Według mnie te propozycje częściowo spełniają obietnice wyborcze. Na sytuację na rynku pracy obniżenie stawek PIT nie ma większego wpływu, ponieważ ich rola w tzw. klinie podatkowym (różnica między kosztami pracy a pensją pracownika) jest niewielka. Ważne jest natomiast obniżenie składek rentowych i chorobowych. Każdy ruch w tę stronę jest dobry i na pewno pomoże pracodawcy. Nawet jeśli to niewielkie kroczki, to w dobrym kierunku.
Jacek Smagowicz, NSZZ „Solidarność”
Są to na razie zmiany proponowane przez ministerstwo, zobaczymy jak do nich ustosunkuje się rząd, a następnie Sejm. Nie wiemy, jak to wpłynie na obsługę klientów ZUS i NFZ, a także czy budżet będzie w stanie pokryć różnice w składkach. Wszystkie dotychczasowe reformy kodeksu pracy i podatków miały się przyczyniać do tworzenia miejsc pracy, a spowodowały jedynie prostszą możliwość zwolnienia pracownika. Problem bezrobocia wynika także z niskiej siły nabywczej polskiej gospodarki, braku oszczędności krajowych czy z podwyżek. Tylko w ostatnim czasie drożały gaz, prąd, benzyna. Te ulgi nie rekompensują zbyt wiele pracodawcy. Powodują raczej wewnętrzne oszczędności, a nie przyczyniają się do wzrostu zatrudnienia. Pozytywy to obniżenie progów, jednak niepotrzebnie rozciągnięte w czasie.
Andrzej Malinowski, prezydent KPP
To, co usłyszeliśmy od wicepremier Zyty Gilowskiej, to nie reforma, a jedynie kosmetyka. W przedstawionych przez MF propozycjach zabrakło zmian systemowych, które stanowiłyby silny impuls dla rozwoju przedsiębiorczości, dla przyspieszenia dynamiki wzrostu gospodarczego. Koszty pracy to jedna z głównych przyczyn ograniczających tworzenie nowych miejsc pracy. Element pozytywny to propozycja obniżenia wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. To jedna z ważniejszych zmian, ponieważ praca w Polsce jest najbardziej opodatkowana. Mimo że zmiana ta nie będzie miała bezpośrednio znaczenia dla pracodawców, to zmniejszenie tzw. klina podatkowego oceniamy pozytywnie. Będzie to oznaczać wzrost wynagrodzenia dla pracownika bez ponoszenia dodatkowych kosztów przez pracodawcę, a to jest rozwiązanie od dawna postulowane przez KPP.
Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes IBnGR
Propozycje te spełniają obietnice, ale w bardzo niedużej części. Przede wszystkim nie ma dwóch stóp podatkowych, bo odłożono je w czasie. To jest raczej ratowanie twarzy. Na bezrobocie wpłyną one w bardzo niewielkim stopniu. By w Polsce rozwiązać kwestię zatrudnienia, potrzeba bardziej radykalnych decyzji, jeśli chodzi o podatki, a także konieczna jest zmiana prawa pracy. Przeciwdziałanie bezrobociu to kompleksowe działanie. Potrzeba nam odważnych decyzji, a tu widzę tylko zachowawcze.
Ryszard Sowiński, Instytut Sobieskiego
Uważam, że PiS dopiero po objęciu władzy zaczął konstruować program podatkowy. Dowodem na to jest chociażby fakt, że przedstawionych 44 propozycji zamian tylko kilka nawiązuje do 20 postulatów zawartych w programie wyborczym PiS oraz programie rządu „Solidarna polityka gospodarcza”. Choć niektóre propozycje oceniam negatywnie, większość z nich idzie w dobrym kierunku. Gdyby rząd regularnie przygotowywał tego typu pakiety, w ciągu kilku lat dałoby się uporządkować polski system podatkowy.
Andrzej Arendarski, prezes KIG
Zaproponowane przez Ministerstwo Finansów propozycje zmian podatkowych są niekorzystne dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz całej polskiej gospodarki. Mamy nadzieję, że znaczna część przedstawionych propozycji nie zostanie zaakceptowana przez Radę Ministrów, a co za tym idzie nie stanie się konkretną propozycją legislacyjną rządu. edynie propozycje odnoszące się do sfery pozapodatkowych kosztów pracy, obniżenia składki rentowej z 13 proc. do 9 proc. oraz obniżenia składki chorobowej z 2,45 proc. do 1,8 proc. znajdują nasze pełne poparcie.
Andrzej Aumiller, Fundacja Ostoja
Jest to na pewno krok do przodu. Nadal jednak kwota, którą przedsiębiorca musi płacić za ubezpieczenie pracownika, jest za wysoka. Stąd problemy z bezrobociem. Zbyt wysokie koszty pracy, do tego silny złoty, który hamuje nam eksport. Prócz tego dochodzą inne czynniki, jak np. ostatnia podwyżka cen paliw przez Orlen, przy silnym złotym i niewielkich zmianach na cenach ropy. To także poważne koszty, zawarte praktycznie w każdym produkcie, które ponosimy wszyscy.
Patrycja Gutowska, rzecznik prasowy OPZZ
Musimy zapoznać się z pełną treścią proponowanych uchwał. Na razie są to tylko propozycje. Chcemy dokładnie zapoznać się z tym dokumentem, przedyskutować go. W projekcie są odwołania do artykułów, my musimy jednak wiedzieć, co konkretnie ma być w nich zmienione.
Piotr Soroczyński, główny ekonomista BOŚ
W ostatnich latach przedsiębiorcy mieli już przyznawane ulgi w zakresie CIT-u i PIT-u. Zatem przeszli już etap redukcji podatków. Ich główną bolączką są koszty pracy i każdy krok w kierunku ich redukcji jest pozytywny i poprawi sytuację na rynku pracy. Dlatego minister Gilowska wybrała dobrą kolejność przeprowadzania zmian. Jeżeli chodzi o obietnice wyborcze, to należy zastanowić się, czy stać nas na forsowne obniżki podatków i kosztów pracy. Dodatkowo niektóre zmiany dotyczą bardzo dalekiej przyszłości, więc nie wiadomo, czy będą miały szansę na realizację. Warto podkreślić, że nie mamy zbyt dramatycznej sytuacji, jeżeli chodzi o wysokość podatków. Myślę, że bardziej oczekiwane zmiany dotyczą np. kwoty wolnej od podatku niż redukcji najwyższego z progów.
Marek Goliszewski, prezes BCC
Te propozycje nie spełniają obietnic wyborczych, ponieważ wszyscy spodziewaliśmy się obniżki podatków. Nie wpłyną też znacząco na poziom bezrobocia w Polsce. Oczywiście są sensowne, ale w zbyt małej skali. Rozumiemy, że pani minister jest ograniczona przez politykę i budżet państwa. Jednak w kasie państwowej znajdują się pieniądze na te zmiany, dlatego te reformy powinny pójść głębiej, a nie być odkładane na 2009 r. Po pierwsze dlatego, że wtedy będziemy potrzebować pieniędzy na zagospodarowanie funduszy unijnych. Po drugie, na ten okres przypadnie apogeum spłaty naszego długu wobec Klubu Paryskiego. Będziemy na to potrzebować 7,5 mld euro. Dlatego nie ma lepszego momentu niż teraz na przeprowadzenie zmian.
Jacek Owczarek, dyrektor finansowy Sanitec Koło
Uważamy, że proponowane zmiany idą w dobrym kierunku. Nie wydaje się jednak, żeby można je było uznać za wystarczające dla pobudzenia gospodarki. Dla dalszego zmniejszania bezrobocia niezbędne będą nie tylko zmiany w podatkach bezpośrednich i pośrednich, ale również stworzenie elastycznych warunków, zachęcających przedsiębiorstwa do inwestycji. Część dzisiaj proponowanych zmian nie koncentruje się jednak na tych zachętach, lecz prowadzi bezpośrednio do zwiększenia konsumpcji, co niekoniecznie musi spowodować długotrwały wzrost gospodarczy.
Konrad Marchlewski, dyrektor finansowy Grupy Atlas
Zgłoszone propozycje obniżenia składek na ubezpieczenie społeczne sprowadzają się do podwyższenia wynagrodzeń „na rękę” dla pracowników o niskich i średnich dochodach. Pracownicy o wyższych dochodach, w części nie objętej składkami ZUS, nie odczują zmiany. Z punktu widzenia pracodawcy nie zmniejsza to znacznie kosztów pracy, stąd i efekt w redukcji bezrobocia będzie niewielki. Podobnie jest w wypadku odmrożenia progów podatkowych oraz tzw. kwoty wolnej. Będzie to mieć pozytywny wpływ na wynagrodzenie netto – tym razem głównie tych lepiej zarabiających, czyli w II i III skali podatkowej – natomiast nie ma to wpływu na koszty pracodawców. Podsumowując, nie oczekiwałbym z tego tytułu istotnych zmian w zachowaniu pracodawców. Obietnice wyborcze dotyczyły obniżki skali podatkowej, ale i uproszczenia zasad opodatkowania (nie tylko PIT, ale też CIT i VAT). Wciąż czekamy na te zmiany, dużo ważniejsze z punktu widzenia przedsiębiorców. Warto też pamiętać, że proponowane zmiany, w sumie pozytywne dla pracowników, będą jednak ograniczone propozycjami zniesienia podwyższonych kosztów uzyskania przychodów, opodatkowania używania samochodów służbowych, wzrostu akcyzy na niektóre towary. W wielu przypadkach łączny efekt zmian będzie niekorzystny dla kieszeni.
Jacek Kurski, PiS
Zmiany obliczone są na czas trwania kadencji i zostaną spełnione w 2009 r. Wtedy zostaną wprowadzone nowe stawki podatkowe. Dzieje się to tak późno, bo po pierwsze – zastaliśmy budżet Belki, po drugie – musimy spełnić również inne zapowiedzi, z którymi wiążą się wydatki, jak: becikowe, paliwo rolnicze czy dożywianie dzieci. Przeciwdziałać bezrobociu mają przede wszystkim projekty, które obecnie wpływają do laski marszałkowskiej, dotyczące zmniejszenia kosztów pracy, a konkretnie obniżenia składek zdrowotnych, emerytalnych i rentowych
Wypowiedzi zebrała Eliza Snowacka



























































