanka i nie można wpadać w pułapkę legislacyzmu. Obrzydliwi hipokryci.
and00
Tzn jak jakiś kraj jest w politycznej kontrze do większości to można go ot tak pozbawić praw traktatowych?

To jest czysty bolszewizm
samsza
Węgry to kraj mikro.
Znaczy "szacunek" dla mniejszości Niemcy mają w poważaniu.

Powiązane: Węgry kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki