882 euro (ok. 4 tys. zł) za działanie w czynie społecznym. Emeryt Claudio Trenta od kilku miesięcy prosił władze o załatanie dziury w drodze w sąsiedztwie jego domu. W końcu wziął sprawę w swoje ręce i postanowił sam załatać drogę. Dostał nie tylko grzywnę, ale i nakaz przywrócenia drogi do stanu poprzedniego.


Claudio Trenta wypełnił dziurę asfaltem na skrzyżowaniu via Monte Santo i via Triest. Samowolna naprawa kosztowała go 882 euro. O sprawie poinformował za pośrednictwem sieci społecznościowej, na której utworzył jakiś czas temu grupę opisującą niedogodności, brud i inne problemy na terenie gminy Brianza.
Pensionato ripara da solo una buca in strada: multa da 882 euro e ordine di riaprirla https://t.co/ILmrl1w8ES pic.twitter.com/WgY9TTWF8R
— Corriere della Sera (@Corriere) May 11, 2023
Temat szybko podchwyciły media, między innymi mediolański „Corriere della sera”. Mężczyzna pokazuje grzywnę w wysokości 882 euro (z możliwością zmniejszenia do 622 w przypadku płatności w ciągu pięciu dni), która została mu wyznaczona przez gminę. Powód: „naruszenie kodeksu drogowego poprzez zatkanie dziury z własnej inicjatywy na wysokości przejścia dla pieszych między via Monte Santo i via Triest”. Pismo, które otrzymał Claudio Trenta, nakazuje mu też przywrócenie drogi do stanu pierwotnego, w ramach „obowiązku usunięcia skutków nielegalnych prac”.
Emeryt z Brianzy nie ma zamiaru płacić. „Już od dłuższego czasu zgłaszałem niedogodności do odpowiednich organów. Gdy nikt nie interweniował, postanowiłem działać na własną rękę i 26 kwietnia naprawiłem szkodę. Po czym 10 maja przyszła grzywna” – mówi Claudio Trenta.
Miłosz Marczuk z Włoch

mmk/ mms/































































