Obniżka opłat interchange oraz utrzymujące się niskie stopy procentowe powodują, że spadają również przychody banków. Te zaś usiłują zrekompensować sobie straty poprzez podnoszenie opłat za konta i karty.


- Na podwyżki w bankach składa się wiele czynników, jednak dwa podstawowe to obniżka opłat interchange, czyli tych opłat, które banki pobierały od punktów akceptujących karty płatnicze oraz niskie stopy procentowe, przez co banki mniej zarabiają na kredytach - komentuje Wojciech Boczoń, redaktor prowadzący PRNews.pl.
- Jeżeli chodzi o opłaty interchange, czyli opłaty, które banki pobierają od punktu akceptującego karty, to do niedawna wynosiła ona 1,6 proc., a teraz wynosi zaledwie 0,2 proc. lub 0,3 proc., w zależności od typu karty, którą płacimy w sklepie. Z punktu widzenia banków jest to bardzo duży spadek przychodów, który próbują sobie zrekompensować poprzez podnoszenie opłat klientom detalicznym.
- Z reguły podwyżki wynoszą od kilku do kilkunastu złotych. Najwięcej zapłacą klienci, którzy aktywnie nie korzystają z konta czy z karty. Zazwyczaj pojawiają się prowizje - np. 5 zł, jeśli klient nie wykona transakcji kartą na określoną kwotę w określonym czasie. Ten trend jest obecnie widoczny właściwie w każdym banku. Co więcej, z rynku praktycznie poznikały konta bezwarunkowo bezpłatne - dodaje Boczoń.




























































