DEUTSCHE TELEKOM kontra VIVENDI
DALSZY CIĄG WALKI O ELEKTRIM
Inwestorzy twierdzą, że obecna rada jest bardziej reprezentatywna od poprzedniej. Większość z nich nie ma wątpliwości, że rozgrywka o wpływy w Elektrimie nie zakończyła się wraz z ogłoszeniem zamknięcia nadzwyczajnego zgromadzenia akcjonariuszy. W tym tygodniu ma zebrać się rada nadzorcza spółki, która może zadecydować o zmianach w zarządzie Elektrimu.
Według Pawła Puchalskiego, analityka RCI Poland, skład rady może sugerować, że opcja Deutsche Telekom zyskała w niej pewne poparcie. Jakie, nie wiadomo. Podczas NWZA jedynie przedstawiciele PZU i Chemii Polskiej deklarowali mniejsze zainteresowanie ofertą Vivendi (francuski koncern proponuje włączenie PTC do Elektrimu, w którym chce objąć udziały dające mu wpływ na funkcjonowanie holdingu). Z drugiej jednak strony nie wiadomo, jak zachowają się przedstawiciele inwestorów finansowych. Według P. Puchalskiego, mogą skłaniać oni ku ofercie DT. Niemiecki operator proponuje wnieść spółki telekomunikacyjne należące do Elektrimu do PTC. Za 3,45 proc. udziałów holdingu, dających mu większość w PTC, jest gotów zapłacić 400 mln USD.
Wczoraj kurs Elektrimu spadł do 31,50 zł, o 5,1 proc. poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Według jednych interpretacji, jest to efekt korekty, gdyż przez kilka ostatnich sesji wartość akcji Elektrimu rosła. Niektórzy eksperci twierdzą natomiast, że wczorajszy spadek to efekt konstatacji, że wybór oferty Vivendi lub DT przeciągnie się w czasie. Pojawiły się jednak i takie opinie, że kilkudniowy wzrost wartości akcji Elektrimu to efekt oczekiwań na nowe NWZA, które musiało być poprzedzone skupowaniem akcji. Według tego stanowiska, kolejne NWZA planował Vivendi, czemu dał wyraz podczas poniedziałkowego walnego zgromadzenia, proponując datę 29 maja. Większość akcjonariuszy biorących udział w NWZA nie przystała jednak na tę propozycję.
STANISŁAW KOCZOT




























































