REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy to minister finansów osłabił złotego?

2013-03-11 12:30
publikacja
2013-03-11 12:30

W poniedziałek przed południem polska waluta słabła na całej linii: euro, dolar i frank drożały po ok. dwa grosze. Do osłabienia złotego mogła się przyczynić wypowiedź ministra Jacka Rostowskiego, który domaga się od RPP dalszych obniżek stóp procentowych.

„Cieszę się, że to taki silny akcent, pokazuje, że RPP stała się decyzyjna i mam nadzieję, że po krótkiej pauzie, może miesięcznej, ta polityka będzie kontynuowana” - skomentował w radiu TOK FM wicepremier marcową obniżkę stóp procentowych o 50 pb. Jacek Rostowski dodał, że jego zdaniem obniżki stóp powinny były zostać przeprowadzone pół roku wcześniej.

„Żadna z przepowiedni, że (obniżka stóp – przyp. red.) wpłynie dramatycznie negatywnie na kurs złotego, że złoty się osłabi, nie potwierdziła się” – powiedział wicepremier i minister finansów. Po czym w ciągu następnych czterech godzin kurs euro wzrósł o ponad dwa grosze.

O 12:20 za euro płacono niemal 4,15 groszy, czyli o dwa grosze więcej niż w piątek. Dolar podrożał o 1,9 grosza, osiągając cenę 3,19 zł. Frank szwajcarski kosztował 3,35 zł, a funt brytyjski 4,75 zł.

Wakacje na giełdzie

Polskiej walucie nie pomogła też publikacja najnowszej projekcji inflacyjnej NBP. Bank centralny prognozuje, że inflacja CPI do końca 2015 roku utrzyma się na poziomie ok. 1,5% rocznie. Czyli w pobliżu dolnej granicy dopuszczalnego odchylenia od celu inflacyjnego (2,5% +/- 1 pkt. proc.). Taka projekcja może wzbudzać oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych, mimo że po marcowym posiedzeniu RPP Marek Belka wprost sugerował, że ostatnie cięcie kończy cykl luzowania polityki pieniężnej.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~mag
Autorem artykułu jest znany miłośnik dobrego "humoru finansowego" Krzysztof Kolany. Jest również znanym przeciwnikiem obniżki stóp procentowych i w konsekwencji kontestatorem posunięć i wypowiedzi ministra finansów.

Dzisiaj Euro 4,139, czyli artykułi i jego tytuł to typowe uderzenie kulą w płot. Takie artykuły mają
Autorem artykułu jest znany miłośnik dobrego "humoru finansowego" Krzysztof Kolany. Jest również znanym przeciwnikiem obniżki stóp procentowych i w konsekwencji kontestatorem posunięć i wypowiedzi ministra finansów.

Dzisiaj Euro 4,139, czyli artykułi i jego tytuł to typowe uderzenie kulą w płot. Takie artykuły mają na celu nakarmienie troli, któych wyjątkowo dużo znów się tu zleciało, aby oblać jadem i pomyjami MF. Ja za nim nie przepadam, jest mi obojętny, ale on czasem ma również rację.

Zapewne trole nie przeoczą również tego:

Stopy procentowe w Polsce powinny być przynajmniej do połowy 2014 na poziomie max 2,75%. Nie spowoduje to ani wyraźnego wzrostu inflacji, ani wyraźnego spadku wartości złotówki. Spowoduje natomiast ożywienie gospodarcze, a w ślad za nim wzrost PKB i spadek bezrobocia.

Gdy wzrośnie groźba presji inflacyjnej, to wtedy RPP zareaguje i podniesie stopy, zapewne do około 4% w 2015.
~prof
to jest polski anglik bez wykształcenia
~SZCZAWIU!
ROKOSSOWSKI idż robić LODY z TYFUSEM!
~AS
TUTAJ COŚ DO POCZYTANIA ....http://www.emigracja.org.uk/
~SZ
To nie MF, to 10 marca jako dzień spłaty większości kredytów we franku (właściwie 11 marca bo 10 była niedziela) .
~Baca
Kto to napisał ? Jakiś dyletant chyba... dzienna fluktuacja złotego potrafi wynieść nawet 4 grosze od godzin porannych do zamknięcia notowań. tak więc osłabienie o 2 grosze to nie osłabienie to standard. Autorowi powodzenia w dalszej analizie rynku walutowego ;)
~bax
eur/dol daje kierunek 3.21 i bedzie po temacie wtedy sie oslabi
~jan
rostowski jest głównym sprawcą braku rozwoju w Polsce ,,,tak samo jak minister sprawiedliwości jest winien wjelu nieszczęść w Polsce ,moralnych i wjelu tragedji rodzinnych właściwie braku rodziny a inaczej mówiac braku zainteresowania Polaków załozeniem rodziny -ponieważ takie prawo tworzy ,braku szacunku dla rodziców ,dla siebie rostowski jest głównym sprawcą braku rozwoju w Polsce ,,,tak samo jak minister sprawiedliwości jest winien wjelu nieszczęść w Polsce ,moralnych i wjelu tragedji rodzinnych właściwie braku rodziny a inaczej mówiac braku zainteresowania Polaków załozeniem rodziny -ponieważ takie prawo tworzy ,braku szacunku dla rodziców ,dla siebie samych czy braku szacunku współmałzonków tak tak to pośrednoi wpływa na cały system w Polsce ,,a bielecki no co tu dodać ja naprawde nie wjem za co bierze pieniądze i żadni sponsorzy tu nic nie zmienia ani zielone boiska na wsiach itd --poprostu młodzi ludzie nie maja motywacji --rozumiecie nic nie wyjdzie jeśli sie nie ma przekonania o słuszności tego co się robi ,,,wjęc reansumując rozkładają Polske ,,i jeszcze ją wraz z premierem bo on jest szefaem tak? strasznie ją biurokratyzują ,okropnie i to też fakt niezaprzeczalny robia z Polski kraj policyjny ,,na wzór niemiec---tak tusk to twoja sprawka ,,,wnioski widać choć wy jesteście slepi a w zasadzie chcecie sie jeszcze dochapać ----coś mi się zdaje koniec już bliski chee.
~bleh
Nie rozumiem skąd te informacje że młodzi ludzie nie mają nadziei i motywacji, sam jestem młody, mam wielu znajomych w moim wieku i jakoś jeszcze od nikogo nie słyszałem takiego biadolenia!!! Jak ktoś chce, to ma dziecko, nie wpływa na to zamożność, nikt mi nie wmówi że czworo pracujących teściów (jeśli któryś teść nie pracuje to Nie rozumiem skąd te informacje że młodzi ludzie nie mają nadziei i motywacji, sam jestem młody, mam wielu znajomych w moim wieku i jakoś jeszcze od nikogo nie słyszałem takiego biadolenia!!! Jak ktoś chce, to ma dziecko, nie wpływa na to zamożność, nikt mi nie wmówi że czworo pracujących teściów (jeśli któryś teść nie pracuje to jeszcze lepiej bo jest opiekunka/opiekun) plus dwójka rodziców nie wyrobi na dziecko, jak słyszę taki skowyt to zastanawiam się co Ci ludzie robią całymi dniami?! Młodzi jeśli już nie mają dzieci to dlatego że im się najzwyczajniej nie chce. Widzę na co wydają pieniądze znajomi, trzeba mieć dobry samochód, dobry tv, dobre ubranie, fajne wakacje, nic nie zostaje na dziecko a nawet jeśli coś zostanie to lepiej odłożyć i żyć spokojniej. Inna sprawa to ciągła śmieszna nagonka na wielodzietność, pytanie czy chcemy być 'chinolami' (masowa produkcja bydła) czy szwajcarami (mało ale wysoka jakość).

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki