Nie odbieram amerykańskiej prezydencji w grupie G20 prawa do zapraszania uczestników, ale podkreślam w naszych rozmowach, że Rosji nie wolno ufać, bo przedstawiciele Federacji Rosyjskiej notorycznie kłamią — powiedział PAP minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.


Minister, który w poniedziałek uczestniczył w obradach na forum G20 w Asheville w Karolinie Północnej - po raz pierwszy jako pełnoprawny członek tego zgromadzenia - skomentował w ten sposób udział swojego rosyjskiego odpowiednika Antona Siłuanowa. Pojawienie się rosyjskiego ministra - po raz pierwszy od czasu pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę - spotkało się z krytyką europejskich delegatów, którzy wymusili wykluczenie Rosjan ze wspólnego zdjęcia uczestników szczytu.
Polski minister był bardziej zachowawczy w ocenie, wskazując na to, że Polska bierze udział w pracach G20 również na zaproszenie Amerykanów.
- Nie odbieram amerykańskiej prezydencji prawa do zapraszania gości, ale podkreślam w naszych rozmowach, że Rosji nie wolno ufać, bo przedstawiciele Federacji Rosyjskiej notorycznie kłamią - zaznaczył. - Polska ma tutaj bardzo zdecydowane stanowisko. Uważamy, że trzeba ciągle wywierać presję na Rosję wszystkimi możliwymi środkami — powiedział minister.
Jak dodał, ministrowie finansów odpowiadają przede wszystkim za presję gospodarczą, dlatego Polska jest aktywna przy kolejnych pakietach sankcji, a jej stanowisko wobec zamrożonych aktywów rosyjskich pozostaje jednoznaczne. - Widzimy, że ta presja ma sens, bo rosyjska gospodarka znajduje się w coraz większym kryzysie - ocenił.

Siłuanow spotkał się w poniedziałek z amerykańskim odpowiednikiem Scottem Bessentem i było to ich pierwsze spotkanie dwustronne. Według źródeł agencji Reutera Bessent miał powtórzyć Rosjaninowi, że nie może liczyć na zwolnienie z sankcji przed końcem wojny z Ukrainą. Miał też naciskać na przyjęcie planu pokojowego prezydenta Donalda Trumpa.
Rolą Polski jest przypominanie o sytuacji w Ukrainie
— Pamiętajmy, co ciągle dzieje się na Ukrainie. Tam trwa ciągła, brutalna rosyjska agresja. Ludzie giną, giną cywile — powiedział, przywołując niedawny rosyjski atak na Kijów, w wyniku którego śmierć poniosło ponad 30 osób.
Kwestia obecności Rosji była jednym z tematów porannych konsultacji ministrów finansów państw UE. Minister przyznał, że - oprócz tego - przeprowadził w kuluarach G20 kilkadziesiąt krótkich rozmów, w tym z odpowiednikami m.in. z Japonii, Indii, Korei Płd., Singapuru i Unii Afrykańskiej, a także szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Podkreślał, że takie rozmowy często mają praktyczne znaczenie - np. po jednej z nich w ubiegłym roku powstał pomysł wizyty premiera i ministra w Turcji. Domański relacjonował, że w każdej z rozmów podnosił temat dalszego udziału Polski w G20. Zaznaczył to również podczas spotkania z brytyjskim odpowiednikiem Johnem Healeyem, ponieważ Wielka Brytania będzie przewodzić G20 w przyszłym roku.
- Od wszystkich naszych partnerów słyszeliśmy słowa wsparcia. (...). Natomiast, oczywiście, decydujący będzie tutaj głos Wielkiej Brytanii - powiedział Domański.
Już po rozmowie z PAP Domański spotkał się także z ministrem finansów USA Scottem Bessentem.
Minister zaznaczył, że Polska chce być w grupie G20, bo zamierza współtworzyć międzynarodowy ład gospodarczy.
Pytany o kształt ładu gospodarczego proponowanego przez Stany Zjednoczone w obliczu agresywnej polityki Waszyngtonu wobec partnerów, minister powiedział, że Polska wierzy w porządek oparty na zasadach. - Tylko tak będziemy w stanie budować wzrost - jeżeli będą obowiązywały zasady i reguły, a nie prawo silniejszego - zaznaczył, dodając, że trzeba przy tym pamiętać o pragmatyzmie i skuteczności w polityce. Jak przekazał, wspieranie takiego porządku było tematem jego rozmowy m.in. z przedstawicielami Singapuru.
Domański mówił, że pierwszy dzień obrad w Asheville zdominowała dyskusja o wzroście gospodarczym i wpływie sztucznej inteligencji na produktywność. Polska została poproszona o wiodący głos w sesji poświęconej wzrostowi.
- Ten sukces gospodarczy Polski jest tutaj bardzo dostrzegany — zaznaczył Domański, dodając, że opowiadanie o jego źródłach, w tym o deregulacji i transformacji energetycznej, jest ważne dla budowania soft power Polski.
Minister podkreślił, że polska produktywność rosła dynamicznie jeszcze przed rewolucją AI. Zwrócił uwagę na to, że w panelach uczestniczyli przedstawiciele sektora prywatnego, w tym szefowie firm JP Morgan i Goldman Sachs oraz spółek technologicznych i przemysłowych.
Mówiąc o AI, Domański wyjaśnił, że polskie podejście opiera się na tym, by nowa technologia służyła ludziom, ponieważ bez społecznego poparcia zmiana technologiczna „tak naprawdę nie nastąpi”. Zaznaczył jednocześnie, że rząd pracuje nad modelem wsparcia AI i budowy infrastruktury, który pozwoliłby Polsce zostać regionalnym liderem.
Z Asheville Oskar Górzyński (PAP)
osk/ rtt/





























































