REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co z milionami dla PiS-u? Domański zwrócił się do PKW

2025-01-08 18:17, akt.2025-01-09 07:42
publikacja
2025-01-08 18:17
aktualizacja
2025-01-09 07:42

Zwróciłem się do PKW o dokonanie wykładni uchwały, czyli wyjaśnienie wątpliwości co do jej treści – poinformował w oświadczeniu opublikowanym w środę minister finansów Andrzej Domański. Chodzi o uchwałę, na mocy której PiS domaga się wypłaty środków za wybory w 2023 r.

Co z milionami dla PiS-u? Domański zwrócił się do PKW
Co z milionami dla PiS-u? Domański zwrócił się do PKW
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Szef MF zaapelował o zaprzestanie ataków medialnych na urzędników ministerstwa. "Są oni apolitycznym, administracyjnym i merytorycznym wsparciem w podejmowanych przeze mnie decyzjach. Próby wywierania presji na apolitycznych urzędników nie przyczynią się do niezwłocznego wyjaśnienia przedmiotowej sprawy” – zaznaczył.

Państwowa Komisja Wyborcza, wykonując postanowienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego z 11 grudnia, przyjęła 30 grudnia 2024 r. sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r. PKW zaznaczyła, że nie przesądza, czy IKNiSP jest sądem, a dalsze działania w tej sprawie, w tym ewentualną wypłatę subwencji PiS, powinien podjąć minister finansów Andrzej Domański.

„W sprawie uchwały PKW z dnia 30 grudnia 2024 roku mamy do czynienia z sytuacją bez precedensu w praktyce ustrojowej działalności PKW, ale także w praktyce ustrojowej państwa. PKW podjęła uchwałę o treści wewnętrznie sprzecznej, warunkowej, której par. 2 podważa treść par. 1, co rodzi bardzo poważne wątpliwości interpretacyjne, obejmujące także sposób prawidłowego wykonania uchwały PKW. Obiekcje dotyczące jednoznaczności uchwały PKW mają charakter powszechny, są artykułowane w debacie publicznej przez ekspertów prawnych, w tym także przez byłych i obecnych członków PKW” – czytamy w oświadczeniu ministra Domańskiego.

Szef MF podkreślił, że jest zobowiązany do wyjaśnienia wszystkich wątpliwości prawnych przed wykonaniem uchwały PKW. Dodał, że w Ministerstwie Finansów przeprowadzone zostały „szczegółowe analizy prawne, zmierzające do określenia obowiązków Ministra Finansów, wynikających z rzeczonej uchwały PKW i pozwalających na ich niezwłoczne wykonanie”.

Wakacje na giełdzie

„W wyniku tych analiz i mając na uwadze liczne wątpliwości związane z treścią przedmiotowej uchwały PKW, zwróciłem się do PKW o dokonanie wykładni uchwały, czyli wyjaśnienia wątpliwości co do jej treści” – napisał Domański.

„Minister finansów działa na bazie prawa, konkretnych ustaw i w granicach prawa. To jasne i dotyczy to również realizacji uchwał PKW. W tej sytuacji mamy do czynienia z uchwałą bezprecedensową, która jest wewnętrznie sprzeczna – paragraf 2 zaprzecza paragrafowi 1, z uchwałą pełną niejasności. To nie jest tylko moja opinia, ale to jest opinia największych autorytetów prawnych, konstytucjonalistów, ekspertów od prawa administracyjnego, byłych członków PKW a także – co chyba najciekawsze - także obecnych członków PKW, de facto współautorów tej uchwały” – powiedział w środę w TVN24 minister finansów Andrzej Domański.

„Pan przewodniczący Marciniak (Sylwester - PAP) twierdzi, że każdy na swój sposób może rozumieć treść tej uchwały” – dodał Domański i przytoczył wypowiedzi członków PKW Ryszarda Balickiego i Ryszarda Kalisza, którzy stwierdzili, że na podstawie tej uchwały nie wypłaciliby środków.

Minister przypomniał także wypowiedzi takich autorytetów prawnych jak profesorowie Ewa Łętowska, Marek Safjan czy Andrzej Zoll. Dodał, że „miażdżąca większość opinii pokazuje, że uchwała jest wewnętrznie sprzeczna”.

„Na mnie jako na ministrze finansów ciąży nie tyle prawo, co bezdyskusyjny obowiązek wyjaśnienia wszystkich wątpliwości i niejasności a w przypadku tej uchwały mamy do czynienia z wyłącznie takimi niejasnościami. Dlatego zwróciłem się do PKW o interpretację i wykładnię tego, co PKW ma na myśli” – powiedział minister.

„Zadałem kilka pytań. Najważniejsze to zwróciłem się o potwierdzenie, czy paragraf 2 oznacza, że uchwała może być wykonana wyłącznie w przypadku uprzedniego rozpatrzenia skargi komitetu wyborczego przez Sad Najwyższy – uwaga – ukonstytuowany w sposób zgodny z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – powiedział minister finansów.

Przypomniał, że zgodnie z Konstytucją RP „nas obowiązuje również prawo unijne”. Wyjaśnił, że dlatego chce, by PKW mu na to pytanie odpowiedziała. Dopytywany, czy chodzi o to, aby PKW stwierdziła, czy Izba Kontroli Nadzwyczajnej jest sądem w rozumieniu polskiego i europejskiego prawa, minister Domański odpowiedział, że „ja ich pytam, czy dysponują takim orzeczeniem”.

„A jeśli takie orzeczenie mają, to chciałbym, aby mi je wskazano, dlatego że ja muszę, zanim podejmę dalsze działania, wyjaśnić wątpliwości” – dodał. – „Oczekuję odpowiedzi ze strony PKW a nie tylko i wyłącznie przewodniczącego PKW pana Marciniaka. Dla mnie jest istotne, aby tę sprawę wyjaśnić bez niezbędnej zwłoki, bo to sprawa niezwykle ważna dla Polski. Nie ma czasu, aby zwlekać, aby PKW odwlekała wyjaśnienia, o które dzisiaj poprosiłem” – powiedział także Domański.

Stwierdził, że sprawa jest ważna na tyle, że „przez ostatnich kilka dni w debacie publicznej rozmawiamy tylko o uchwale PKW. Powiedział także, że „bardzo liczy na odpowiedź PKW”.

„Będę regularnie – jeśli nie otrzymam takiej odpowiedzi – przypominał o tym PKW” – dodał.

Wyjaśnił, że w sprawie uchwały konsultował się z prawnikami w MF i że to oni rekomendowali zwrócenie się do PKW. Dopytywany był także, czy rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem i czy były naciski ze strony premiera.

„Rozmawiałem z panem premierem, dyskutowaliśmy o całej sytuacji. Nie było tutaj żadnych nacisków ze strony premiera, myślę, że mam pełne wsparcie” – powiedział Domański. – „Absolutnie tak” – odpowiedział na pytanie, czy miał wolną rękę przy tej decyzji.

Minister Domański powiedział także, że za rzecz „absolutnie niedopuszczalną” uważa on „próbę zastraszania szeregowych pracowników MF.

W sierpniu PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych z roku 2023, wykazując poparte dowodami nieprawidłowości w wydatkowaniu funduszy na kampanię w kwocie 3,6 mln zł. Skutek tej decyzji to pomniejszenie jednorazowej dotacji dla tej partii, tzw. zwrotu za wybory (prawie 38 mln zł) o trzykrotność zakwestionowanej kwoty, czyli o ok. 10,8 mln zł, oraz pomniejszenie blisko 26-milionowej rocznej subwencji z budżetu państwa na działalność partii o 10,8 mln zł. Konsekwencją jest też zwrot do Skarbu Państwa zakwestionowanej sumy, czyli 3,6 mln zł. PiS zaskarżył decyzję do Sądu Najwyższego, a Izba Kontroli rozpatrzyła ją 11 grudnia.

Zgodnie z prawem startująca samodzielnie w wyborach do Sejmu partia, która otrzymała w skali kraju co najmniej 3 proc., ma prawo do otrzymywania subwencji z budżetu państwa. Subwencja wypłacana jest każdego roku kadencji parlamentarnej, w czterech transzach kwartalnych. Transzę przekazuje się w miesiącu przypadającym po kwartale, za który jest wypłacana. PiS otrzymało w zeszłym roku dwie transze subwencji - za I i II kwartał.

Wypłata następnej transzy, za III kwartał, przypadała w październiku, ale minister finansów jej nie wypłacił, powołując się na sierpniową uchwałę PKW o odrzuceniu sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS. Resort finansów wyjaśniał wówczas, że w pierwszych dwóch transzach PiS wypłacono środki o wysokości blisko 13 mln zł, podczas gdy pomniejszona na mocy decyzji PKW kwota łączna subwencji za trzy kwartały to ponad 11 mln zł. Wypłacono więc PiS - uzasadnia MF - wyższą sumę niż ma do tego obecnie prawo, stąd z powodu nadwyżki nie przekazano trzeciej transzy, ale PiS otrzyma czwartą ratę - za IV kwartał. Wypłata będzie w styczniu 2025 r., wyniesie nieco ponad 2 mln zł i w efekcie dopełni to należącą się partii subwencję za 2023 r., której obecna wysokość to niewiele ponad 15 mln zł.

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jest właściwa do rozpatrywania skarg na uchwały Państwowej Komisji Wyborczej oraz protestów wyborczych i stwierdzania ważności wyborów. Izba ta powstała na mocy ustawy o SN z 2017 r. i tworzą ją osoby powołane po 2017 r. na urząd sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z 2017 r.

Status tych sędziów jest kwestionowany, a minister sprawiedliwości Adam Bodnar stwierdził wprost, że w myśl wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN "nie jest sądem".

Jeszcze w styczniu 2020 r. została podjęta uchwała trzech izb SN, zgodnie z którą nienależyta obsada sądu jest wtedy, gdy w jego składzie znajduje się osoba wyłoniona przez KRS po 2017 roku. Także TSUE - ostatnio w listopadzie br. - uznaje, że pytania prejudycjalne wysłane do niego przez sędziego SN mianowanego po 2017 r. są niedopuszczalne z uwagi na to, że zostały „skierowane przez skład orzekający nieposiadający statusu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy”. Status Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN jest podawany w wątpliwość także przez część członków PKW.

ms/ mmu/ amac/ ms/ drag/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (26)

dodaj komentarz
ironp
W artykule jest sformułowanie, że jest to sprawa bez precedensu...

Otóż nie jest to prawda. Na podstawie wyroku tej właśnie izby wypłacono kasę konfederacji. I to jest precedens.

Tak że nie jest ważne jak sobie interpretujecie prawo, minister finansów je łamie (bo słucha się tej izby w sprawie konfederacji i nie słucha
W artykule jest sformułowanie, że jest to sprawa bez precedensu...

Otóż nie jest to prawda. Na podstawie wyroku tej właśnie izby wypłacono kasę konfederacji. I to jest precedens.

Tak że nie jest ważne jak sobie interpretujecie prawo, minister finansów je łamie (bo słucha się tej izby w sprawie konfederacji i nie słucha w sprawie pisu).
maxykaz
Sprytne, KO zaczęło grać takimi samymi kartami jak PIS - czyli znaczonymi. I gitara :-))))
Panie Ferdku jest dla pana wypłata . Dostanie pan swoją wypłatę jak da mi pan zaświadczenie że nie jest pan płatnikiem VAT w jednym z panstw ameryki łacińskiej
kimdzonk
cztery dni myślał nad uchwałą PKW i nadal nie rozumie ... biedak
jaroslaw_kaczynski
Szanowny panie ministrze lub po prostu, drogi Andrzeju. Jesteś jeszcze taki młody, jest rodzina. Zastanów się, co jest dla ciebie naprawdę ważne, jeszcze jest czas. Nie straszę ani nie grożę, ostrzegam tylko przed skutkami nieprzestrzegania prawa.
maxykaz
:-) jak kuba bogu tak bóg kubie. kasy ni ma
samsza
W prawie jest napisane wprost co ma zrobić... chyba, że pojawią się wątpliwości.
:)

Ten "jedyny możliwy" krok, w logice partyjnego zawłaszczania państwa, był zapowiadany, ok.
samsza
emeryci czekają na podwyżkę swoich świadczeń, jakiej powinien dokonać ZUS, wynikającą z "nieopublikowanego" wyroku TK, czym się martwi RPO

Co z milionami dla emerytów ?

https://www.money.pl/gospodarka/sady-i-tk-najwiekszy-bol-glowy-rzecznika-praw-obywatelskich-7086518925605536a.html
samsza odpowiada samsza
Limit emerytury uprawniający do wypłaty czternastki nie jest waloryzowany, co rok jacyś emeryci tracą świadczenie.

Co z milionami dla emerytów ?

https://www.fakt.pl/pieniadze/czternastki-zaskocza-seniorow-wyzsze-wyplaty-w-2025-r-nie-dla-wszystkich/21m2nh4
einstachu
Sz. Panie Ministrze, proszę nie przesadzać z tym mniemaniem, że to Pan podejmuje decyzje. Siedzieć pójdą, jeśli pójdą, upoważnieni szeregowi inspektorzy. A ich się nie zastrasza, a poucza.
maxykaz
jak nie bedzie kasy to bedziecie głośno tupać i grozić buhahahaha

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki