REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dworczyk: 28 czerwca najbardziej prawdopodobnym terminem wyborów

2020-05-14 08:38
publikacja
2020-05-14 08:38
Dodaj Bankier.pl w Google

28 czerwca wydaje się najbardziej prawdopodobnym terminem wyborów prezydenckich, ale ostateczna decyzja należy do marszałek Sejmu Elżbiety Witek – podkreślił szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk w czwartek w Telewizji Republika.

fot. Krystian Maj / / Kancelaria Premiera RP

Minister wyraził nadzieję, że Senat o wiele szybciej będzie procedować nową ustawę w sprawie wyborów prezydenckich, która zakłada głosowanie w lokalach z możliwością oddania głosu korespondencyjnie.

"Nie ma merytorycznych powodów, merytorycznych przesłanek, aby Senat tak długo zajmował się tą ustawą. Tu nie chodzi o jakieś skomplikowane analizy" – podkreślił Dworczyk.

Jego zdaniem w przypadku poprzedniej ustawy o głosowaniu korespondencyjnym w Senacie miało miejsce celowe wydłużanie procedury przez marszałka Grodzkiego. "Mam nadzieję, że tym razem nie ulegnie pan marszałek pokusie takiego stricte politycznego i bardzo partykularnego wykorzystania swoich kompetencji" – dodał.

Wakacje na giełdzie

Dopytywany o datę przeprowadzenia wyborów, Dworczyk zaznaczył, że najbardziej prawdopodobnym terminem wydaje się 28 czerwca. "Ale tu oczywiście decyzja jest po stronie pani marszałek (Sejmu - PAP) i pani marszałek we właściwym momencie suwerennie tę decyzję podejmie" – powiedział.

Szef KPRM mówił także o sytuacji w Platformie Obywatelskiej i kandydatce na urząd prezydenta, wicemarszałek Sejmu Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Jak stwierdził w kuluarach "huczy od plotek”, że duża część polityków PO chciałaby zmienić kandydata. "To jest problem ich obozu politycznego, ale on niestety przekłada się na sytuację w całym parlamencie i w jakiś sposób w państwie, ponieważ Platforma chcąc zmienić kandydata, eskaluje sytuację, kontestuje każde zaproponowane rozwiązanie" – powiedział Dworczyk.

Według ministra politycy PO chcą doprowadzić do tego, aby przyjęto rozwiązania, które pozwolą na wymianę kandydata w najbardziej komfortowej sytuacji z punktu widzenia PO.

"Konstytucja, ustawy nie są tworzone po to, żeby zaspokoić oczekiwania Platformy Obywatelskiej i jej polityków, tylko one regulują funkcjonowanie państwa. Należy przestrzegać tych przepisów zawartych zarówno w konstytucji, jak i w poszczególnych ustawach. Platforma wydaje się jakby coraz częściej o tym zapominała, kierując się własnym, partykularnym interesem politycznym" – powiedział szef KPRM.

Gliński: czerwcowy termin wyborów lepszy niż późniejszy

Mam nadzieję, że wybory prezydenckie odbędą się jak najszybciej. Termin czerwcowy jest lepszy niż późniejszy – powiedział w czwartek wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Dodał, że Polska musi wybrać prezydenta w sposób sensowny i spokojny.

Wicepremier Gliński w czwartkowej "Rozmowie Dnia" Radia Łódź i TVP3 Łódź odniósł się do wyborów prezydenckich, które nie odbyły się 10 maja.

"Łatwo mówić jest o kontrowersji i zamieszaniu, kiedy mamy sytuację nieprzewidywalną i ekstraordynaryjną, jaką jest epidemia. Kto mógł wiedzieć, jak będzie wyglądała sytuacja za miesiąc czy za dwa, przed dwoma miesiącami? Nie ma takich mądrych, choć teraz wielu mądrali się znajduje" – tłumaczył.

Wskazał, że za doprowadzenie do nieodbycia się wyborów w wyznaczonym terminie odpowiada opozycja parlamentarna, która – jak mówił – wykorzystała panującą w kraju sytuację oraz próbuje zniszczyć "tkankę społecznego zaufania w sposób cyniczny".

"Słyszeliśmy, że wysyłamy ludzi na śmierć, a gdy wybory się nie odbyły, następnego dnia słyszeliśmy, że nie dopuściliśmy do wyborów. To są rzeczy trudne do komentowania, skandaliczne zachowania" – podkreślił Gliński.

Dodał, że dzięki nowej ustawie wyborczej ma nadzieję, że wybory odbędą się jak najszybciej. "Oczywiście, termin czerwcowy jest lepszy niż jakikolwiek późniejszy. Polska musi wybrać swojego prezydenta, musi to zrobić w sposób sensowny i spokojny" – zaznaczył wicepremier.

W ocenie szefa resortu kultury jeśli sytuacja epidemiczna w kraju pozwoli na tradycyjne głosowanie w lokalach wyborczych, to jest to lepsze rozwiązanie.

"Jeżeli taki wybór ze względów epidemicznych jest możliwy, to jest on lepszy. W tej chwili wydaje się, że jest możliwy. Jeżeli w jakiś powiatach sytuacja będzie epidemicznie zagrożona, wtedy wkroczy minister (zdrowia – PAP) Łukasz Szumowski i powie, że w danym powiecie możliwe jest tylko głosowanie korespondencyjne" – wyjaśnił.

Ustawę w sprawie wyborów prezydenckich Sejm uchwalił we wtorek. Zakłada ona, że w wyborach prezydenckich w 2020 r. głosowanie będzie odbywać się w lokalach wyborczych, ale będzie też możliwość głosowania korespondencyjnego. Teraz ustawa trafiła do Senatu, który ma na jej rozpatrzenie 30 dni.

W środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki poinformował, że niezwłocznie skieruje ustawę do komisji. Zapewnił jednocześnie, że Senat będzie pracował nad nią intensywnie. (PAP)

agzi/ godl/ bap/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
Pis wie dokładnie co powinien zrobić Sąd Najwyższy, Senat, itd. A może przypilnujecie Terleckiego., który łamie regulamin i sprzeciwu nie słyszy...

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki