Po serii rozczarowań i mocnych spadków kursu na wieloletnie minima Eurocash w końcu pokazał się z bardziej pozytywnej strony. Po publikacji raportu za I półrocze 2018 roku akcje spółki drożeją.


Eurocash pokazał w II kwartale 2018 roku 5775,37 mln zł skonsolidowanych przychodów wobec 5466,74 mln zł rok wcześniej. Spółka obroty zwiększa regularnie od kilku lat, jednak ostatnimi czasy problemem była dla niej rentowność i dowiezienie przyzwoitego zysku netto. Tym razem jednak również i w tej kategorii Eurocash zanotował postęp. 36,78 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 62,9 mln zł straty rok wcześniej robi wrażenie, choć trzeba pamiętać, że dane te są mocno "zabrudzone" przez zdarzenia jednorazowe.
Chodzi tutaj przede wszystkim o zabezpieczenie z tytułu potencjalnych płatności VAT, jakie grupa musiała ująć w wynikach za II kwartał 2017 roku. Po wyjęciu tego zdarzenia oraz kosztów związanych z nabyciem marketów Mila okazuje się, że zysk Eurocashu spadł rok do roku z poziomu 52,59 mln zł do 39,03 mln zł. Dane te wyglądają już dużo słabiej, warto jednak pamiętać, że w ubiegłym roku święta wielkanocne były w II kwartale, w tym zaś w I kwartale, co może dodatkowo zaburzać porównywalność danych.
Koniec końców wyniki spodobały się inwestorom, szczególnie, że w poprzednich kwartałach rozczarowania związane z zyskiem były jeszcze większe. Wystarczy choćby wspomnieć I kwartał 2018 roku, gdy strata netto wyniosła aż 18,5 mln zł wobec 15 mln zł straty rok wcześniej. Oczywiście I kwartały są sezonowo najsłabsze dla Eurocashu, jednak we wcześniejszych latach spółka notowała w nich kosmetyczne zyski/straty, teraz zaś radzi sobie wyraźnie słabiej. Solidny wynik z II kwartału poprawił więc nieco nastroje i było to widać po notowaniach spółki, które w środę szły w górę nawet o przeszło 7 proc.

Odrodzenie hurtu
Do tej pory głównym problemem Eurocashu był segment hurtu, a więc najważniejszy z punktu widzenia rachunku wyników spółki. - Spółka rozczarowuje swoimi wynikami właściwie już od III kwartału 2016 roku. Wtedy widoczny zaczął być postępujący spadek zysków, którego w żaden sposób nie były w stanie zatrzymać nawet wciąż regularnie rosnące przychody - pisał w ubiegłym tygodniu Adam Hajdamowicz w swoim artykule o kolejnych minimach na akcjach Eurocashu. Za spowolnienie po stronie zysków odpowiadać miał przede wszystkim format Cash & Carry, a także wzrost inwestycji w nowe projekty.
Teraz jednak sytuacja nieco się odwróciła. - W hurcie, który pozostaje wiodącym segmentem działalności Grupy Eurocash, kontynuujemy poprawę efektywności operacyjnej, co przekłada się zarówno na rosnącą sprzedaż, jak i wzrost wyniku EBITDA. W drugim kwartale sprzedaż like-for-like w naszych hurtowniach Cash & Carry wzrosła o 2,7 proc., co jest najlepszym wynikiem tego formatu od ponad czterech lat i potwierdza skuteczność przeprowadzonej w ubiegłym roku restrukturyzacji – wskazał Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Eurocash.
Na dobre wyniki segmentu hurtowego w pierwszym półroczu br. złożył się także silny, 10-procentowy wzrost sprzedaży w formacie dystrybucji aktywnej (Eurocash Dystrybucja), który obejmuje dostawy między innymi do klientów zrzeszonych w sieciach franczyzowych i partnerskich Lewiatan, Euro Sklep, Groszek oraz PSD (Gama).
Detal rośnie, ale zyski spadają
Względem ubiegłego roku popsuła się jednak rentowność segmentu detalicznego. Wprawdzie przychody w nim zanotowane wzrosły w I półroczu rok do roku z 1,98 mld zł do 2,37 mld zł, jednak zysk operacyjny spadł z 44,8 mln zł do 19,5 mln zł. Tutaj jednak spółka także oczekuje niebawem poprawy wyników, w segmencie detalicznym Eurocash bowiem kontynuował integrację sieci EKO, przejętej na początku 2017 r. Po pierwszej połowie tego roku 149 sklepów EKO funkcjonowało pod szyldem Delikatesy Centrum, a trzy pod szyldem Lewiatan.
- Zmianie szyldu towarzyszy remodeling i renowacja sklepów, co wiąże się z ich czasowym zamknięciem na czas remontu, a także wyprzedażą produktów i późniejszymi działaniami promocyjnymi. W krótkim terminie odbija się to na rentowności segmentu. Dzięki renowacji lokalni klienci mają jednak możliwość robienia zakupów w znacznie dogodniejszych warunkach (...) Już dziś widzimy, że sklepy po zmianie szyldu odnotowują lepsze wyniki sprzedaży od tych, które jeszcze nie przeszły renowacji - powiedział dyrektor finansowy Eurocash.
Ponadto spory wpływ na wyniki segmentu detalicznego miało sfinalizowanie zakupu 187 sklepów Mila. Jak podkreśla spółka, akwizycja ta dołożyła ponad 120 mln zł sprzedaży do całkowitych przychodów segmentu. Obecnie kolejnym tego typu zastrzykiem - choć na mniejszą skalę - ma być przejęcie udziałów w spółce Partner, prowadzącej 26 sklepów Lewiatan.
Co zadecyduje o przyszłości spółki?
Spółka konsekwentnie stara się zwiększać odnogę detaliczną, to jednak wciąż hurt pozostaje dla niej najważniejszym źródłem przychodów. W I półroczu przychody z segmentu hurtu były czterokrotnie wyższe niż w detalu i to wciąż przede wszystkim od nastrojów w tym segmencie będzie zależała kondycja Eurocashu. Tymczasem klienci uciekali w ostatnim czasie z mniejszych formatów (zaopatrywanych m.in. przez hurtownie Eurocashu) do większych (co pokazuje np. dynamiczny rozwój Dino). Próby równoważenia biznesu przejmowaniem i rozwijaniem takich sieci jak Eko (wchłonięte pod szyld Delikatesów Centrum) pokazują, że także i sam Eurocash dostrzegł ten trend.
I to właśnie w związku z obecną sytuacją rynkową do strategii Eurocashu na 2023 rok zostało wpisane również m.in. „stworzenie największej w Polsce sieci supermarketów w oparciu o sklepy własne oraz franczyzowe” i to pomimo, że nieco gryzie się to z pozostałą ich działalnością. Proces przesuwania się w stronę detalu to jednak proces rozpisany na lata. Teraz Eurocash wprawdzie pokazał poprawę w segmencie hurtu, pytanie jednak, na ile będzie ona możliwa do utrzymania w kolejnych kwartałach. To wtedy dowiemy się, czy wyniki za II kwartał 2018 roku będą początkiem zmiany trendu na akcjach spółki, czy tylko lekkim odbiciem po mocnych spadkach. Póki co cieszyć powinien fakt, że widać rzeczywisty pozytywny wpływ działań restrukturyzacyjnych na wyniki spółki i to chyba właśnie w tej kwestii należy upatrywać największego plusa opublikowanego przez Eurocash raportu.
Grupa Eurocash to największa polska firma zajmująca się hurtową dystrybucją produktów żywnościowych oraz wsparciem marketingowym dla niezależnych polskich przedsiębiorców prowadzących działalność detaliczną. Wspierane przez Eurocash sieci franczyzowe i partnerskie zrzeszają ponad 14 tysięcy niezależnych sklepów działających pod takimi markami, jak abc, Groszek, Delikatesy Centrum, Lewiatan, Euro Sklep czy Gama. Spółka jest notowana na GPW od 2005 r.
Adam Torchała

























































