Zaproponujemy poprawkę, że jeden adres, to będzie jedna możliwość dofinansowania - poinformował w piątek poseł Marek Suski (PiS) odnosząc się do prac nad ustawą o dopłatach do źródeł ciepła. Dodał, że chodzi o to, by dodatek nie był wykorzystywany jako sposób zarobkowania.


Jak poinformował Suski na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, do procedowanej w trybie pilnym ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw klub PiS zgłosi kilka poprawek; będą to poprawki wynikające z informacji, że do małych jednorodzinnych domków meldują się różni kuzyni i znajomi.
"Zaproponujemy poprawkę, że jeden adres w domu, to będzie jedna możliwość dofinansowania" - powiedział.
Przeczytaj także
Dodał, że zostanie również wydłużony termin, jeśli chodzi o możliwość składania wniosków na węgiel z 30 dni do 60 dni. Jak tłumaczył, niektóre gminy nie dały rady przygotować specjalnych wniosków.
Poseł Suski poinformował gminy będą mogły przeprowadzić wywiady środowiskowe, bowiem zgłaszane są do nich informacje o nadużyciach. Wyjaśnił, że to nieliczna grupa. "Chcemy, żeby ten dodatek trafił do potrzebujących, nie był wykorzystywany, jako sposób zarobkowania" - dodał.

Sejmowa Komisja za tym, by na jeden adres wypłacać tylko jeden dodatek energetyczny
Sejmowa komisja poparła w piątek rozwiązanie, by jeden dodatek energetyczny przypadał na jeden adres. To rozwiązanie ma przeciwdziałać sztucznemu dzieleniu gospodarstw domowych. Nie zgodzono się natomiast na podwyższenie kwot niektórych dodatków.
W trakcie prac komisji posłowie poparli poprawkę PiS, która ma doprecyzować przepisy projektu jak i obowiązującej już ustawy o dodatku węglowym. Zgodnie z nią - jak wyjaśniano - jeden dodatek energetyczny, ma być wypłacany na "jeden adres".
Jak tłumaczył Krzysztof Janusz Kozik (PiS), poprawka ma przeciwdziałać celowemu lub sztucznemu dzieleniu gospodarstw domowych, aby otrzymać więcej dodatków. O takich praktykach - w przypadku dodatku węglowego - informowały samorządy.
Zaakceptowana poprawka w tej sprawie przewiduje ponadto, że w przypadku wątpliwości dotyczących informacji zawartych we wniosku o wypłatę dodatku, organ rozpatrujący będzie mógł przeprowadzić wywiad środowiskowy.
Sejmowa komisja nie zaakceptowała poprawki Koalicji Obywatelskiej, której celem było zrównanie kwot dodatków energetycznych do wysokości dodatku węglowego, czyli 3 tys. zł. Rozpatrywany projekt przewiduje bowiem wypłatę zróżnicowanych, jednorazowych dodatków dla gospodarstw domowych w zależności od tego, czym są ogrzewane. Nowe rozwiązania zakładają, że 3 tys. zł trafi do tych, gdzie głównym źródłem ciepła jest kocioł na pellet drzewny lub inny rodzaj biomasy, z wyłączeniem drewna kawałkowego. W przypadku głównego źródła ciepła na drewno kawałkowe dodatek ma wynieść 1 tys. zł. Dla ogrzewania na LPG - 500 zł, a na olej opałowy - 2 tys. zł.
Komisja nie zgodziła się również m.in. na propozycję Lewicy, aby do projektu wprowadzić próg dochodowy, co oznaczałoby, iż wypłata dodatku energetycznego uzależniona byłaby od wysokości dochodu gospodarstwa domowego. (PAP)
autor: Michał Boroń
mick/ mmu/
(PAP)
lgs/ mmu/




























































