Grupa Eurocash liczy, że czwarty kwartał nie rozczaruje i będzie co najmniej płaski rok do roku. Spółka miała udany październik zarówno w hurcie, jak i detalu. W listopadzie trendy są utrzymane - poinformował PAP Biznes Jacek Owczarek, członek zarządu Eurocashu.


"Wydaje się, że najgorsze za nami. Patrząc na październik i początek listopada, czwarty kwartał nie powinien rozczarowywać. Kwartał zaczął się dla nas dobrze, październik był udany zarówno w hurcie, jak i detalu. W listopadzie nie widzę zmiany trendu. Trzeba pamiętać, że jesteśmy beneficjentem niskiej bazy z ubiegłego roku, gdyż w listopadzie ubiegłego roku obowiązywał już lockdown i sprzedaż zakupów impulsowych spadała na rzecz dyskontów" - powiedział PAP Biznes Jacek Owczarek.
"Czwarty kwartał powinien być co najmniej płaski rdr. W żadnym segmencie nie spodziewam się negatywnych niespodzianek" - dodał.
Jak zauważył, w bieżącym kwartale widać poprawę rynku.
"Z danych CMR wynika, że w sklepach o powierzchni 0-500 m kw. sprzedaż wzrosła w październiku o 1,3 proc. Nasz wzrost jest silniejszy niż całego segmentu na rynku" - powiedział.

Poinformował, że w październiku grupa miała pozytywną sprzedaż LFL we wszystkich segmentach.
Po trzech kwartałach 2021 r. skonsolidowana sprzedaż grupy Eurocash sięgnęła 19,392 mld zł i była o 1,6 proc. wyższa rdr. EBITDA wyniosła 438,4 mln zł wobec 561,7 mln zł przed rokiem.
W samym trzecim kwartale sprzedaż grupy wzrosła o 0,7 proc. rdr do 7.029,6 mln zł. Zysk EBITDA wyniósł 235,8 mln zł wobec 225,1 mln zł zysku rok wcześniej.
"Trzeci kwartał był solidny we wszystkich segmentach. Poprawiliśmy wyniki, cash flow jest wyższy rdr" - powiedział członek zarządu Eurocashu.
Jak wskazał, najmniejsze sklepy na rynku ciągle miały się gorzej, co widać w wynikach Cash&Carry.
"Z danych Nielsena wynika, że sklepy o powierzchni poniżej 40 m kw. miały ujemną dynamikę sprzedaży na poziomie 6,4 proc., w sklepach 40-100 m kw. sprzedaż wzrosła o 3,1 proc., a w placówkach o powierzchni 100-300 m kw. wzrost wyniósł 2,4 proc. To pokazuje, że większe sklepy szybciej wróciły do formy. Potwierdzają to wzrosty naszego segmentu Eurocash Dystrybucja, która obsługuje właśnie większe placówki" - powiedział.
Dynamika sprzedaży LFL dla stałej liczby hurtowni dyskontowych Eurocash Cash&Carry wyniosła w III kwartale 2021 r. minus 4,76 proc., a po trzech kwartałach 2021 r. spadek wyniósł 8,21 proc.
"W Cash&Carry sprzedaż LFL była jak dotąd ujemna, ale spadki się zmniejszają. Październik jest pierwszym miesiącem w tym roku z dodatnią dynamiką LFL, na poziomie 0,5 proc. Listopad też zaczął się dobrze, nie ma powodu do narzekań" - powiedział Owczarek.
EBITDA segmentu hurtowego wyniosła w III kwartale 2021 r. 189,6 mln zł wobec 184,9 mln zł przed rokiem. EBITDA za trzy kwartały 2021 r. wyniosła 477,8 mln zł.
Z kolei EBITDA w detalu wzrosła w trzecim kwartale do 84,6 mln zł z 76,4 mln zł rok wcześniej. Po trzech kwartałach segment miał 79,2 mln zł EBITDA.
"W Delikatesach Centrum poprawiliśmy mocno wynik rdr i kdk. W sklepach własnych mamy ciągle ujemną dynamikę LFL, ale spadek jest mniejszy niż w poprzednich okresach. W sklepach franczyzowych i partnerskich dynamika jest pozytywna, sprzedaż LFL w sklepach partnerskich wrosła dwucyfrowo ponad 10 proc. rdr w trzecim kwartale" - powiedział członek zarządu.
"Najważniejsza dla detalu jest poprawa marży brutto na sprzedaży. Trzeci kwartał jest optymistyczny pod tym względem, październik też był pozytywny" - dodał.
Zgodnie z zapowiedziami, do końca roku Eurocash zamknie 59 sklepów, które najsłabiej radziły sobie na rynku i w których podjęte działania naprawcze nie rokowały trwałą poprawą rezultatów. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2021 r. sklepy te przyniosły spadek sprzedaży segmentu o 22 mln zł oraz obniżyły EBITDA grupy o 14,4 mln zł. Proces zamykania tych placówek rozpoczął się w czwartym kwartale.
"W czwartym kwartale zobaczymy już częściowy efekt zamknięcia części sklepów własnych. W październiku sprzedaż LFL była lekko dodatnia w sklepach własnych, co jest pierwszą jaskółką zmian. Wyraźną poprawę rentowności segmentu detalicznego powinniśmy odnotować w przyszłym roku" - powiedział Jacek Owczarek.
We wtorek Eurocash informował o zakupie 49 proc. udziałów w spółce prowadzącej sieć sklepów Arhelan, która będzie współpracować z grupą w ramach struktur franczyzowych Delikatesy Centrum.
"Sfinalizowaliśmy zakup udziałów w sieci Arhelan, dzięki czemu sprzedaż grupy zwiększy się o ok. 400 mln zł rocznie, a liczba sklepów własnych powiększy się o 105 placówek. Część sklepów może przejść stopniowy rebranding w ramach sieci Delikatesy Centrum, co realnie zwiększy jej zasięg" - powiedział członek zarządu.
WIDAĆ PRESJĘ INFLACYJNĄ
Jak poinformował Owczarek, presja inflacyjna jest widoczna.
"Widzimy w hurcie, za którym stoi duży łańcuch dostaw i rozbudowana logistyka, że duża część kosztów rośnie, w tym płace i transport. Inflacja kosztów jest kilkuprocentowa" - powiedział.
"Efektywnie, poprzez digitalizację i korzystną zmianę miksu sprzedaży (większe sklepy zamawiają szerszy asortyment niż te najmniejsze), jesteśmy w stanie poprawiać rentowność segmentu hurtowego. Jednym z głównych amortyzatorów, który pozwala nam absorbować koszty jest Eurocash. pl" - dodał.
Na platformie jest 26 tys. klientów. Za jej pośrednictwem było realizowane w trzecim kwartale około 43 proc. łącznej sprzedaży w hurcie wobec 31 proc. w ubiegłym roku.
"Z punktu widzenia cen zakupu są kategorie, gdzie producenci oczekują podwyżek cen. My też w związku z tym musimy je trochę podnosić – zjawisko to dotyczy całego rynku" - powiedział Jacek Owczarek.
Anna Pełka (PAP Biznes)
pel/ osz/





























































