Coraz większa rzesza klientów decydując się na podjęcie współpracy w zakresie e-PR z firmą zewnętrzną, prosi o przygotowanie oferty płatnej za efekt. Czy jest to rzeczywiście korzystne rozwiązanie? A może to oznaka braku zaufania? W jaki sposób rozliczać się z agencją zewnętrzną, żeby być zadowolonym z podjętej współpracy, jej efektów i kosztów?



Współpraca z agencją e-PR
Chcąc wzmocnić wizerunek firmy w oczach internautów, warto zainwestować pieniądze w działania e-PR. Problemem (szczególnie dla mniejszych firm) może okazać się zatrudnienie dodatkowej osoby, która byłaby odpowiedzialna wyłącznie za tego typu działania. Co więcej, aktualnym pracownikom (specjalizującym się w innego rodzaju dziedzinach) nie warto dokładać dodatkowych obowiązków, ponieważ z pewnością nie będą w stanie rzetelnie się tego podjąć. Jedynym wyjściem z takiej sytuacji wydaje się współpraca z profesjonalną agencją zewnętrzną, zatrudniającą specjalistów z zakresu e-PR. W tym miejscu chciałabym podkreślić, że podejmując współpracę z profesjonalistami, trzeba dać im jasne wskazówki dotyczące swoich oczekiwań, a także środków, jakie firma jest w stanie przeznaczyć na konkretną kampanię. I tu właśnie często pojawia się problem, ponieważ większość klientów nie podaje wysokości budżetu przeznaczonego na promocję. A przecież planować kampanię promocyjną z budżetem 1000 a 5000 zł jest diametralną różnicą. Co więcej zupełnie innych efektów można się w tych dwóch przypadkach spodziewać. Poza tym zdecydowanie lepiej pracuje się specjalistom, którzy z góry wiedzą, na jakie działania mogą sobie pozwolić, planując akcję promocyjną – pozwala im to nie tylko stworzyć efektywniejszą i lepiej dopasowaną do potrzeb klienta strategię, ale też lepiej zaplanować wydatki i oszacować zyski.
Płatność za efekt
Kolejną (dość kontrowersyjną) kwestią jest sposób płatności za wykonaną pracę. Muszę bowiem przyznać, że ze strony klientów coraz częściej pojawiają się pytania o możliwość dokonania płatności zgodnie z osiągniętym efektem. Oczywiście jest to jak najbardziej możliwe, ponieważ usługi z zakresu e-PR są w większości przypadków mierzalne (choć zdarza się, że czasem trudno jest udowodnić, iż np. dane wejścia na stronę są rzeczywiście skutkiem działań e-PR), jednak warto pamiętać, że zarówno agencje, jak i ich klienci mają jeden cel – uzyskać zadowalające wyniki finansowe, a dla tych rozliczenie za efekt może okazać się pewnego rodzaju ograniczeniem ...
Jeśli istnieje nadrzędny, jasno postawiony cel, a budżet na pracę jest z góry ustalony, powstaje duże prawdopodobieństwo osiągnięcia lepszych wyników, a co za tym idzie także i większych profitów. Trzeba przy tym pamiętać, że to właśnie względy finansowe od samego początku wyznaczają zakres pracy – a przynajmniej tak być powinno.
Efekty kampanii
Warto w tym miejscu podkreślić, że mimo najcięższej pracy ze strony specjalistów e-PR, nikt nie jest w stanie w 100% przewidzieć, jakie efekty zostaną osiągnięte. Można wprawdzie mniej więcej przygotować się na to co przyjdzie, jednak nikt nie da na to pełnej gwarancji. Z tego właśnie względu proponując agencjom e-PR rozliczenie za efekt, właściwie oczekuje się od nich tego, co niemożliwe – przewidzenia wysokości planowanych zysków (co równie dobrze może być „zabawą” w jasnowidzenie). Można się oczywiście umówić, że płatność zostanie dokonana dopiero wtedy, gdy odwiedziny na stronie klienta wzrosną np. o 15%, jednak najkorzystniejsza (dla obu stron) jest stała, miesięczna opłata za wykonywane usługi e-PR.

Co bowiem z tego, że oglądalność witryny wzrośnie, jeśli jej właściciel nie będzie miał z tego żadnej korzyści. Najlepiej można to zobrazować na przykładzie mediów społecznościowych, a konkretnie Facebooka. Miernikiem skuteczności działania agencji nie powinna być liczba fanów danego fan page’a, ale aktywność poszczególnych użytkowników. To ona bowiem pokazuje, że internauci są autentycznie zainteresowani tym, co dzieje się na stronie, są też zaangażowani w życie firmy. I dopiero to ma bezpośredni wpływ na budowanie wizerunku przedsiębiorstwa w świadomości potencjalnych klientów, co może pośrednio wpłynąć również na wzrost sprzedaży.
Jak można więc łatwo zauważyć, chodzi o to, żeby osiągnięte efekty, były nie tylko miarodajne, ale przede wszystkim żeby przynosiły określone profity. Jest to dość problematyczne dla agencji, ponieważ może się okazać, że wcześniejsze założenia były błędne, efekty nie zostały osiągnięte, a mimo to wysokiej jakości praca została wykonana – za tę pracę nikt jednak nie zapłaci…
Jak się rozliczać?
Decydując się na rozliczenie za efekt z agencją e-PR, trzeba dokładnie przemyśleć kwestię płatności. Nie każde działanie podjęte przez specjalistów jest bowiem mierzalne, co więcej, nie każde musi przynosić korzyści w postaci wzrostu sprzedaży. Czasem efektem jest zaprezentowanie się potencjalnym klientom oraz zbudowanie w ich świadomości pozytywnego wizerunku firmy (co może pośrednio wpłynąć na oglądalność strony czy sprzedaż). Wszystko zależy od celu, jaki od początku chce się osiągnąć – w niektórych przypadkach rozliczenie za efekt może być wręcz niekorzystne ze względu na nałożone na specjalistów ograniczenia, a także brak możliwości zmierzenia wszystkich korzyści, jakie przyniosły działania promocyjne.
Joanna
Poczęsna
Silence!





























































