REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

CHINYEksperci: Celem Xi jest władza absolutna w Chinach

2022-10-21 08:22, akt.2022-10-21 11:43
publikacja
2022-10-21 08:22
aktualizacja
2022-10-21 11:43

Xi Jinping skupił w swoim ręku więcej władzy niż jakikolwiek inny chiński przywódca w ostatnich dekadach. Na trwającym zjeździe rządzącej krajem partii najpewniej zerwie on z tradycją i przedłuży swoje rządy. Według komentatorów może to zwiększać ryzyko konfliktu i destabilizować przyszłe sukcesje w Chinach.

Eksperci: Celem Xi jest władza absolutna w Chinach
Eksperci: Celem Xi jest władza absolutna w Chinach
fot. ALY SONG / / Reuters

„Im większy zakres władzy (pozostaje) w rękach jednego człowieka, tym większe prawdopodobieństwo podjęcia błędnych decyzji, ponieważ taki przywódca nie jest konfrontowany z przeciwnymi opiniami, więc coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością, alienuje się i rośnie skala błędów, które popełnia” – ocenił w rozmowie z PAP dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), jako przykład wskazując prezydenta Rosji Władimira Putina.

Jego zdaniem rządy nawet „najmądrzejszej, najbardziej humanitarnej i skorej do współpracy osoby” stają się niebezpieczne, jeśli trwają dłużej niż 10 lat, a „Xi Jinping taką osobą na pewno nie jest”.

Pod rządami dwóch poprzedników Xi – Jiang Zemina i Hu Jintao – Komunistyczna Partia Chin (KPCh) zmierzała w stronę stopniowego ograniczania władzy sekretarza generalnego i bardziej kolektywnych rządów najwyższego organu KPCh, Stałego Komitetu Biura Politycznego Komitetu Centralnego. Xi odwrócił ten trend, zmieniając rządy jednopartyjne w rządy jednoosobowe.

Xi zlikwidował też limit kadencji przewodniczącego ChRL, co oznacza, że może ten urząd sprawować nawet dożywotnio. Na trwającym w Pekinie XX krajowym zjeździe KPCh prawdopodobnie sięgnie po trzecią kadencję na stanowisku sekretarza generalnego partii, a w marcu przyszłego roku – po kolejną kadencję przewodniczącego ChRL.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem ekspertów celem Xi jest władza absolutna w Chinach, podważenie dominacji USA na świecie i budowa nowego ładu międzynarodowego. Pod jego rządami rywalizacja z USA znacznie się nasiliła i pojawiają się obawy, że dalszy wzrost napięć może doprowadzić do nowej zimnej wojny, a nawet konfliktu zbrojnego.

Z najnowszego badania Pew Research w Stanach Zjednoczonych wynika, że samo przedłużenie władzy Xi nie martwi Amerykanów, ale już zacieśniające się pod jego rządami partnerstwo Chin z Rosją za zagrożenie dla USA uznało 87 proc. badanych. 86 proc. wyraziło zaniepokojenie z powodu wzrostu chińskiej potęgi wojskowej, a 82 proc. - z powodu napięć związanych z Tajwanem.

W przemówieniu na otwarcie XX zjazdu KPCh Xi zaostrzył retorykę wobec Tajwanu. Oświadczył, że Chiny dążą do „pokojowego zjednoczenia”, ale „nie obiecają, że wyrzekną się użycia siły” przeciwko – jak to określił – „elementom separatystycznym” i „zewnętrznym ingerencjom”. Choć zdaniem ekspertów nie oznacza to nieuchronnego konfliktu, pojawiają się obawy, że może do niego dojść w nadchodzących latach.

Limit kadencji prezydenta wprowadzony został w 1982 roku, gdy krajem rządził Deng Xiaoping– autor odważnych reform gospodarczych, które w ciągu 30 lat uczyniły z Chin drugągospodarkę świata. Deng chciał w ten sposób uchronić Chiny przed groźbą powrotu dodyktatury, kultu jednostki, chaosu i brutalności znanych z ery przewodniczącego Mao Zedonga, z którym Xi jest coraz częściej porównywany.

Według dr. Bogusza w 2012 roku partyjna starszyzna dała Xi zgodę na rządy przez 15-20 lat, by zapanować nad rozprężeniem dyscypliny w KPCh. „Pytanie, na ile starszyzna wciąż go kontroluje, a na ile wykorzystał okazję, by się usamodzielnić i odsunąć tych, którzy wynieśli go do władzy. Nie byłby to pierwszy ani ostatni przypadek w historii” – ocenił ekspert OSW.

W przeszłości przekazywanie władzy w Chinach bywało trudne i ryzykowne. Mao Zedong trzykrotnie wybierał swojego następcę, a pierwszych dwóch zginęło w kontrowersyjnych okolicznościach. Z kolei Deng Xiaoping po odsunięciu od sterów trzeciego protegowanego Mao, Hua Guofenga, sam dwa razy zmieniał zdanie w sprawie swojego następcy i ostatecznie zdecydował się na Jiang Zemina.

Według ekspertów Xi prawdopodobnie nie awansuje do najwyższego organu decyzyjnego partii żadnego dygnitarza młodszego pokolenia, który zgodnie z nieformalnymi regułami mógłby zająć jego miejsce po kolejnym zjeździe w 2027 roku. „W dłuższym okresie, jeśli Xi będzie dalej rządził Chinami bez wyznaczonego następcy, zawsze będzie pytanie, co się stanie, jeśli nie będzie zdolny do pełnienia swojej funkcji z powodu śmierci, choroby czy innego czynnika” – ocenił badacz z Centrum Studiów Azjatyckich Heritage Foundation Michael Cunningham.(PAP)

anb/ akl/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
newsman
takich ludzi jak przewodniczacy XI nie zabija sie karabinem jego sie zabija smartfonem.........najlepiej takim co podczas rozmowy wypali mu mozg...

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki