Grupa Eurocash podtrzymuje po pierwszym kwartale cel poprawy wyników w tym roku. Liczy, że w kolejnych kwartałach będzie widać efekty wdrożonych działań zwiększających efektywność kosztową - poinformował PAP Biznes prezes Paweł Surówka.


"Podtrzymuję cel poprawy wyników Grupy w tym roku, choć na pewno nie będzie to łatwe. Mamy pośredni wpływ na deflację i na sprzedaż. Jesteśmy teraz bardzo skupieni na dyscyplinie kosztowej. Skupiamy się też na integracji hurtu i wdrożeniu nowego konceptu Delikatesów Centrum. Naszym celem jest także dalsze oddłużenie firmy" - powiedział PAP Biznes Paweł Surówka, prezes grupy Eurocash.
Eurocash miał w pierwszym kwartale 2024 roku 139,1 mln zł EBITDA, 15,9 proc. mniej rok do roku. Grupa zanotowała w tym okresie stratę netto na poziomie 87,3 mln zł wobec 49,7 mln zł straty rok wcześniej. Wynik pierwszego kwartału obciążony był jednorazowymi kosztami restrukturyzacji w wysokości 11 mln zł.
"Pierwszy kwartał był trudny, bo po stronie kosztowej mieliśmy skok płacy minimalnej i podwyżki wynagrodzeń. Dodatkowo, widać było negatywny wpływ poniesionych kosztów wynikających z programów restrukturyzacyjnych, a ich pozytywne efekty pojawią się dopiero w kolejnych kwartałach. Podtrzymuję, że chcemy w całym roku zniwelować negatywny wpływ płacy minimalnej działaniami optymalizacyjnymi" - powiedział Surówka.
Eurocash zakłada, że łączne oszczędności wynikające z realizacji planu zwiększenia efektywności kosztowej w całym roku wyniosą ponad 200 mln zł. Plan jest związany m.in. z integracją spółek hurtowych i uproszczeniem struktury organizacyjnej.

"Złożona wcześniej deklaracja poprawy wyniku o ponad 200 mln zł na poziomie EBITDA w związku z oszczędnościami to nie są tylko ambitne plany, ponieważ wdrożyliśmy już odpowiednie działania. Redukcja zatrudnienia została już przeprowadzona w 80 proc. Koszty obciążyły czwarty kwartał ub. roku i pierwszy kwartał tego roku. W kolejnych kwartałach powinniśmy już widzieć efekty działań optymalizacyjnych, ponieważ koszty, które już w większości ponieśliśmy, obciążyły wyniki ostatnich dwóch kwartałów" - powiedział prezes.
"Pełny efekt optymalizacji w wysokości blisko 250 mln zł będzie widać dopiero w kolejnym roku, ale z każdym kwartałem tego roku sytuacja będzie się poprawiać po stronie kosztowej" - dodał Surówka.
Przychody grupy w I kwartale wzrosły o 0,5 proc. rdr do 7,62 mld zł.
"Sprzedaż była w pierwszym kwartale nadal na słabym poziomie, płaska rdr. W porównywalnym okresie ubiegłego roku inflacja była jeszcze dość wysoka, a teraz występuje deflacja w wielu kategoriach żywności" - powiedział prezes Eurocashu.
W Delikatesach Centrum sprzedaż LFL w pierwszym kwartale wzrosła o ponad 5 proc. w porównaniu do pierwszego kwartału 2023 r.
"Delikatesy Centrum zanotowały w I kwartale dobrą dynamikę sprzedaży. 5 proc. wzrostu LFL to nawet ciut powyżej wyników Biedronki i stanowczo powyżej reszty rynku tradycyjnego, a wiemy, że niektóre firmy zanotowały nawet ujemne dynamiki LFL. Ten wynik wygląda też o tyle dobrze, że dość mocno zainwestowaliśmy w ceny, mieliśmy większy udział promocji. Co cieszy, wynik LFL zbudował nam przypływ transakcji. Pozycjonowanie promocyjne i cenowe, bardziej odważna komunikacja przełożyły się na to, że klienci wrócili do sklepów" - ocenił prezes.
"W Delikatesach Centrum widzimy w drugim kwartale wzrost transakcji i napływ klientów. Widać pewne ożywienie konsumpcji. Widzimy też równocześnie nadal aspekt deflacji, np. w kategorii produktów świeżych. Dodatkowo, mamy też efekt przesunięcia świąt" - dodał, pytany o bieżącą sprzedaż w drugim kwartale.
Jak wskazał Surówka, docelowo Delikatesy Centrum powinny znowu zacząć walczyć o udziały rynkowe.
"W ubiegłym roku doprecyzowaliśmy strategię, zmieniliśmy asortyment i funkcjonowanie cenowe. Wdrożyliśmy to na razie w pewnych zarysach, ale zaczynamy pracę nad stopniową zmianą całej sieci. W tej chwili w kilkunastu sklepach wdrożyliśmy nowy koncept, skupiony bardziej na lokalności, świeżości. Wierzymy, że możemy konkurować na rynku z innymi dużymi graczami" - powiedział prezes.
"Do końca roku planujemy zamienić ten nowy model w kilkuset sklepach, przede wszystkim w sklepach własnych. W kolejnym kroku będziemy gotowi na ekspansję, do której chcielibyśmy powrócić najpóźniej w 2025 roku" - dodał prezes.
Jak wskazał, bardzo zdrowe wzrosty w grupie Eurocash pokazują projekty Frisco i Duży Ben.
"Frisco jest beneficjentem poprawiających się nastrojów konsumenckich i powrotu klientów do kanału online oraz - krótkoterminowo - wyjścia z rynku Barbory. Widzimy napływ nowych klientów. Uważamy, że Frisco jest na dobrej drodze do pełnej rentowności pod koniec 2025 roku przy celu sprzedażowym na poziomie ok. 1 mld zł. Duży Ben powinien osiągnąć breakeven w tym roku" - powiedział Paweł Surówka.
"Mam nadzieję, że w ciągu dwóch lat Eurocash przestanie dokładać do części projektowej i te biznesy zaczną partycypować w wyniku EBITDA grupy" - dodał prezes.
Grupa Eurocash jest największym polskim hurtowym dystrybutorem produktów FMCG, organizatorem sieci franczyzowych, agencyjnych i partnerskich - takich jak ABC, Delikatesy Centrum, Groszek, Gama, Duży Ben, Lewiatan czy Euro Sklep. Jest właścicielem marketu e-grocery Frisco.
Anna Pełka (PAP Biznes)
pel/ osz/





























































