EIB: Niemal jedna czwarta polskich firm ocenia, że inwestowała za mało w ciągu ostatnich trzech lat

Niemal jedna czwarta polskich firm (23 proc.) uważa, że inwestowała za mało w ciągu ostatnich trzech lat, wobec średniej unijnej na poziomie 16 proc. - wynika z raportu Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EIB) dotyczącego Polski.

W zaprezentowanym w poniedziałek w Warszawie raporcie napisano, że poziom inwestycji w Polsce od 2015 r. (badanie EBI prowadzono między kwietniem i lipcem 2018 r.), przekracza wartości sprzed kryzysu finansowego, choć zauważono, że ze względu na cyklu budżetowy w UE, w ostatnich dwóch latach zanotowano spowolnienie. Zauważono, że wysoki wzrost gospodarczy Polska zawdzięcza głównie konsumpcji prywatnej.

"Perspektywy inwestycyjne firm są pozytywne, więcej polskich przedsiębiorstw spodziewa się wzrostu aktywności inwestycyjnej w najbliższym roku finansowym, niż spadku. Oczekiwania te wzrosły w porównaniu z poprzednim rokiem" - napisano.

Dodano, że 80 proc. polskich firm zadeklarowało, iż dokonało inwestycji w ostatnim roku. Firmy z sektora przemysłowego i infrastrukturalnego wskazują większe prawdopodobieństwo inwestycji niż średnia dla wszystkich firm. "Intensywność inwestycji jest jednak poniżej średniej w UE" - wskazano w raporcie.

"Niemal jedna czwarta polskich firm (23 proc.) ocenia, że inwestowała za mało w ciągu ostatnich trzech lat, co jest wyższym współczynnikiem niż średnia w UE (16 proc.)" - zauważono.

Zgodnie z raportem, polskie firmy znajdują się w tyle za swoimi odpowiednikami z UE pod względem postrzeganego przez nie stanu posiadania najnowocześniejszych maszyn i urządzeń (24 proc. vs. 44 proc.) oraz posiadania budynków spełniających wysokie standardy efektywności energetycznej (29 proc. vs. 37 proc.) Wymiana tych zasobów jest wskazywana jako priorytet inwestycyjny przez 55 proc. przedsiębiorstw.

Jako dwie główne bariery inwestycyjne polskie firmy wskazywały brak kompetentnych pracowników (88 proc.) oraz ogólną niepewność dotyczącą przyszłości (84 proc.). To wyższe wskaźniki niż w UE (odpowiednio 77 proc. i 69 proc.)

"Polskie firmy wskazują również na niepewność, regulacje gospodarcze i dotyczące rynku pracy, podobnie jak wysoki koszt energii, jako bariery dla ich aktywności inwestycyjnej" - napisano.

Według dokumentu 11 proc. polskich firm boryka się z ograniczeniami finansowymi, co jest wskaźnikiem znacznie wyższym od średniej unijnej (5 proc.). W raporcie zauważono, że szansa iż wniosek polskiego przedsiębiorcy o zewnętrzne finansowanie zostanie odrzucony, jest wyższa niż w przypadku średniej w UE. Dodano, że najczęstszym sposobem finansowania zewnętrznego jest pożyczka bankowa, jednocześnie większa niż średnio w UE jest rola grantów w finansowaniu firm.

"Produktywność w Polsce jest niższa niż średnia w Unii Europejskiej dla siedmiu z dziesięciu najniższych decyli (chodzi o najmniejsze firmy - PAP). Większe firmy w Polsce notują największą część wartości dodanej (54 proc.), nieco powyżej średniej w UE (50 proc.)" - podano w raporcie.

"Polska jest w fazie wzrostu (...), powinna się skupić na zwiększeniu konkurencyjności w dłuższym okresie" - mówiła dyrektorka departamentu ekonomicznego w EBI Debora Revoltella. Przedstawiła także szerszy raport EBI dotyczący inwestycji obejmujący całą europejską gospodarkę "2018/2019 EIB Investment Report +Retooling Europe's Economy", który wskazuje m.in. na odradzanie się inwestycji w UE.

Revoltella zaznaczyła, że dynamika inwestycji w odniesieniu do PKB była w krajach naszego regionu zbliżona do dynamiki inwestycji w państwach "starej UE", jednocześnie była wyższa niż w "krajach peryferyjnych" UE, do których zaliczono np. Włochy, Portugalię, Grecję.

W raporcie zwrócono uwagę, że wzrost inwestycji konsoliduje się w całej UE - w 2017 r. i pierwszej połowie 2019 r. nakłady na środki trwałe do PKB wzrosły średnio o 4 proc. "Wskaźniki inwestycyjne osiągnęły historyczne średnie, z wyjątkiem grupy krajów +peryferyjnych+, gdzie co prawda mamy do czynienia ze zdrowym wzrostem inwestycyjnym, ale inwestycje gospodarstw domowych i rządu pozostają niskie" - napisano w dokumencie.

Revoltella zauważyła, że polityka monetarna stwarza wyjątkowo dobre warunki do inwestycji - pieniądz jest bowiem dostępny i tani. Wskazała, że z badań EIB wynika, iż znaczna część inwestycji w Europie jest realizowana w tradycyjnych sektorach gospodarki. UE jest w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Chinami, jeśli chodzi o inwestycje w innowacje.

"To, o co powinniśmy szczególnie zadbać, to wzrost w długim terminie (...), a celem polityki inwestycyjnej powinien być wzrost konkurencyjności UE w dłuższym terminie" - oceniła przedstawicielka EIB.

Wskazując na słabości europejskiej gospodarki, zwróciła uwagę na obszary związane z digitalizacją, transformacją technologiczną. Zauważyła, że problemy te nie są nowe, a na wyzwania w tych obszarach trzeba odpowiedzieć już teraz, bowiem koszty zaniechań będą wzrastać.

"Europejska gospodarka potrzebuje dużo większych inwestycji, dużo większego wsparcie, zwłaszcza jeśli chodzi o innowacje, digitalizację, budowanie kompetencji" - podkreśliła dyrektorka z EIB. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ je/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne