Unia chce położyć kres dyskryminacji właścicieli samochodów sprowadzonych z zagranicy. Po głośnym wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie zawyżonej akcyzy na sprowadzone do Polski auta pojawił się kolejny wyrok korzystny dla Polaków. Tym razem zakwestionowano przepisy dotyczące obowiązkowego przeprowadzania badań technicznych przed pierwszą rejestracją.
O przeszkodach w rejestracji sprowadzanych używanych samochodów z zagranicy mówi się od dawna. W wyroku z dnia 18 stycznia 2007 r. w sprawie C-313/05 ETS uznał, że polskie prawo dyskryminowało osoby sprowadzające używane auta starsze niż dwa lata, bowiem wysokość akcyzy była uzależniona od wieku pojazdu i przekraczała 60% w przypadku pojazdów siedmioletnich. W rezultacie auta sprowadzane były wyżej opodatkowane i droższe od powtórnie sprzedawanych samochodów już zarejestrowanych w Polsce. Teraz przyszedł czas na kolejne rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczące sprowadzanych aut z zagranicy. W wyroku z dnia 5 czerwca 2008 r. w sprawie C-170/07 Trybunał uznał za sprzeczne z prawem wspólnotowym wprowadzenie wymogu pierwszego badania technicznego przywożonych samochodów używanych przed ich rejestracją w Polsce.
Sporne badanie techniczne
Przepisy krajowe nakładają obowiązek przeprowadzenia badań technicznych przed pierwszą rejestracją pojazdów w Polsce. Tak stanowi art. 81 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908). Ze względu na to, że nowe samochody są zwolnione z tego obowiązku, w praktyce tylko auta sprowadzane z innych krajów członkowskich podlegają obowiązkowym badaniom technicznym. W konsekwencji wymóg ten stanowi środek dyskryminujący pojazdy sprowadzane z zagranicy wobec pojazdów krajowych.

Prawo wspólnotowe dopuszcza wprowadzenie do prawodawstwa krajowego tego typu środka. Jednak państwo członkowskie musi udowodnić, że jest on konieczny i proporcjonalny do celu. Jak stanowi art. 30 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, taki środek nie może stanowić środka arbitralnej dyskryminacji ani ukrytego ograniczenia w handlu między państwami członkowskimi. Zdaniem Trybunału polskie przepisy, które nie wymagają badań technicznych dla samochodów krajowych zgłoszonych do rejestracji w tych samych okolicznościach co pojazdy sprowadzane z innych państw Unii są dyskryminujące w sposób arbitralny.
Trybunał zaznaczył, że polskie przepisy nie przewidują możliwości uznania okresowych badań technicznych przeprowadzonych w innych krajach członkowskich Unii. Tym samym łamane są u nas postanowienia dyrektywy Rady 96/96/WE z dnia 20 grudnia 1996 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich dotyczących badań przydatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep. Zgodnie bowiem z art. 3 ust. 2 tej dyrektywy państwo członkowskie powinno uznać dowód świadczący o tym, że pojazd przeszedł pozytywnie badania techniczne w innym kraju Unii.
W sprawie C-170/07 ETS stwierdził, że wprowadzenie do naszego prawa przepisów nakazujących kontrolę techniczną tylko dla sprowadzanych używanych samochodów przed ich pierwszą rejestracją jest naruszeniem unijnej swobody przepływu towarów (uregulowanej w art. 28 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską).
W wyniku tego wyroku nasz kraj ma obowiązek dostosowania przepisów do wymogów prawa wspólnotowego. Jeśli Polska zaniecha wykonania tego obowiązku, Komisja Europejska może wszcząć ponowne postępowanie w trybie art. 228 TWE z zarzutem braku wykonania wyroku ETS. W kolejnym wyroku Trybunał może nałożyć już karę pieniężną. Póki co nasz rząd ma czas do połowy sierpnia na odpowiedź co zamierza zrobić, aby dostosować polskie prawo do wymogów unijnych.
Pora na opłaty recyklingowe
To jeszcze nie koniec spraw związanych ze sprowadzaniem samochodów do kraju. Jest jeszcze jedna - związana z opłatą recyklingową, która czeka na rozpatrzenie.
Od 1 kwietnia 2006 r. każda osoba, która indywidualnie sprowadzi do Polski samochód osobowy musi zapłacić 500 zł opłaty recyklingowej. Opłata ta może okazać się tak samo niezgodna z prawem wspólnotowym jak akcyza. Zgodnie bowiem z ustawą z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. nr 25, poz. 202 ze zm.) należność tę muszą zapłacić osoby, które sprowadziły samochody z innych krajów Unii. Zwolnione z niej są tylko transakcje na rynku krajowym.
Sprawę akcyzy rozstrzygniętej już przez ETS i sprawę obecnej opłaty recyklingowej łączy wspólny mianownik - obie dyskryminują auta sprowadzane z zagranicy. Tymczasem takie uregulowania nie są zgodne z prawem wspólnotowym, a dokładnie z art. 90 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Zasada niedyskryminacji podatkowej zawartej w tym przepisie mówi wprost - „państwa członkowskie nie będą nakładały na towary pochodzące z innych państw członkowskich żadnych bezpośrednich lub pośrednich podatków wewnętrznych wyższych niż te, które nakładane są bezpośrednio lub pośrednio na odpowiednie towary krajowe”. Zróżnicowane traktowanie takich samych towarów jest więc niedozwolone, jeśli na towarach sprowadzanych spoczywają większe obciążenia niż na krajowych. Za „takie same towary krajowe” w znaczeniu art. 90 TWE należy rozumieć te towary, które „w oczach konsumenta mają te same lub podobne zastosowanie”. Nie ulega wątpliwości, że używane samochody zarejestrowane i niezarejestrowane na terytorium Polski są towarami podobnymi.
Gazeta Podatkowa Nr 472 z dnia 2008-07-17





























































