W ostatnich miesiącach przedstawiciele ukraińskich władz zaproponowali podczas negocjacji, by część Donbasu nosiła nazwę „Donnyland” - napisał we wtorek „New York Times”. Miałoby to uhonorować prezydenta USA Donalda Trumpa.


Termin ten jest wykorzystywany w rozmowach, ale nie wiadomo, czy pojawił się w jakichkolwiek oficjalnych dokumentach. Negocjatorzy zasugerowali też, by Rada Pokoju Trumpa odegrała rolę w administrowaniu tym obszarem.
Mowa o fragmencie obwodu donieckiego, który jest pod kontrolą sił ukraińskich. Ta część Donbasu pozostaje jednym z głównych punktów spornych w negocjacjach.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że nie odda tego obszaru Rosjanom. Zadeklarował natomiast, że jest otwarty na pomysł utworzenia tam strefy zdemilitaryzowanej albo wolnej strefy ekonomicznej.
„Donnyland” nawiązuje zarówno do nazwy regionu, jak i imienia prezydenta USA. Kiedy jeden z ukraińskich negocjatorów po raz pierwszy wspomniał o tej nazwie, częściowo żartobliwie, miało to na celu przekonanie administracji Trumpa do silniejszego sprzeciwu wobec rosyjskich żądań terytorialnych - przekazały trzy osoby zaznajomione z rozmowami.

Dziennik ocenił, że nazwanie części Donbasu w ten sposób odzwierciedla rzeczywistość, w której rządy „odwołują się do próżności Trumpa, aby zyskać poparcie Ameryki”.
Według źródła ukraiński negocjator zaprojektował nawet flagę (zielono-złotą) i hymn „Donnylandu”, wykorzystując do tego ChatGPT. Nie wiadomo, czy zaprezentowano je Amerykanom.
W kwietniu prezydent Ukrainy zapowiedział, że spodziewa się wkrótce wizyty w jego kraju przedstawicieli Trumpa: Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera. Jednak źródło dziennika przekazało, że Amerykanie wciąż czekają na więcej postępów w negocjacjach i planują też kolejną wizytę w Rosji.
Gazeta przypomniała, że w 2018 roku Polska chciała nazwać nową bazę wojskową USA „Fort Trump”, a przywódcy Armenii i Azerbejdżanu w ubiegłym roku podpisali w Białym Domu deklarację pokojową, przewidującą ustanowienie Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ kar/



























































