Dino widzi od początku roku nadal efekty deflacji, ale obserwuje poprawę wolumenów, co w dłuższej perspektywie powinno sprzyjać wzrostom sprzedaży LFL - poinformował Michał Krauze, członek zarządu i dyrektor finansowy Dino.


"Weszliśmy w niską jednocyfrową deflację w ubiegłym roku i ona się pogłębiła w tym roku. Głównie dotyczy to towarów świeżych, które stanowią u nas ponad 40 proc. sprzedaży. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich kategorii, ale wielu, np. w kategoriach mięsnych widzimy wysoką deflację" - powiedział Michał Krauze, członek zarządu Dino, podczas telekonferencji dla inwestorów.
Odnosząc się do spodziewanych skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie, powiedział: "Jeśli mówimy o początku roku, to cały czas mamy widoczny efekt deflacji, aczkolwiek prawdopodobnie jeśli ta sytuacja będzie się przedłużała, jeśli chodzi o nośniki energii i paliwo, one będą miały na pewno wpływ na wzrosty cen, bo to jest ważny element zarówno transportu, jak i produkcji".
Wzrost sprzedaży LfL w Dino wyniósł w ubiegłym roku 4,4 proc. wobec 5,3 proc. rok wcześniej, a w samym IV kwartale wzrost LfL wyniósł 3,7 proc.
Dino chce, by w 2026 r. wzrost sprzedaży LfL był wyższy niż w 2025 r.
"Jeśli chodzi o LFL, to mamy do czynienia z deflacją, ale widzimy, że wolumeny się poprawiają, co w perspektywie dłuższej powinno sprzyjać wzrostowi LFL” – powiedział Krauze, pytany o perspektywy dla sprzedaży LFL.
Nie chciał komentować perspektyw dla marży brutto.
"Jeśli chodzi o marże, to sytuacja jest dynamiczna. Mamy rosnące koszty surowców, nie chciałbym tego komentować w tym momencie. Ale pragnę zaznaczyć, że naszym celem jest oczywiście poprawa marży brutto” - powiedział.
CFO tłumaczył, że spadek kdk marży brutto w IV kwartale to efekt deflacji i próby stworzenia jak najbardziej atrakcyjnej oferty dla klientów.
"Atrakcyjna oferta jest dla nas priorytetem, aczkolwiek cały czas intensyfikujemy też działania, jeśli chodzi o kwestie zakupowe, żeby odzyskiwać utraconą marżę" - powiedział Krauze.
Jak wskazał, konkurencja jest nadal bardzo wymagająca, a klienci niezmiennie szukają atrakcyjnych cen i są powściągliwi w decyzjach zakupowych.
"Chcemy nałożyć na koszty jeszcze większą dyscyplinę" - powiedział, pytany o OPEX w tym roku.
Poinformował, że w tym roku wynagrodzenia w spółce wzrosły jednocyfrowo.
Jak poinformował, spółka celuje na przyszłość w odbudowę marży EBITDA.
"Mieliśmy kilka trudnych lat, od pandemii, wojny i wysokiej inflacji, jeśli chodzi o pozycje kosztowe, które miały na to wpływ, ale naszym celem jest odbudowa marży" - powiedział.
Wyjaśnił, że w samym czwartym kwartale słabsza marża EBITDA to efekt wysokiej inflacji kosztów przy jednoczesnej deflacji cen towarów.
Krauze podtrzymał, że spółka skupia się na rozwoju i zwiększaniu liczby otwieranych sklepów, a decyzje w sprawie wypłaty dywidendy w perspektywie średnioterminowej nie zapadły.
Na dzień 31 grudnia 2025 r. sieć Dino tworzyły 3.033 sklepy o łącznej powierzchni sali sprzedaży wynoszącej 1.200.340 m kw. Spółka w ubiegłym roku otworzyła 345 nowych sklepów w porównaniu do 283 sklepów otwartych w 2024 r.
Zarząd spółki oczekuje, że w 2026 r. liczba otwarć nowych sklepów wzrośnie o kilkanaście procent, a łączne nakłady inwestycyjne wyniosą około 2,5 mld zł. (PAP Biznes)
pel/ osz/ gor/































































