Emerytura Warrena Buffetta nie zapowiada się spokojnie. Słynny inwestor pojawił się na corocznym spotkaniu Berkshire Hathaway w Omaha, by ponownie zdiagnozować rynki finansowe. "Jeśli kupujesz lub sprzedajesz opcje jednodniowe, to nie jest to inwestowanie. To hazard" - skwitował w wywiadzie dla CNBC.


"Nastrój hazardowy" - tak podsumował obecne nastroje panujące na rynkach Warren Buffett. Jego zdaniem przewaga handlu krótkoterminowego oraz nadużywanie dźwigni finansowych nie sprzyja tradycyjnemu inwestowaniu. Sam rynek porównał do "kościoła z dobudowanym kasynem". Co za tym idzie, wiele osób traci zaufanie do rynku.
Wspominając sprawę amerykańskiego żołnierza, który wykorzystywał poufne informacje o planowanej operacji wojskowej w Wenezueli, zarabiając na tym 400 mln dolarów, powiedział jedynie: "liczba takich przypadków jest niewiarygodna".
Cierpliwość to powinna być jedna z głównych cech inwestora - dodawał Buffett, przypominając, że w swojej karierze natrafił zaledwie na pięć wybitnie korzystnych lat.
Deepfaki, zachęcającymi do inwestowania i obiecującymi bajońskie zyski, słynny inwestor określił mianem "przerażającego trendu".
W ciągu ostatnich pięciu lat wycena Berkshire Hathaway spadła o 8 proc. Posiada ona rekordową rezerwę gotówkową sięgająca 380 mld dol., która zostanie uruchomiona we "właściwym momencie". W pierwszym kwartale 2026 roku, czyli także pierwszym, od kiedy Warren Buffett odszedł na emeryturę, Greg Abel raportował 11,35 mld dolarów zysku operacyjnego.

opr. aw





























































