

Sąd Najwyższy ogłosi orzeczenie w sprawie tak zwanych nabitych w mBank, którzy zarzucają instytucji finansowej zawyżanie oprocentowania swoich kredytów hipotecznych.

Historia tego sporu sięga 2006 roku. Część klientów skarży się, że oprocentowanie ich kredytu jest zależne nie tylko od stopy procentowej szwajcarskiej waluty (tzw. LIBOR). W niektórych umowach zawarto zapis, że oprocentowanie kredytu zależy od zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju, którego waluta jest podstawą waloryzacji.

W praktyce, zdaniem klientów, kiedy stawka LIBOR szła do góry bank powoływał się na nią podwyższając oprocentowanie kredytu, a kiedy wskaźnik ten spadał oprocentowanie nie było dostatecznie obniżane, ponieważ bank powoływał się na zmianę parametrów finansowych.
Sąd pierwszej instancji przyznał rację klientom, a Sąd Apelacyjny w Łodzi pod koniec kwietnia ubiegłego roku podtrzymał ten wyrok. mBank złożył więc kasację, a dziś Sąd Najwyższy ogłosi orzeczenie w tej sprawie. Poszkodowanych jest ponad 1,2 tysiąca klientów.
Orzeczenie będzie ogłoszone o godzinie 15:15 na sali rozpraw imienia Stanisława Dąbrowskiego - dawna sala A (III piętro).































































