Emerytalny posag: ile mamy zaoszczędzić i kiedy zacząć

2017-02-27 00:01
publikacja
2017-02-27 00:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Im wcześniej zaczniemy regularnie oszczędzać nawet małe kwoty na dodatkową emeryturę, tym łatwiej będzie nam uzbierać satysfakcjonujący kapitał. Warto przy tym pamiętać, że im jesteśmy starsi i mamy mniej lat do „jesieni życia”, tym bardziej powinniśmy unikać ryzykownego i agresywnego inwestowania pomimo potencjalnych wyższych zysków.

Emerytalny posag: ile mamy zaoszczędzić i kiedy zacząć
Emerytalny posag: ile mamy zaoszczędzić i kiedy zacząć

Czterech na dziesięciu mieszkańców Polski w 2050 roku będzie miało sześćdziesiąt lub więcej lat. W tej chwili w Polsce żyje ponad 8 mln nestorów, a za 33 lata będzie to o ponad 5,4 mln osób więcej. Te prognozy Głównego Urzędu Statystycznego wydają się odległe dla większości czytelników do momentu, gdy uświadomimy sobie, że w tej wielkiej grupie przyszłych nestorów będą już nawet dzisiejsi dwudziestosiedmiolatkowie, a co dopiero czterdziestolatkowie.To dla nich przeznaczone są prognozy, że przyszła emerytura z systemu obowiązkowego wyniesie ok 30-35 proc. ostatniego wynagrodzenia. To tak jakby dzisiaj pracujący wyobrazili sobie, że mają się utrzymać za jedną trzecią zarobków. Jeśli dla zobrazowania przyjąć obecną przeciętną płacę, czyli ok 4,05 tys. zł brutto (2,89 tys. netto), oznacza to świadczenie w wysokości niespełna tysiąca złotych netto. Jeśli ktoś chciałby mieć więcej pieniędzy, musi zaoszczędzić dodatkowo.

Większość osób 60+ swoją sytuację materialną ocenia jako przeciętną. Co czwarty uważa, że jest dobra lub wyśmienita. Zaś co szósty nazywa ją „ złą”. Tak wynika z informacji GUS. A dzieje się to w sytuacji, gdy przeciętna emerytura z ZUS-u wynosi ponad 2 tys. zł. Urząd Statystyczny zapytał osoby starsze, czy i w jaki sposób korzystają z oferty instytucji kultury. Okazało się, że najczęściej oglądają telewizję i słuchają radia. Do kina chodzi co piąty emeryt, tyle samo zwiedza zabytki w kraju. Przedstawienia w teatrze ogląda co dziewiąty. Być może dzieje się tak dlatego, że nie odpowiada im oferta filmowa, teatralna czy ta, która proponują muzea, a być może ogranicza ich brak funduszy.

O tym, by móc pozwolić sobie na emeryturze wydawać oszczędności na przyjemności, warto pomyśleć wcześniej i już wtedy zacząć oszczędzać nawet niewielkie kwoty.

Niektórzy ekonomiści proponują, by przyszłe świadczenie z ZUS-u potraktować jako minimum finansowe, dzięki któremu uregulujemy opłaty i kupimy podstawowe produkty. Będąc zarejestrowanym na Platformie Usług Elektronicznych ZUS (dostępnej na www.zus.pl), możemy poznać orientacyjną wysokość swojej przyszłej emerytury.

Jeżeli chcemy mieć pieniądze na przyjemności lub żyć na wyższej niż skromna stopie życiowej – oszczędzajmy sami. To, ile pieniędzy chcemy mieć dodatkowo, zależy od naszych możliwości finansowych i od standardu, w jakim chcemy żyć w wieku senioralnym. Załóżmy, że będziemy na emeryturze 20 lat i chcemy wieść skromne życie – wystarczy nam co miesiąc dodatkowe 500 zł. To oznacza, że potrzebny jest nam kapitał o dzisiejszej wartości 120 tys. zł. Jeśli zamierzamy mieć dodatkowo 800 zł, powinniśmy „uskładać” 192 tys. zł. Te szacunki są uproszczone: nie znamy wartości pieniądza za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat (nie wiemy, jak będą rosły ceny, czyli jaka będzie inflacja), nie potrzebujemy też całej kwoty od razu w momencie zakończenia kariery zawodowej, bo pieniądze będziemy wydawali systematycznie, więc część wolnych kwot może być inwestowana. Ale dla ćwiczeń i uczenia się oszczędzania nadal korzystajmy z uproszczonych szacunków i skorzystajmy z kalkulatora systematycznego oszczędzania dostępnego w przeglądarce internetowej (https://www.bankier.pl/narzedzia/systematyczne-oszczedzanie), by sprawdzić, ile mamy oszczędzać, aby uzbierać potrzebną kwotę na dodatkową emeryturę. Do szacunków załóżmy wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Lepiej przy tym przyjąć ostrożną wartość oprocentowania naszych inwestycji, czyli zysku, jaki możemy uzyskać w skali roku – góra 2 proc. w długim okresie.

Dwudziestosiedmioletnią panią od wieku emerytalnego dzielą 33 lata. Jeśli zacznie teraz odkładać co miesiąc 200 zł, to w ciągu 33 lat (przy 2-procentowej stopie zwrotu i miesięcznej kapitalizacji) uzbiera ponad 104,7 tys. zł (przy odłożeniu niespełna 80 tys. zł). Jej rówieśnik, który przejdzie ma emeryturę w wieku 65 lat, ma przed sobą 38 lat oszczędzania. Jeśli także on będzie odkładał po 200 zł miesięcznie, uzbiera 126 tys. zł (odłoży ponad 91 tys.).

Gdyby 120 tys. chciała mieć dodatkowo czterdziestopięciolatka, musiałaby przez 15 lat odkładać po 590 zł co miesiąc.

Te przykłady pokazują, że im szybciej zaczniemy, tym większe kwoty z mniejszym wysiłkiem finansowym możemy odłożyć. Warto przy tym pamiętać, że szacunki uwzględniają podatek od zysków kapitałowych. Możemy go uniknąć wykorzystując indywidualne konto emerytalne lub indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego. Wówczas nasze oszczędzanie będzie znacznie efektywniejsze (nasz przykładowy 27-latek unikając podatku uzbierałby ponad 10 tys. zł więcej). Należy też pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na współpracę z instytucjami finansowymi, pobierają one opłaty.

Warto więc zacząć oszczędzać jak najwcześniej i robić to systematycznie (najlepiej co miesiąc).
Dla wielu osób odłożenie 200 zł co miesiąc jest trudne lub niemożliwe ekonomicznie. Specjaliści przestrzegają przed sposobem myślenia „nie stać mnie na zaoszczędzenie tylu pieniędzy”. Proponują, by zacząć odkładać nawet najdrobniejsze kwoty. Nigdy nie wiadomo, czy sytuacja finansowa osoby oszczędzającej nie zmieni się na lepsze (np. czy nie znajdzie lepiej płatnego zajęcia). Ważne jest, by wyrobić w sobie nawyk oszczędności.

Ekonomiści proponują także, by oszczędności emerytalne oddzielić od krótkoterminowych (które mogą się przydać na niespodziewane bieżące dodatkowe wydatki). Jeśli tego nie zrobimy, to różne pokusy mogą nam utrudnić zgromadzenie kapitału na emeryturę. Dobrze więc zacząć oszczędzanie od zbudowania sobie najpierw „finansowej poduszki” przynajmniej w wysokości kwartalnych zarobków. Te oszczędności lokujemy tak, by móc z nich bez zbytnich kosztów zrezygnować, gdy pieniądze okażą się nagle potrzebne.

Dodatkowo nie ma wieku, w którym na oszczędzanie jest już za późno. Niekiedy impulsem do rozpoczęcia odkładania na emeryturę jest nagroda w pracy, premia czy spadek. Dodatkowe pieniądze mogą się stać pierwszym wkładem emerytalnym. Emerytalna strategia inwestycyjna powinna zależeć od tego, ile mamy lat, na ile rozumiemy świat inwestycji finansowych i jakie kwoty możemy przeznaczyć na emerytalne oszczędności. Ważne jest też, byśmy umieli policzyć koszty inwestycyjne i mieli świadomość ryzyka, jakie niesie określona forma lokowania pieniędzy. Dopiero wówczas możemy wybrać strategię inwestycyjną odpowiadająca naszym możliwościom finansowym oraz predyspozycjom psychicznym związanym z tolerancją ryzyka.

Projekt realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

Źródło:Materiał we współpracy
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki