Wtorkowa sesja na warszawskim parkiecie przyniosła kontynuację fatalnej passy. Mimo obiecującego początku i prób wyprowadzenia kontry przez rynkowe byki, nastroje szybko uległy pogorszeniu, w efekcie czego WIG20 zanotował siódmą spadkową sesję z rzędu, czego nie widziano od pierwszej połowy 2022 r.


Główne indeksy GPW zakończyły dzień pod kreską, marnując poranny optymizm. Indeks WIG20 spadł o 0,76 proc., chociaż przed południem zyskiwał ponad 1 proc. Tym samym była to już siódma z rzędu spadkowa sesja indeksu polskich blue chipów, co ostatni raz miało miejsce na przełomie kwietnia i maja 2022 r., kiedy WIG20 zaliczył aż dziewięć sesji na minusie. Co ciekawe 4 lata temu seria mogła wymieść aż 18. sesji, ale seria 8. i 9. sesji pod kreską została przedzielona jedną sesją, w której WIG20 zyskał 0,07 proc.
Wracając do teraźniejszości, we wtorek WIG zniżkował o 0,7 proc. Słabo wypadły również mWIG40, który poszedł w dół o 0,41 proc., z kolei sWIG80 stracił 0,67 proc. Obroty na szerokim rynku wyniosły 1,93 mld zł, z czego 1,55 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.
Nastroje w Warszawie korespondowały z tym, co działo się na rynkach zewnętrznych. Giełdy w Europie pozostawały w fazie wyczekiwania i marazmu. Niemiecki DAX tracił 0,4 proc., podczas gdy francuski CAC40 zniżkował o 0,5 proc., a brytyjski FTSE100 tracił 0,1 proc. Gorzej sytuacja wyglądała za oceanem, gdzie Nasdaq tracił aż 1,3 proc., a na S&P 500 zniżkowały o 0,7 proc. Inwestorzy na Wall Street negatywnie zareagowali na doniesienia z sektora AI oraz napięcia w Zatoce Perskiej.
Jako bezpośredni czynnik stojący za przeceną sektora technologicznego, która rzuciła się cieniem na rynkowy sentyment, była informacja o słabszych wynikach OpenAI, która nie osiągnęła własnych celów dotyczących pozyskiwania nowych użytkowników oraz sprzedaży.

Słaby KGHM mocne JSW i Bogdanka
Najsłabsze w portfelu warszawskiego indeksu blue chipów były spółki surowcowe, energetyczne, handlowe i budowlany Budimeks (-3,08 proc.). Najgorzej w WIG20 poradził sobie KGHM, którego kurs spadł o 4,1 proc. Wyraźną przecenę odnotowały także akcje Tauronu (-2,3 proc.), PGE (-2,34 proc.) oraz Dino (-3,73 proc.). Słabo wypadł także kurs Allegro (-2,75 proc.).
Po zielonej stronie rynku udało się utrzymać jedynie nielicznym podmiotom, m.in. Alior Bankowi (1,69 proc.) oraz Orlenowi (0,96 proc.), który w środę pokaże raport roczny i możliwe, że zaprezentuje plany dywidendowe na 2026 r.
Prawdziwe emocje towarzyszyły jednak spółkom wydobywczym z drugiego szeregu. Mimo publikacji szacunkowej straty netto za 2025 rok na poziomie ponad 6,2 mld zł, akcje JSW wystrzeliły o 8,03 proc., będąc liderem wzrostów w mWIG40. Inwestorzy zdają się dyskontować fakt, że najgorsze wyniki są już za spółką, a na rynku stali, którego beneficjentem jest spółka, obserwowane jest odbicie. Poza tym inwestorzy czekają na pomoc rządową i restrukturyzację spółki. Podobny optymizm zapanował na akcjach Bogdanki (5,67 proc.), która przewodziła stawce w indeksie sWIG80. Nie bez znaczenia były wzrosty cen ropy utrzymujących się powyżej 100 USD za baryłkę (Brent), co wspiera ceny węgla na światowych rynkach.
Przetasowania w indeksie i koszmarny debiut
W sektorze technologicznym uwagę przykuło Asseco SEE (2,95 proc.), które po publikacji wyników za I kwartał 2026 r. (zysk netto j.d. na poziomie 47,5 mln zł, powyżej konsensusu) urosło o 1,9 proc. Z kolei na szerokim rynku pozytywnie wyróżnił się Stalprofil (5,71 proc.), chwaląc się wzrostem EBITDA o 429 proc. rdr. Na przeciwnym biegunie znalazł się Mabion, którego akcje straciły 5,47 proc. Spółka nie tylko zaraportowała stratę netto za 2025 rok, ale otrzymała cios od GPW Benchmark i informację o usunięciu Mabionu z indeksu sWIG80 na rzecz Creotech Quantum (1,54 proc.) w rewizji nadzwyczajnej. Korekta zostanie przeprowadzona po sesji 29 kwietnia 2026 r.
Na giełdzie New Connect miał miejsce debiut spółki Do Rzeczy będącej wydawcą prasy i serwisu internetowego. Start notowań nie był udany bowiem akcje przeceniono w pierwszym dniu o 34,82 proc. Co ciekawe przy tym kursie kapitalizacja spółki, notującej straty w dwóch poprzednich latach, to obecnie około 41 mln zł, podczas gdy posiadający blisko 76 proc. akcji notowana na rynku głównym spółka PMGP jest wyceniane obecnie na 22,3 mln zł, zatem na mniej niż wyceniono udziały w Do Rzeczy. Sytuacja zasługuje na arbitraż, którego rynek dokona. Kurs PMGP zyskał we wtorek 1,42 proc.































































