"Czytam, oglądam, polecam" to publikowane u progu weekendów artykuły, w których redakcja Bankier.pl i jej goście specjalni dzielą się swoimi kulturalno-ekonomicznymi rekomendacjami. Podpowiadamy, co naszym zdaniem warto obejrzeć, przeczytać czy posłuchać, jeśli jesteście ciekawi gospodarczego wymiaru świata.
Propozycje na weekend ma dziś dla Państwa Weronika Szkwarek, redaktor Bankier.pl na co dzień zajmująca się tematyką rynku pracy. Przygotowane rekomendacje pozostają w tym klimacie.
#1 Wypalenie zawodowe
Głośnym echem odbiła się informacja, że na wypalenie zawodowe będzie można otrzymać zwolnienie lekarskie. Jednak, jak podkreśla samo, nie jest to równoznaczne z nazwaniem wypalenia chorobą. Jest to ich zdaniem syndrom, na który składają się między innymi trzy objawy, dość powszechnie występujące u osób, które do pracy lubią chodzić, ale miewają gorsze dni. Są to: poczucie wyczerpania, dystansowanie się do pracy czy osłabiona efektywność, niech kamieniem rzuci ten, kto choć raz nie czuł się tak, budząc się w poniedziałek rano. Czy ZUS zaczął już szykować specjalne wytyczne dla inspektorów, którzy będą musieli sprawdzać słuszność zwolnienia lekarskiego? Jak dotąd w czwórce najczęściej występujących grup chorobowych pojawiły się: urazy i zatrucia, choroby układu kostno-stawowego, mięśniowego i tkanki łącznej, choroby układu oddechowego, ciąża poród i połóg. O ile złamaną nogę lub zapalenie płuc są dolegliwościami nie do przeoczenia, to ciekawa jestem, jak będzie przebiegała weryfikacja wyczerpania albo poczucia, że pacjent nabrał dystansu do pracy.
#Burnout is included in the 11th Revision of the International Classification of Diseases (#ICD11) as an occupational phenomenon.
— World Health Organization (WHO) (@WHO) 28 maja 2019
It is NOT classified as a medical condition https://t.co/t9pjcv3ctX pic.twitter.com/FF6Zzfwoj7
#2 Łatwy zarobek
Coraz częściej w internecie można trafić na oferty szybkiej i łatwej pracy za tysiące złotych, co ciekawe naiwnych nie brakuje – dziesiątki osób komentują takie posty na Facebooku. W najlepszym wypadku oferuje im się wypełnianie ankiet, a w gorszym – na przykład kradnie tożsamość. Do jednych z łatwiejszych i modnych ostatnio form zdobycia dodatkowej gotówki w przejrzysty sposób należy ładowanie hulajnóg elektrycznych.
Stawki może i nie zwalają z nóg, ale przy dobrym ogarnięciu logistyczno-czasowym niektórzy dostają kilkaset złotych miesięcznie na konto. Jak to działa w przypadku juicerów, którzy ładują hulajnogi od Lime? Opowiada o tym krok po kroku jeden z blogerów, Daniel Grzyb, w filmie zamieszczonym na YouTube.

#3 Być pracownikiem w Polsce
Często dopóki ktoś o tym głośno w mediach nie powie, nie zdajemy sobie sprawy z patologii, jakie dotykają rynek pracy w Polsce. Dzierżawa odkurzacza, wypożyczenie uniformu – to jedne z pomysłów pracodawców, którzy nie chcieli płacić minimalnego godzinowego wynagrodzenia. Albo przykład kobiety, która z dobrym wykształceniem skończyła jako salowa w szpitalu i byłoby wszystko w porządku, gdyby nie to, że w ramach oszczędności przejęła ją i innych pracowników firma zewnętrzna. Otrzymała propozycję nie do odrzucenia – śmieciówka podpisywana co miesiąc albo „do widzenia”.
Te i wiele innych historii pokazujących absurdy polskiego rynku pracy zawarł Marek Szymaniak w książce wydawnictwa Czarne pt. „Urobieni. Reportaże o pracy”.






























































