Choć kończący się tydzień należał do jednych z lepszych w ostatnim okresie, to do głosu ponownie dochodzą hiszpańskie strachy (Wall Street świętuje jakby Hiszpanii i kryzysu nie było) oraz chińskie raporty, dotyczące kurczącej się dynamiki wzrostu PKB. Pojawia się zatem pytanie, czy w sobotę Chińcycy wyciągną giełdowego niedźwiedzia z kapelusza, przesądzając o spadkowym otwarciu na europejskich i amerykańskich giełdach w poniedziałek.
W nocy z piątku na sobotę polskiego czasu, chiński urząd statystyczny opublikuje raport dotyczący inflacji CPI i PPI za maj. Oczekuje się, że inflacja konsumencka spadnie z 3,4 do 3,2 proc. rdr., a producencka z -0,7 do -1,1 proc. rdr. Ponadto pojawi się raport o dynamice chińskiej sprzedaży detalicznej w maju, która zgodnie z prognozami ma wzrosnąć z 14,1 proc. rdr do 14,3 proc. rdr. Pozytywny zestaw raportów zwieńczyć ma odczyt produkcji przemysłowej, która w maju miała rosnąć o 10 proc. rdr, wobec 9,3 proc. miesiąc wcześniej.
Źródło: Bankier.pl, Indeks S&P500 na przestrzeni roku
Jak widać rynkowe oczekiwania są stosunkowo optymistyczne. Dlatego wielu inwestorów podejrzewając, że chińska rzeczywistość może okazać się znacznie brutalniejsza, zamyka swoje pozycje już dzisiaj. A dzisiaj najważniejszymi wydarzeniami za oceanem będzie publikacja raportu o handlu zagranicznym Stanów Zjednoczonych (14:30), gdzie prognozuje się, że kwietniowy deficyt w handlu zagranicznym skurczy się z 51,83 mld USD do 49,5 mld USD. O 14:30 pojawi się również raport z kanadyjskiego rynku pracy - w tym przypadku oczekuje się znacznie mniejszego przyrostu nowych miejsc pracy, w stosunku do poprzedniego miesiąca.
Tuż przed godziną 14:00, kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy traciły od 0,26 proc. w przypadku Nasdaq, do 0,34 proc. w przypadku S&P500. Pesymistycznej atmosferze względem sobotniego spektaklu chińskiego urzędu statystycznego, wtórują Hiszpanie, którzy już w weekend (jak donosi agencja Reutera) mogą zwrócić się o oficjalną pomoc finansową dla swoich banków.
Wiary w chińskie raporty nie widać także na wykresie londyńskiej miedzi. Jedna tona czerwonego metalu, taniała w piątek niemal 3 proc., oscylując blisko poziomu 7 269$.
Źródło: Bankier.pl, Notowania miedzi na przestrzeni roku, Londyn
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl



































































