REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dwa scenariusze, oba bolesne. Jak wojna na Bliskim Wschodzie uderzy w gospodarkę i rynki

Tomasz Goss-Strzelecki2026-04-02 07:56zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2026-04-02 07:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Nawet w optymistycznym, bazowym scenariuszu przedstawionym przez analityków banku UniCredit – zakładającym wygaśnięcie konfliktu na Bliskim Wschodzie na początku trzeciego kwartału – Stary Kontynent czeka gospodarcze hamowanie i powrót do podwyżek stóp procentowych przez EBC. Jeżeli jednak działania zbrojne w Iranie przeciągną się o kolejne miesiące, ceny ropy i gazu mogą poszybować w górę o kilkadziesiąt procent. W takim wariancie uderzenie w gospodarki, a także w portfele konsumentów i inwestorów, będzie bardziej dotkliwe.

Dwa scenariusze, oba bolesne. Jak wojna na Bliskim Wschodzie uderzy w gospodarkę i rynki
Dwa scenariusze, oba bolesne. Jak wojna na Bliskim Wschodzie uderzy w gospodarkę i rynki
/ Shutterstock

Krótka interwencja wojskowa, na którą początkowo liczył Donald Trump, przerodziła się w konflikt trwający już piąty tydzień. Jego najpoważniejszą konsekwencją dla globalnej gospodarki pozostaje blokada Cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku, przez który jeszcze niedawno przepływało około 15 mln baryłek ropy naftowej na dobę (34% światowego handlu drogą morską) oraz blisko 20% światowych dostaw LNG.

Ekonomiści i analitycy The Investment Institute z grupy UniCredit, jednego z największych banków w Europie, przedstawili zaktualizowane prognozy makroekonomiczne, w których kreślą dwie ścieżki rozwoju sytuacji. Różnica polega na skali spustoszenia, jakiego ceny ropy i gazu dokonają w światowej, a zwłaszcza europejskiej, gospodarce.

Kto zdecyduje o zakończeniu wojny?

Punktem wyjścia dla prognoz jest czas trwania zbrojnej interwencji w Iranie i blokady Cieśniny Ormuz. W scenariuszu bazowym analitycy zakładają, że konflikt zbrojny wygaśnie latem bieżącego roku. Pozwoli to na powolną normalizację przepływów ropy i stopniowy spadek jej cen, choć powrót do cenników sprzed wojny jest wykluczony.

Scenariusz szokowy zakłada z kolei przedłużającą się wojnę i długotrwałe zakłócenia w łańcuchach dostaw, co będzie pchać ceny surowców w górę. Jak zwracają uwagę eksperci, geopolityczny wyłącznik tego konfliktu nie znajduje się jednak w Waszyngtonie.

Wakacje na giełdzie

– Oczekujemy, że to ostatecznie Chiny w odpowiednim momencie wywrą presję na Iran, by wstrzymał działania. Pekin jest niezwykle wrażliwy na zakłócenia dostaw przez Cieśninę Ormuz, a Teheran pozostaje w dużej mierze uzależniony od Chin w kwestii kluczowego importu – tłumaczy Edoardo Campanella, dyrektor i redaktor naczelny The Investment Institute przy UniCredit.

Dzisiaj wojna sprzyja interesom Chin, osłabiając pozycję Stanów Zjednoczonych. Własne zasoby surowców energetycznych Państwa Środka są jednak ograniczone i wystarczą na przetrwanie blokady Cieśniny Ormuz przez około pięć miesięcy, a z czasem będzie ono musiało aktywnie zaangażować się w odblokowanie przepływów. Warto dodać, że to właśnie do Azji trafiało aż 90% ropy transportowanej przez cieśninę, podczas gdy eksport do Europy stanowił około 4%.

Materiały prasowe

Nawet jeśli wspomniany scenariusz się zmaterializuje, otwarta pozostaje kwestia, kto po wojnie będzie zabezpieczał transporty przez Cieśninę Ormuz. Jedną z realnych opcji jest powołanie w tym celu międzynarodowej koalicji, co będzie jednak dyplomatycznym wyzwaniem i może podtrzymywać nerwowość.

Ceny ropa i gaz będą straszyć. Premia za ryzyko

Skutki działań zbrojnych widać przede wszystkim na giełdach towarowych. Według analityków UniCredit musimy pogodzić się z tym, że era tanich surowców energetycznych szybko nie wróci.

– Oczekujemy w naszym scenariuszu bazowym utrzymania do końca drugiego kwartału cen ropy Brent w pobliżu 100 dolarów za baryłkę, a następnie powolnej normalizacji. W przypadku europejskiego gazu TTF przewidujemy cenę około 60 EUR/MWh. Jeśli jednak zmaterializuje się scenariusz podwyższonego ryzyka i konflikt przeciągnie się na trzeci kwartał, ropa może poszybować nawet do 130 dolarów, a gaz do 100 EUR/MWh – prognozuje Thomas Strobel, strateg inwestycyjny monachijskiego oddziału UniCredit.

Jak zaznacza, utrzymująca się na rynkach niepewność wyklucza w najbliższym czasie powrót ropy do poziomów rzędu 60-65 dolarów. Scenariusz bazowy przewiduje spadek cen ropy Brent do 90 dolarów na koniec roku, a gazu TTF do 40 EUR/MWh.

Materiały prasowe

USA wywołały konflikt, ale to Europę bardziej zaboli

Analitycy podkreślają, że Stany Zjednoczone jako eksporter energii netto mają odpowiednie bufory, by amortyzować wzrost cen. Sytuacja strefy euro, w tym silnie uzależnionych od importu węglowodorów Niemiec i Włoch, jest znacznie trudniejsza.

– Ten konflikt uderzy w Europę mocniej, generując o wiele trwalszy szok cenowy, niż wcześniej zakładaliśmy. Oczekujemy, że inflacja w strefie euro znów wzrośnie w tym roku do około 3%, a do celu powróci dopiero w drugiej połowie 2027 roku. Wyższe koszty energii uderzą w siłę nabywczą konsumentów i uszczuplą marże firm – analizuje Loredana Maria Federico, główna ekonomistka UniCredit we Włoszech.

Taki scenariusz przełoży się na politykę banków centralnych. Podczas gdy amerykański Fed może zignorować inflacyjny impuls i wciąż planować cięcie stóp pod koniec roku (na co naciskać będzie administracja Trumpa przed wyborami połówkowymi), Europejski Bank Centralny nie ma takiego komfortu. Eksperci prognozują, że aby nie dopuścić do odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych, EBC będzie zmuszony do dwóch podwyżek stóp procentowych (po 25 pb.) prawdopodobnie w czerwcu i we wrześniu, po których główna stopa może sięgnąć 2,5%.

To schłodzi i tak już rachityczny europejski wzrost gospodarczy. Ma on wynieść według prognoz 0,8% w tym roku w strefie euro, 0,9% w Niemczech i zaledwie 0,5% we Włoszech.

A to wszystko przy założeniu korzystnego scenariusza, ponieważ w przypadku przedłużania się wojny EBC będzie musiał działać bardziej stanowczo (stopy mogą sięgnąć 3-3,25%), natomiast wzrost w strefie euro może wynieść mizerne 0,5%.

Dla porównania wzrost amerykańskiego PKB w tym roku jest szacowany przez UniCredit na 2,3%, a w przypadku niekorzystnego scenariusza na nadal bardzo solidne 2%.

Co z Polską? Prognozy PKB w dół, a budżet niepokoi

Konflikt uderza silnie w państwa Europy Środkowo-Wschodniej, z których większość ma miks energetyczny bardzo mocno oparty na importowanych surowcach – zależność sięga nierzadko 90-95%. Mimo wdrożenia przez rządy różnego rodzaju mechanizmów osłonowych i tarcz, koszty i tak ostatecznie obciążają gospodarkę.

– Rządy starają się brać część kosztów na siebie, ale przy obecnych deficytach, sięgających w Polsce, na Węgrzech czy w Rumunii okolic 6% PKB, przestrzeń fiskalna jest mocno ograniczona. Zrewidowaliśmy w dół nasze prognozy wzrostu dla regionu średnio o 0,3 do 0,6 pkt. proc. na ten rok. Zmieniają się też perspektywy dla stóp procentowych. Spodziewamy się, że NBP utrzyma stopy na poziomie 3,75% aż do drugiej połowy przyszłego roku. Dopiero wtedy może pojawić się przestrzeń do wznowienia luzowania polityki – wskazuje Eszter Gargyan, ekspertka ds. rynków w naszym regionie z UniCredit w Monachium.

Materiały prasowe


Ekonomiści UniCredit oczekują, że w tym roku PKB naszego kraju wzrośnie o 3% (wobec 3,6% w zeszłym roku). Równolegle inflacja przyspieszy do 3,2% (z 2,4%). Piętą achillesową polskiej gospodarki pozostaje stan finansów publicznych. Choć dziura w kasie ma nieznacznie stopnieć (z 6,9% do 6,5% PKB), ten wynik i tak najpewniej zapewni nam niechlubną pozycję lidera zadłużania w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Jak ostrzegają analitycy, w przypadku czarnego scenariusza przestrzeń na wprowadzanie kolejnych pakietów osłonowych dla gospodarki jest już mocno wyczerpana. Dla państw z najwyższymi deficytami – takich jak Polska, Rumunia, Węgry i Słowacja – rosnące koszty energii i słabnący wzrost niosą ze sobą rosnące ryzyko dla budżetu, a w konsekwencji realną groźbę obniżenia ratingów kredytowych.

Dolar wciąż deklasuje, złoto czeka na lepsze czasy

Na fali rynkowego niepokoju kapitał tradycyjnie szuka bezpiecznych przystani. Zwycięzcą znów okazuje się amerykański dolar, który w warunkach silnej awersji do ryzyka wyraźnie zyskuje nie tylko względem euro, ale też m.in. jena czy franka.

– Jeśli eskalacja wojny będzie się przedłużać, awersja do ryzyka się nasili, a kurs EUR/USD może spaść nawet poniżej 1,10. Jeśli jednak sprawdzi się nasz scenariusz bazowy i sytuacja powoli zacznie się uspokajać latem, euro ma szansę odrobić straty i zbliżyć się w okolice 1,20 – ocenia Roberto Mialich, strateg rynku walutowego w UniCredit.

Ciekawie na tym tle prezentuje się złoto. Kurs kruszcu osunął się w okolice 4500 dolarów za uncję, a zdaniem analityków o ucieczce inwestorów z rynku przesądziła gwałtowna zmiana oczekiwań co do poziomu stóp procentowych w USA (zwiększyła się atrakcyjność instrumentów generujących odsetki) i umocnienie dolara.

Krótkoterminowa zadyszka nie przekreśla jednak dalszych perspektyw dla kruszcu. Popyt wciąż jest podtrzymywany przez zakupy banków centralnych oraz ogólną, globalną niepewność geopolityczną. Zdaniem analityków UniCredit w tym roku ceny złota ustabilizują się w szerokim przedziale od 4400 do 5100 dolarów za uncję, a w przyszłym roku górna granica wahań może przesunąć się nawet do 5300-5500 dolarów.

Czy akcjom znów zawieje wiatr w plecy?

Jak w tym niespokojnym otoczeniu odnajdą się rynki akcji? Mimo geopolitycznych wstrząsów scenariusz bazowy ekspertów włoskiego giganta zakłada zaskakującą odporność parkietów. Giełdy w USA i Europie wykazują oznaki stabilizacji na obecnych poziomach, a inwestorzy – wybiegając w przyszłość i dyskontując już lepsze perspektywy na 2027 rok – mogą liczyć na powrót rynkowych „wiatrów w plecy”.

Co ciekawe, analitycy upatrują największego potencjału do silnego odbicia nie na dojrzałych parkietach, lecz na rynkach wschodzących. Jak wskazuje Roberto Mialich, to właśnie w tym segmencie warto obecnie zwiększać ekspozycję portfela. Rynkom tym sprzyja zarówno utrzymujący się globalny popyt na surowce, jak i strukturalny zwrot w stronę spółek czerpiących korzyści z rewolucji AI.

Eksperci UniCredit założyli, że wariant przedłużającej się wojny może jednak oznaczać dla giełd cofnięcie do poziomów z końca trzeciego kwartału 2025 r. Jedyną bezpieczną przystanią dla uciekającego kapitału pozostaną wówczas spółki z sektora energetycznego oraz tradycyjne branże defensywne. 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tomasz Goss-Strzelecki
Tomasz Goss-Strzelecki
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Od stycznia 2025 r. zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Wcześniej przez ponad dwie dekady związany z Gazetą Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, gdzie przeszedł ścieżkę od dziennikarza w dziale zagranicznym do stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, odpowiedzialnego m.in. za sekcję finansowo-gospodarczą oraz treści na portalu parkiet.com. Posiada licencję maklera papierów wartościowych.

Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
nad_niemnem_bez
Prawactwo nadal bije brawo brzoskwince ?
bha
Obiecano Niby wszystkim? nowy Złoty Wiek więc i Oni też jeszcze na razie biją brawa i dają oklaski robiąc przy tym dodatkowo jeszcze dobrą minę.
krachstyna
Rozwiązanie jest bardzo proste.
Powstrzymać sie od wszelakiej aktywności gospodarczej. Nie kupować, nie produkować i nie jeździć.
men24a
Nie martw się ci co zainwestowali w OZE i elektryki będą jeździć i im auto nie stanie ani po kieszeni nie zaboli. Pozostali przekonają się co to niezależność
dasbot odpowiada men24a
Proponuję, aby bilansowali się poza siecią. Zobaczymy ilu chojraków zostanie.........Clown world.
bha
Cóż.. Tak sobie myślę że jakie tu mogą być jeszcze pozytywne Scenarioo dla Gloobu? niestety przy tym już od dekad Rosnącym coraz Ogromniej zadłużeniu ogólnym większości krajów i to tylko tym oficjalnym już zbliżającym się do 100 Bilionów Mamony na liczniku!!!!.
Jakie tu mogą być pozytywne Senarioo jeśli z roku na rok panuje na
Cóż.. Tak sobie myślę że jakie tu mogą być jeszcze pozytywne Scenarioo dla Gloobu? niestety przy tym już od dekad Rosnącym coraz Ogromniej zadłużeniu ogólnym większości krajów i to tylko tym oficjalnym już zbliżającym się do 100 Bilionów Mamony na liczniku!!!!.
Jakie tu mogą być pozytywne Senarioo jeśli z roku na rok panuje na Globoo Rynkoo w wielu już krajach coraz większa cenowa % i kosztowa rosnąca Drożyzna nie tylko będąca w Detalu!!!. Jakie mogą być pozytywne Senarioo jeśli Globo Ekonomo Politykoo staje się coraz mniej przewidywalną, jeśli mamy Wszczynane Wojny mające negatywny - finanso wpływ na Gospodarki i finanse budżetowe wielu krajów jakie mogą być w końcu pozytywne i optymistyczne i tym bardziej jeśli nawet gdzieś to dla Kogo? czy głównie dla Wielkich Koncernoo Holdingoo Monopoloo Siecio Finansoo Korpoo? , jeśli z dekady na dekadę coraz niestety mamy bardziej Globoo,, Rynkoo'' zapatrzone coraz bardziej jak w obraz raczej już tylko na Wyniki, Statystyki, Dywidendy i oczywiście na Mamonę i Zyski i to najlepiej jakby to były co roku coraz to większe i większe Zyski!!!. No jak może być przy tym wszystkim optymistycznie? coraz to lepiej?? , spokojniej, Godniej??? i przerzewidywalniej na Globie dla wszystkich ????. JAK ????? - Niestety
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
men24a
Następna rafineria w Rosji płonie.
Nie wiem czy kartki wkrótce nie wejdą w życie
itso_general
...Uderzy bo jelitom jest to na rękę widać to bo postawie europy a tu spokojnie można zawrzeć sojusz anty usa z Chinami przynajmniej tymczasowy żeby powstrzymać wariata ale najwyraźniej jeszcze nie czują bólu bo rzeście ich tak rozpasali do granic absurdu wiecznie te same tłuste koty przy korycie które się wami żywią hrum hrum a ...Uderzy bo jelitom jest to na rękę widać to bo postawie europy a tu spokojnie można zawrzeć sojusz anty usa z Chinami przynajmniej tymczasowy żeby powstrzymać wariata ale najwyraźniej jeszcze nie czują bólu bo rzeście ich tak rozpasali do granic absurdu wiecznie te same tłuste koty przy korycie które się wami żywią hrum hrum a wzamian dostajecie coraz większe śmierdzące
samsza
Zaufany człowiek w GUS to skarb, Polska udźwignie wszystko.

Powiązane: Operacja Epicka Furia - atak USA i Izraela na Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki