REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dzień dziecka i bilans in vitro. Tusk ogłasza sukces, 15 tysięcy dzieci

2026-06-01 11:32, akt.2026-06-01 12:46
publikacja
2026-06-01 11:32
aktualizacja
2026-06-01 12:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Dzięki procedurze in vitro urodziło się 15 tys. obywatelek i obywateli - powiedział w poniedziałek na spotkaniu z okazji drugiej rocznicy przywrócenia refundowania in vitro premier Donald Tusk. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że finansowanie programu wzrośnie do 600 mln rocznie.

Dzień dziecka i bilans in vitro. Tusk ogłasza sukces, 15 tysięcy dzieci
Dzień dziecka i bilans in vitro. Tusk ogłasza sukces, 15 tysięcy dzieci
fot. Marcin Szkodziński / / FORUM

Szefowa resortu zdrowia podkreśliła, że program ma kluczowe znaczenie nie tylko dla par borykających się z klasyczną niepłodnością, ale także dla osób przechodzących ciężkie terapie, m.in. onkologiczne. Sobierańska-Grenda wskazała, że programem objęto już 40 tys. par.

Roczne finansowanie programu wzrośnie z 500 do 600 milionów złotych – zapewniła minister.

Sobierańska-Grenda zapewniła również, że Ministerstwo Zdrowia otacza narodzone dzieci szczególną opieką i deklaruje stałe wsparcie dla ich opiekunów.

Premier Donald Tusk ocenił, że to „jest jeden z najpiękniejszych Dni Dziecka”. - Dzień dziecka z dziećmi, które były upragnionym skarbem dla was wszystkich - powiedział, zwracając się do rodziców dzieci poczętych z in vitro. Dodał, że państwu bardzo zależy na tym, aby w Polsce rodziło się jak najwięcej dzieci i by miały one zapewnioną jak najlepszą opiekę. Wskazał przy tym na realny wpływ programu na sytuację ludnościową kraju.

Wakacje na giełdzie

- To jest 15 tysięcy młodych obywatelek i młodych obywateli, którzy urodzili się dzięki tej procedurze, dzięki in vitro. W czasie, kiedy rodzicielstwo nie jest aż tak modne, jakbyśmy chcieli, kiedy mamy do czynienia z kryzysem demograficznym i w Polsce, i na świecie – to jest wielka rzecz, że mamy 15 tysięcy więcej skarbów – zaznaczył Tusk.

Cierpiące na niepłodność pary od 1 czerwca 2024 r. mogą korzystać z państwowej refundacji leczenia metodą in vitro. Program Ministerstwa Zdrowia powstał na mocy uchwalonej pod koniec 2023 r. ustawy przewidującej, że rocznie na refundację in vitro państwo przeznaczać będzie co najmniej 500 mln zł. Ma potrwać do 31 grudnia 2028 r. i kosztować łącznie 2,5 mld zł. Program refundacji przeznaczony jest dla par, które są w związku małżeńskim lub tych, które zadeklarują, że są we wspólnym pożyciu. Warunkiem jest, że w ciągu 12 miesięcy przed zgłoszeniem do programu stwierdzono u nich niepłodność lub była ona nieskutecznie leczona. Program jest także dla tych par, które mają kriokonserwowane i przechowywane zarodki utworzone w ramach wcześniej realizowanych procedur.

Obowiązujące w programie kryterium wieku to 42 lata dla kobiet, które korzystają z własnych komórek jajowych lub dawstwa nasienia, 45 – dla kobiet, które korzystają z dawstwa oocytów lub zarodka, oraz 55 lat dla mężczyzn.

Program Ministerstwa Zdrowia powstał na podstawie uchwalonej pod koniec 2023 r. ustawy. Była to jedna z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej. W 2022 r. przyłączyła się ona do obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Tak dla in vitro”. Podobny program wprowadził poprzedni rząd Donalda Tuska. Był realizowany w latach 2013-2016. Dzięki temu na świat przyszło ponad 22 tys. dzieci. W Polsce niepłodność może dotyczyć ok. 3 mln osób. Problem dotyka 15-20 proc. par w wieku prokreacyjnym. Z tego ok. 35-40 tys. wymaga rocznie leczenia zaawansowanymi technikami wspomaganego rozrodu.

Przyczyny niepłodności są złożone. W ok. 20-30 proc. spowodowana jest czynnikiem męskim (m.in. obniżone parametry nasienia), w 20-35 proc. – czynnikiem żeńskim (m.in. niedrożność jajowodów, zaburzenia jajeczkowania), w 25-40 proc. niepłodność wynika z problemów u obojga partnerów. W 10-20 proc. nie udaje się znaleźć przyczyny.

Dzięki metodzie in vitro na świecie urodziło się co najmniej 9 mln dzieci, w tym ok. 100 tys. w Polsce – pierwsze przyszło na świat na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku 12 listopada 1987 r. W Unii Europejskiej około trzech procent dzieci rodzi się po zapłodnieniu pozaustrojowym. W Polsce to 1,6-2 proc. Lekarze szacują, że refundacja in vitro sprawi, że odsetek ten zwiększy się do 4 proc. (PAP)

kub/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
pawellstolarczyk
"Ministerstwo Zdrowia otacza narodzone dzieci szczególną opieką" Te z in vitro? Dlaczego? Czy Ministerstwo uważa, że te dzieci są jakieś gorsze? Czy może uważa, że ich rodzice są gorsi?
erek
Jedynym skutecznym, naturalnym, sprawdzonym... sposobem na problemy z płodnością jest WIEK.

Maksimum zdolności reprodukcyjnych posiadamy w wieku 20-25 lat. Mowa oczywiście o kobietach, mowa oczywiście o mężczyznach.

Ten problem (problem ze zmianą postrzegania swojej roli w otaczającym świecie) jest pomijany w każdej
Jedynym skutecznym, naturalnym, sprawdzonym... sposobem na problemy z płodnością jest WIEK.

Maksimum zdolności reprodukcyjnych posiadamy w wieku 20-25 lat. Mowa oczywiście o kobietach, mowa oczywiście o mężczyznach.

Ten problem (problem ze zmianą postrzegania swojej roli w otaczającym świecie) jest pomijany w każdej dyskusji na temat demografii...
deyidorizer-spray
In vitro = w szkle!
Dzieci z próbówki!
samsza
W języku polskim mówi się obywateli, Polaków, itd. to obejmuje obie płcie czy płci.
Ciocie i Wujki "dobra rada" przedobrzają i wychodzi masło maślane, jak w wyrażeniu "kontynuuje dalej".
harrytracz
W państwowych bidulach mamy 17 tysięcy dzieci. Ale to nie jest ideologiczne, nie jest fancy, nie nadaje się do chwalenia, po co o tym wspominać.
Ale 15 tysięcy dzieci z invitro to już są "nasze skarby" premiera Tuska.
Ani słowa uznania dla heroicznej pracy opiekunów w rodzinach zastępczych.
Liczba urodzeń z
W państwowych bidulach mamy 17 tysięcy dzieci. Ale to nie jest ideologiczne, nie jest fancy, nie nadaje się do chwalenia, po co o tym wspominać.
Ale 15 tysięcy dzieci z invitro to już są "nasze skarby" premiera Tuska.
Ani słowa uznania dla heroicznej pracy opiekunów w rodzinach zastępczych.
Liczba urodzeń z roku na rok spada - tym to już się premier nie pochwali, przecież to nie jest jego zasługa, on jest tylko od sukcesów.
ozz198
A w Afryce jeszcze więcej do wzięcia. I co z tego? Jak to się ma do tematu?
katzpodola odpowiada ozz198
A twoja Afryka ja ma sie do tematu?
bankster-kreator
Wystarczyło nie wpuszczać przybyszy którzy konkurują z miejscowymi o zasoby a dzieci byłoby zdecydowanie więcej niż obecnie.

Powiązane: In vitro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki