Czeski rząd w poniedziałek utworzył nowe stanowisko pełnomocnika do spraw wypełniania zobowiązań wobec NATO i powołał na nie Jakuba Landovskiego, byłego ambasadora przy NATO. Ma on doprowadzić do uznawania przez Sojusz czeskich wydatków na obronność, tak by tworzyły 2 proc. PKB.


Po posiedzeniu rządu premier mówił, że jego gabinet zrobi wszystko, aby wypełnić zobowiązanie dotyczące 2 proc. PKB, a pełnomocnik będzie zajmował się tą sprawą we współpracy ze wszystkimi resortach. Według ekspertów jego rolą będzie uzyskanie akceptacji Sojuszu dla wydatków na obronność, które znajdują się w innych pozycjach budżetu niż resort obrony. Na ten ostatni przeznaczono 1,78 proc. PKB.
Landovsky zajmuje się tematyką obronności od lat. Pracował w ministerstwie spraw zagranicznych i ministerstwie obrony. W 2019 roku został ambasadorem przy Sojuszu Północnoatlantyckim. To stanowisko zajmował w czasie pierwszego rządu Andreja Babisza i jego następcy Petra Fiali. Po ponownym zwycięstwie w wyborach Babisza, w kuluarowych rozmowach wskazywano go jako możliwego przyszłego szefa resortu dyplomacji lub obrony. Jego nazwisko padało w związku z obsadą stanowiska doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego.
W wywiadzie dla CNN Prima News, przed objęciem funkcji, Landovsky zapowiadał, że będzie dążyć do tego, aby rządowe wydatki na obronę przekroczyły próg dwóch procent. Jego zdaniem pełnomocnik rządu ma za zadanie uzasadnienie poszczególnych wydatków – dlaczego służą one obronności.
Czescy politycy obozu rządowego zwracają uwagę, że nie można już teraz oceniać, czy wydatki na obronę przekraczają 2 proc. PKB, czy też nie. Jedną z niewiadomych jest wzrost lub spadek PKB. Premier Babisz po posiedzeniu rządu mówił też, że na nadchodzącym szczycie NATO będzie chciał, aby Sojusz nie koncentrował się na procentach, ale na rzeczywistych zdolnościach armii.

Podczas posiedzenia gabinetu ministrowie zajmowali się także czeskim udziałem w programie SAFE. Nie skończono dyskusji na ten temat, ponieważ minister obrony ma jeszcze przedstawić dodatkowe informacje. Babisz powiedział, że nie rozumie dlaczego poprzedni rząd wystąpił o najniższą kwotę pożyczki w całej UE – dwa miliardy euro. Wskazał na Polskę jako na kraj przewodzący w programie SAFE .
Państwa członkowskie Sojuszu zobowiązały się w 2014 roku, na szczycie w Walii, do dążenia do wydatków na obronność w wysokości co najmniej 2 proc. PKB do 2025 roku. W zeszłym roku na szczycie w Hadze Sojusz uzgodnił nowy cel - całkowitych wydatków na obronę i bezpieczeństwo do pięciu procent PKB w ciągu dziesięciu lat, z czego 3,5 procent ma być przeznaczone wyłącznie na zbrojenia.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)
ptg/ kj/



























































