Doktoranci z Poznania sami próbowali walczyć o zniżki. Pisali w tej sprawie do MPK. Dostawali jednak odpowiedzi, że w innym miejscu ustawa traktuje doktorantów jako „uczestników studiów doktoranckich”, a nie studentów. MPK dodatkowo tłumaczy, że o zniżkach nie mogą zadecydować oni, ale Rada Miasta. Radni zgłosili już sprawę prezydentowi. Teraz wszystko w rękach prezydenta.
Trudno dziwić się doktorantom, że walczą o swoje prawa, skoro ich stypendium wynosi nieco ponad 1 tys. zł.
Na podstawie: GW, „Zniżki MPK dla doktorantów?”





























































