Wicepremier, minister spraw wewnętrznych Ludwik Dorn nazwał tę decyzję historyczną. ’Skończą się kolejki na przejściach granicznych na przykład w Świecku, a Polacy i obywatele nowych krajów Unii, będą czuć się pełnymi Europejczykami" - mówił Ludwik Dorn.
Ministrowie uzgodnili wprawdzie, że zniesienie kontroli granicznych powinno następować od 31 grudnia 2007, ale zdaniem unijnych ekspertów - w praktyce nastąpi to o północy, czyli wraz z początkiem 2008 roku. ’Termin grudniowy jest symboliczny, ale symbole są ważne" - mówił wicepremier Dorn.
Otwarcie granic nastąpi zatem z kilkumiesięcznym tylko poślizgiem. A jeszcze pół roku temu istniała groźba, że to opóźnienie wyniesie rok, albo nawet półtora roku. Pojawiły się bowiem problemy techniczne związane z uruchomieniem nowego systemu wymiany informacji. Ma on w przyszłości gromadzić dane o ruchu granicznym w całej, rozszerzonej Wspólnocie. Ponieważ system nie jest jeszcze gotowy, zdecydowano, że nowe kraje Unii zostaną podłączone do bazy danych, która funkcjonuje obecnie w strefie Schengen. Oznacza to kolejne koszty, ale - jak zapewnia wicepremier Dorn - niewielkie. Polska wyda dodatkowo 200 tysięcy euro.
Dzisiejsza decyzja ministrów spraw wewnętrznych jest ostateczna. Ale unijni przywódcy w przyszłym roku ostatecznie ocenią, czy system wymiany informacji w całej Unii działa sprawnie.
Źródło:IAR
































































