Nie ma zróżnicowania prawnego wobec rodziców samotnie wychowujących dzieci - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w sobotę w Jastrzębiu-Zdroju. Wyraził przypuszczenie, że pewne różnice w sytuacji rodziców w tym zakresie mogą wynikać z tradycji.


Na sobotnim wieczornym spotkaniu w Jastrzębiu-Zdroju prezes PiS odpowiadał na pytania. Jedno z nich dotyczyło braku instytucjonalnego wsparcia dla ojców samotnie wychowujących dzieci.
Jak odpowiedział, nie ukrywa, że nie ma wielkiego rozeznania w tym problemie, ocenił jednocześnie, że jest to "prawdopodobnie ciężar tradycji" matek samotnie wychowujących dzieci jest wiele, a ojców w podobnej sytuacji - stosunkowo niewielu.
"To jest prawdopodobnie ciężar tradycji, która związana jest z tym, że kiedyś tych ojców samotnie wychowujących dzieci było naprawdę bardzo mało. Z góry zakładano, że to jest obowiązek kobiety i nawet, jeżeli matka odchodziła z tego świata czy ze związku małżeńskiego, to zwykle ten obowiązek przejmowały kobiety" – powiedział prezes PiS.
"Sam miałem w rodzinie taki przypadek: moja matka została wychowana przez ciotkę, bo jej matka zmarła, kiedy była małym dzieckiem, miała półtora roku, a została wychowana przez swoją ciotkę, którą traktowała jak matkę. Jej ojciec oczywiście ją wspierał, ale nie był tym, który to przejął" – opowiadał.

"To co prawda bardzo odległe czasy, bo babcia była z 1886 r., czyli naprawdę dawno temu to było, ale tak było. I to pewnie ciężar tej tradycji, natomiast jeśli chodzi o regulacje prawne, to one nie rozróżniają tych sytuacji, więc nie wiem, o co tu konkretnie chodzi: jakiego wsparcia ojcu, wychowującemu dzieci, czy dziecko, brak" – przyznał.
"Jesteśmy gotowi podejść do problemu z całą powagą, ale musimy znać konkretnie, o co dokładnie chodzi, bo to nie jest tak, że jest zróżnicowanie prawne" – podkreślił Jarosław Kaczyński.(PAP)
Autor: Mateusz Babak
mtb/ mir/





























































